Rosja wydała w niedzielę ostre oświadczenie, stojąc „bark w bark” z Caracas i potępiając amerykańską postawę wojenną na południowych Karaibach. Kreml ostrzega przed eskalacją prowadzącą do otwartego konfliktu, apelując do administracji Trumpa o unikanie zaostrzania napięć. Zastępca ministra spraw zagranicznych Siergiej Riabkow skrytykował Waszyngton za pragnienie bezwarunkowej dominacji w regionie, które stało się znakiem rozpoznawczym Trumpa.
Riabkow podkreślił, że „napięcia nie maleją” i „eskalacja trwa” u wybrzeży Ameryki Łacińskiej, wskazując na serię prawie dwóch tuzinów śmiertelnych amerykańskich ataków na łodzie przemytników narkotyków od września. „To przede wszystkim z powodu pragnienia narzucenia bezdyskusyjnej dominacji Stanów Zjednoczonych” – wyjaśnił, dodając solidarność z Wenezuelą po niedawno podpisanym porozumieniu o strategicznym partnerstwie.
CYNICZNYM OKIEM: Rosja solidarna z Maduro? Bardziej jak teatrzyk, gdzie Kreml macha szablą, ale nie wysyła floty – bo rozmowy z Trumpem o Ukrainie ważniejsze niż karaibskie awantury. Dominacja USA? To po prostu stara Doktryna Monroe w nowym opakowaniu z napisem „Trump”.
Amerykańska Strategia Bezpieczeństwa – powrót do „Korytarza Trumpa”
Oświadczenia Kremla mogą odnosić się do świeżo opublikowanej (w piątek) amerykańskiej Strategii Bezpieczeństwa Narodowego, która ustanawia Półkulę Zachodnią jako najwyższy priorytet. Dokument zapowiada asertywne podporządkowanie „Korytarza Trumpa” Doktrynie Monroe, czyli dostosowanie globalnej obecności wojskowej USA do pilnych zagrożeń w regionie i oddalenie od mniej istotnych teatrów.
Rosja, jako długoletni sojusznik prezydenta Maduro, wyraża nadzieję, że Trump powstrzyma się od dalszej eskalacji. „Wspieramy Wenezuelę, tak jak ona wspiera nas, w wielu dziedzinach. W tej godzinie próby stoimy bark w bark z Caracas i wenezuelskim przywództwem” – zaznaczył Riabkow.
Geopolityczne kalkulacje – solidarność z limitem
Mimo formalnych apeli Caracas o więcej pomocy, w tym dostawy broni, mało prawdopodobne, by Moskwa ruszyła z bezpośrednim wsparciem. Kreml balansuje delikatne wysiłki poprawy relacji z Waszyngtonem, zwłaszcza w kontekście rozmów o deeskalacji na Ukrainie. To pokazuje, jak strategiczne partnerstwo Rosja-Wenezuela styka się z realiami dyplomatycznymi.
Amerykańskie ataki na przemytników i nowa strategia bezpieczeństwa podkreślają zmianę priorytetów Trumpa ku najbliższemu otoczeniu USA. Rosja widzi w tym zagrożenie dla regionalnej równowagi, wzywając do opamiętania. Czy karaibski pat stanie się testem dla relacji Moskwa-Waszyngton, czy tylko kolejnym epizodem zimnej wojny 2.0? Konflikt wisi na włosku, a słowa Riabkowa brzmią jak ultimatum opakowane w dyplomatyczną elegancję.


