Ropa po 141 USD, most w gruzach. Wojna z Iranem wymyka się spod kontroli

Trump chwali się gruzami, Iran odpowiada listą celów

Adrian Kosta
9 min czytania
Iran Ormuz ropa Trump Izrael

Świat budził się w czwartek z nadzieją na spokojny długi weekend. Zamiast tego dostał cenę ropy na poziomie niewidzianym od 2008 roku, zniszczony najwyższy most na Bliskim Wschodzie i prezydenta Stanów Zjednoczonych, który w mediach społecznościowych chwali się wysadzaniem infrastruktury cywilnej. Dated Brent – najważniejszy na świecie wskaźnik ceny fizycznych baryłek ropy, oparty na ładunkach kupowanych i sprzedawanych na Morzu Północnym – osiągnął poziom 141,37 USD za baryłkę, bijąc rekordy sprzed niemal dwóch dekad. Tyle kosztuje świat eskalacja, w której nikt nie zamierza odpuścić pierwszy.

ROPA

Konflikt między Stanami Zjednoczonymi a Iranem wchodzi w fazę, w której retoryka i rzeczywistość zaczynają niebezpiecznie na siebie nachodzić. Donald Trump w przemówieniu z Białego Domu ogłosił, że irańska marynarka wojenna przestała istnieć, siły powietrzne są w ruinie, a przywódcy – „większość z nich… nie żyją”. Jednocześnie obiecał kolejne dwa do trzech tygodni „niezwykle silnych” uderzeń i zapowiedział cofnięcie Iranu „do epoki kamienia łupanego, tam gdzie ich miejsce”. Co istotne, w całym przemówieniu nie padło ani jedno słowo o zawieszeniu broni, a konkretny harmonogram zakończenia działań pozostał jedynie mglistą obietnicą.

Trump chwali się gruzami, Iran odpowiada listą celów

Most B1 łączący Teheran z Karadżem – według irańskiej agencji Fars najwyższy most na Bliskim Wschodzie – został trafiony w czwartkowych nalotach. Konstrukcja, która została właściwie dopiero ukończona i oddana do użytku na początku tego roku, legła w gruzach. Irańskie media państwowe podają, że w wyniku nalotów zginęło osiem osób, a niemal sto zostało rannych.

Trump skomentował zniszczenie mostu z charakterystyczną dla siebie subtelnością w mediach społecznościowych: „Największy most w Iranie runął i nigdy więcej nie zostanie użyty – a to dopiero początek!”

Następnie dorzucił groźbę napisaną wielkimi literami, która stała się już jego znakiem rozpoznawczym: „CZAS, ABY IRAN ZAWARŁ UKŁAD, ZANIM BĘDZIE ZA PÓŹNO I NIC NIE ZOSTANIE Z TEGO, CO WCIĄŻ MOGŁOBY STAĆ SIĘ WIELKIM KRAJEM!”

CYNICZNYM OKIEM: Najpierw wysadzamy ci most, potem proponujemy układ. Dyplomacja w stylu szefa mafii – najpierw podpalenie, potem wizytówka ubezpieczyciela.

Iran nie pozostał jednak bierny. W odpowiedzi na zniszczenie mostu B1 opublikował szczegółową listę celów logistycznych w Izraelu i Zatoce Perskiej. Na liście znalazły się krytyczne wąskie gardła kolejowe na linii północ-południe w Izraelu, a przede wszystkim most Yarkon, przez który – zdaniem Teheranu – ma przechodzić większość ciężkiego transportu izraelskich sił zbrojnych.

Kolejnym wskazanym celem jest tunel Jezreel, postrzegany jako jedyna kluczowa trasa przesyłu paliwa i amunicji w głąb lądu z portu w Hajfie. Sam port – główny węzeł handlowy i morski Izraela – również figuruje na liście, podobnie jak stacja Rehout, centralny punkt kierujący ładunki do obszarów przyfrontowych. Duża rafineria ropy naftowej w Hajfie została zresztą zaatakowana już wcześniej, i to więcej niż raz.

