Poniedziałkowy poranek na rynkach przyniósł scenariusz, którego inwestorzy obawiali się od tygodni. Cena ropy WTI przebiła poziom 115 dolarów za baryłkę, zbliżając się do powojennych szczytów, napędzana długim weekendem pełnym zarówno kinetycznej, jak i słownej eskalacji konfliktu z Iranem. Do tego doszły mocne dane z amerykańskiego rynku pracy oraz przypomnienie Iranowi przez prezydenta Trumpa o zbliżającym się terminie zawarcia porozumienia – mieszanka, która skutecznie podpaliła rynek surowców.

Blisko powojennych rekordów…

Jeszcze niedawno rynki żywiły nadzieję na rozłączenie trajektorii ropy i akcji.

Ta dywergencja właśnie się kończy – kontrakty terminowe na S&P 500 traciły około 0,7% we wczesnej fazie handlu, a kontrakty na obligacje skarbowe i złoto również znalazły się pod presją. Kurs USD/JPY oscylował w okolicach 159,70.

Kalendarz ryzyka pęka w szwach
CYNICZNYM OKIEM: Iran grozi, Trump stawia ultimatum, a rynki udają zaskoczenie – jakby ktoś był zdumiony, że podpalanie zasłon w kuchni prowadzi do pożaru domu.
Konflikt z Iranem to jednak tylko jeden z elementów układanki. Przed inwestorami seria publikacji danych, która może zdecydować o kierunku rynku na najbliższe tygodnie. Wskaźnik PCE pojawi się 9 kwietnia, CPI 10 kwietnia, a posiedzenie FOMC zaplanowano na 29 kwietnia – każda z tych dat to potencjalny punkt zapalny dla i tak już napiętych rynków.
Analitycy SpotGamma zwracają uwagę na niepokojący sygnał ze struktury terminowej indeksu SPX. Wróciła ona do stanu contango, co oznacza, że opcje wyceniają wyższą zmienność w nadchodzących tygodniach niż w terminie natychmiastowym. Rynek spodziewa się więc, że najgorsze dopiero nadejdzie.

Porównanie krzywej contango z terminową zmiennością implikowaną ujawnia znaczący spread właśnie wokół dat publikacji CPI oraz posiedzenia FOMC. Zdaniem SpotGamma sugeruje to, że obecne pozycjonowanie inwestorów może nie w pełni odzwierciedlać ryzyko zdarzeń, jakie mogą przynieść te katalizatory.
Obraz dopełnia trifecta technicznych sygnałów ostrzegawczych – ujemna gamma, odwrócenie relacji zmienności implikowanej do zmienności realizowanej oraz wciąż stromo nachylona krzywa zmienności. Wszystko to składa się na jednoznaczny przekaz – zachować czujność.
CYNICZNYM OKIEM: Rynki finansowe to jedyne miejsce, gdzie ludzie kupują parasol dopiero wtedy, gdy woda sięga im do kolan – i jeszcze negocjują cenę.



