Rzeczniczka chińskiej Narodowej Komisji Rozwoju i Reform (NDRC), Li Chao, wydała rzadkie i poważne ostrzeżenie przed ryzykiem bańki inwestycyjnej w sektorze humanoidalnej robotyki, gdzie ponad 150 firm i startupów rozwija niemal identyczne roboty. Ta nadmierna unifikacja technologii może spowodować cykl krachu i zdławić prawdziwe innowacje, zwłaszcza że dynamika wzrostu realizuje się kosztem jakości i różnorodności badań.
Co ciekawe ostrzeżenie to pojawia się w momencie, gdy Elon Musk planuje zwiększyć produkcję robota Tesla Optimus w przyszłym roku.
Popularność robotów humanoidalnych eksplodowała, również dzięki ciekawym spektaklom z udziałem robota Unitree wyposażonego kiedyś w miotacz ognia, którego wersja bez tej funkcji stała się przedmiotem masowej konsumpcji. Na rynku chińskim indeks Solactive China Humanoid Robotics, monitorujący notowania 20 firm działających w tej branży, wzrósł o około 28,5% od początku 2025 roku, a w porównaniu z minimami 2024 roku jego wartość się podwoiła.

Bańka, która może zatrzymać rozwój branży
Eksperci zauważają wyraźne symptomy przegrzania: choć sektor ma olbrzymi potencjał i Citi prognozuje wartość rynku robotów humanoidalnych na poziomie 7 bilionów dolarów do 2050 roku, masowa adopcja jest spodziewana dopiero w latach 30. XXI wieku. Tymczasem wartość rynkowa firm rośnie szybciej niż ich rzeczywista wydajność i zastosowanie przemysłowe.
Bloomberg informuje, że wiele firm działa na granicy rentowności, a kluczowe startupy operują na stracie – ponad 70% z nich nie generuje zysków i nie spełnia oczekiwań rynku. Wycena branży wskazuje na nadmierne oczekiwania inwestorów – wskaźnik cena do zysku (P/E) wynosi około 58 razy, znacznie przewyższając średnią rynkową dla sektora technologii w Chinach (32 razy).
CYNICZNYM OKIEM: Chińska robotyka humanoidalna to dzisiaj spektakl masowy – wirale na TikToku z robotami tańczącymi i walczącymi, emocje inwestorów na pełnym gazie – ale czy to sztuka czy science fiction? Gdy echo się skończy, zostanie kupa identycznych robotów i rachunek do zapłaty.
Indeks Solactive China Humanoid Robotics po imponującym wzroście prawie 60% do października 2025 roku, zanotował korektę około 20% po ostrzeżeniach rządu i danych o powielaniu i braku innowacyjności firm. Większość przedsiębiorstw buduje bardzo podobne roboty, co nie tłumaczy rosnącego entuzjazmu, a wręcz zagraża dalszym inwestycjom i rozwojowi prawdziwych przełomów technologicznych.
Morgan Stanley prognozuje sprzedaż około 12 000 humanoidalnych robotów w 2026 roku, znacznie mniej niż optymistyczne 100 000, a do 2030 roku liczba może osiągnąć około 114 000 sztuk. Obecna efektywność robotów nadal odstaje od ludzkiej, co potwierdza daleką drogę do powszechnej adopcji.
Przyszłość humanoidalnej robotyki – wyzwania i nadzieje
Chiński rząd i eksperci jasno podkreślają, że tempo rozwoju trzeba spowolnić i skupić się na jakości, różnorodności oraz realnym zastosowaniu technologii, aby uniknąć bańki, która mogłaby zniszczyć całe ekosystemy startupowe i inwestycyjne.
Pomimo tych zagrożeń rynek humanoidalnych robotów jest oczekiwany jako kluczowy sektor strategiczny, integrujący sztuczną inteligencję i zaawansowaną produkcję, co czyni go fundamentem przyszłej gospodarki, ale to fundament, na którym trzeba pracować z rozwagą, nie na pokaz.
Chińska humanoidalna robotyka to fascynująca, ale ryzykowna gra na krawędzi – pełna nadziei, hype’u i ostrzeżeń o bańce, której konsekwencje mogą zdefiniować ten rynek na dekady.