Irańskie media wymieniły także alternatywną linię logistyczną Izraela – korytarz lądowy rozciągający się od Jebel Ali przez Arabię Saudyjską i Jordanię. W obliczu presji na szlaki morskie ten pustynny szlak stał się niezbędny dla izraelskiej logistyki, co czyni go oczywistym celem.

Osobnym i szczególnie niepokojącym wątkiem jest atak IRGC na centrum przetwarzania w chmurze Amazon w Bahrajnie – sygnał, że Iran rozszerza definicję celów strategicznych na infrastrukturę cyfrową. Wojna przenosi się z pól bitew do serwerowni.

Cieśnina Ormuz – klucz do globalnej gospodarki na zamku

Cieśnina Ormuz, przez którą przepływa znaczna część światowego eksportu ropy, pozostaje praktycznie zamknięta. Irańskie ataki na statki handlowe i ciągłe groźby wstrzymały niemal cały ruch przez tę drogę wodną łączącą Zatokę Perską z oceanami. Według szacunków Bloomberga bezpośrednio zaatakowanych zostało dotychczas co najmniej 16 tankowców.

Jest jednak cień nadziei – i to właśnie on wyhamował wzrost cen ropy. Iran i Oman przygotowują wspólny protokół dotyczący potencjalnego przywrócenia ruchu w cieśninie. Kazem Gharibabadi, zastępca irańskiego ministra spraw zagranicznych ds. prawnych i międzynarodowych, oświadczył, że nawet w warunkach pokojowych ruch statków powinien być monitorowany i koordynowany z krajami przybrzeżnymi.

„Oczywiście wymogi te nie będą oznaczać ograniczeń, lecz mają na celu ułatwienie i zapewnienie bezpiecznego przejścia oraz świadczenie lepszych usług statkom korzystającym z tej trasy” – zapewnił Gharibabadi.

Jednocześnie nie krył wojennej rzeczywistości: „Muszę podkreślić, że cieśnina Ormuz była otwarta, a ruch odbywał się swobodnie. To naturalne, że w obliczu aktu agresji napotykamy poważne problemy. Jesteśmy teraz w stanie wojny i nie możemy oczekiwać, że zasady przedwojenne będą obowiązywać w warunkach wojennych.”

Iran oświadczył również, że przygotowuje opłaty za przepłynięcie cieśniny, które mogą wynosić około 2 milionów dolarów od jednostki. To kwota, która z pewnością zostanie wliczona w cenę każdej baryłki ropy i każdego kontenera z towarem.

Równolegle do irańsko-omańskich rozmów, brytyjski premier Keir Starmer zwołał wirtualny szczyt ponad 30 krajów, by omówić metody ponownego otwarcia cieśniny. Minister spraw zagranicznych Yvette Cooper przewodniczy spotkaniu, które ma ocenić „wszystkie realne środki dyplomatyczne i polityczne” w celu przywrócenia swobody żeglugi, zagwarantowania bezpieczeństwa uwięzionym statkom i marynarzom oraz wznowienia ruchu kluczowych towarów. Wymowny jest fakt, że Stany Zjednoczone nie są reprezentowane na tym szczycie.

CYNICZNYM OKIEM: Trzydzieści krajów spotyka się na wirtualnym szczycie, żeby porozmawiać o otwarciu cieśniny, której nie zamknęły – a kraj, który ją de facto zablokował bombardowaniami, nie raczył się pojawić.

Nocna eskalacja i wywiad, który mówi co innego niż prezydent

Godziny nocne przyniosły jeden z największych irańskich ataków rakietowych na Izrael. Wiele salw rakiet i amunicji kasetowej zostało wystrzelonych od północy. Kilku Izraelczyków zostało rannych, pojawiają się doniesienia o poszkodowanych dzieciach i niemowlętach. Szczególnie niepokojące jest dołączenie Hutich do irańskich ataków rakietami balistycznymi – jemeńska grupa koordynuje fale uderzeń zarówno z Teheranem, jak i z Hezbollahem na północy.

Co najmniej 50 rakiet wystrzelono z samego południowego Libanu w kierunku północnego Izraela i Hajfy. Izrael odpowiedział bombardując co najmniej 40 celów infrastruktury Hezbollahu w Libanie w ciągu ostatnich 24 godzin, zabijając 10 bojowników.

Wśród nocnych irańskich celów znalazły się baza sił lądowych, magazyny rakiet balistycznych oraz obiekty w pobliżu Isfahanu. Pojawiły się doniesienia o uderzeniach na Jordanię, północny Irak, a także państwa Zatoki Perskiej. Katar domaga się od Teheranu odszkodowania za ogromne straty i zniszczenia, składając kolejny list do ONZ.

Tymczasem The New York Times ujawnił informację, która stoi w sprzeczności z optymistyczną retoryką Trumpa. Kilka amerykańskich agencji wywiadowczych uważa, że Iran nie jest obecnie skłonny do angażowania się w poważne negocjacje. Oceny wywiadowcze wskazują, że irański rząd wierzy w swoją silną pozycję w wojnie i nie zamierza ulegać dyplomatycznym żądaniom Ameryki.

„Iran chce utrzymać otwarte kanały komunikacji, ale nie ufa Stanom Zjednoczonym i nie uważa, by prezydent Trump poważnie myślał o negocjacjach” – pisze NYT, powołując się na amerykańskich urzędników.

Jest jednak pewna furtka. Dwóch irańskich urzędników i urzędnik pakistański stwierdzili, że Teheran mógłby zaangażować się dyplomatycznie pod odpowiednimi warunkami – chce zobaczyć, że Waszyngton jest gotowy poważnie rozmawiać o zakończeniu wojny, a nie jedynie negocjować tymczasowe zawieszenie broni. Co istotne, język publicznych oświadczeń Iranu jest ostrzejszy niż ten w prywatnych wiadomościach przekazywanych Stanom Zjednoczonym.

Operacja Epic Fury, jak nazywane są amerykańsko-izraelskie uderzenia, zdaje się teraz celować w budynki i centra odgrywające kluczową rolę w cywilnej infrastrukturze Iranu i podtrzymywaniu codziennego życia obywateli.

Most B1 jest tego najświeższym, ale z pewnością nie ostatnim przykładem. Szef irańskiej armii zaostrzył ton, ostrzegając: „jeśli wróg podejmie próbę operacji lądowej, nikt nie powinien przeżyć”. Stany Zjednoczone odpowiedziały skierowaniem w region tysięcy dodatkowych żołnierzy. Spirala nakręca się dalej, a ropa po 141 dolarów jest jedynie jej symptomem, nie chorobą.


Informacja prawna / Disclaimer
Portal Cynicy.pl publikuje treści własne redakcji oraz opracowania oparte na materiałach i koncepcjach autorów zewnętrznych (cytaty, analizy, video transkrypty).
– Opinie w opracowaniach zewnętrznych nie odzwierciedlają stanowiska redakcji.
– Redakcja nie odpowiada za ich dokładność, kompletność czy skutki wykorzystania.
– Cytaty mieszczą się w dozwolonym użytku (art. 29 ustawy o prawie autorskim).
– Zgłoszenia/zażalenia: redakcja@cynicy.pl – usuwamy po weryfikacji.

Opisz, co się wydarzyło, dorzuć, co trzeba (dokumenty, screeny, memy – tutaj nie oceniamy), i wyślij na redakcja@cynicy.pl. Nie obiecujemy, że wszystko rzuci nas na kolana, ale jeśli Twój mail wywoła u nas chociaż jeden cyniczny uśmiech, jest nieźle.

KOMENTARZE

KOMENTARZE

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *