Na froncie w Ukrainie po raz pierwszy zarejestrowano scenę, która dotąd należała wyłącznie do kina science fiction: rosyjscy żołnierze poddali się uzbrojonemu robotowi. Na nagraniu opublikowanym w serwisie X widać, jak trzyosobowy oddział Rosjan ostrożnie zbliża się do półautonomicznego pojazdu TW‑7.62, zdejmuje hełmy i broń, a następnie kładzie się na ziemi. Maszyna mierzy mniej więcej połowę długości Mini Coopera, a jej konstruktorzy – ukraińska firma DevDroid – twierdzą, że to pierwszy przypadek wymuszenia kapitulacji przez bezzałogowy system lądowy.
TW‑7.62 jest wyposażony w komputer balistyczny i system sztucznej inteligencji zdolny do samodzielnego wykrywania i śledzenia celów. Operator ma nadzór nad maszyną, ale algorytmy podejmują decyzje o celowaniu i manewrowaniu. Dotąd tego typu pojazdy służyły głównie do transportu i ewakuacji rannych. Po tym incydencie staje się jasne, że zaczynają pełnić również funkcje ofensywne.
CYNICZNYM OKIEM: Historia zna przypadki, gdy żołnierze poddawali się bez walki. Ale pierwszy raz przeciwnik miał koła, procesor i… brak miłosierdzia w kodzie.
Od pojazdów do humanoidów
Ukraiński epizod zwrócił uwagę branży obronnej i firm technologicznych. W Kalifornii firma Foundation rozwija humanoidalnego robota Phantom MK1, przeznaczonego zarówno do zastosowań cywilnych, jak i wojskowych. W przeciwieństwie do konkurentów – Boston Dynamics, Agility Robotics, czy ANYbotics – Foundation otwarcie przyznaje, że szkoli swoje maszyny do zadań bojowych i obsługi broni palnej.

Według szefa firmy, Sankaeta Pathaka, Phantom MK1 przeszedł już trening z użyciem pistoletu kalibru 9 mm. W 2025 roku wyprodukowano 40 egzemplarzy, a plany przewidują ich rozszerzenie do 10 tysięcy w 2026 i nawet 50 tysięcy do 2027 roku. Firma ma podpisany kontrakt z amerykańskim Departamentem Obrony – jednym z niewielu w USA obejmujących rozwój humanoidalnych jednostek bojowych.

CYNICZNYM OKIEM: Kiedyś żołnierze śpiewali w marszu. Dziś wystarczy, że robot zaktualizuje firmware. Muzyka frontu trafia do folderu „autonomiczne procedury bojowe”.
Eksperci ostrzegają, że Ukraina może stać się poligonem testowym dla uzbrojonych robotów nowej generacji, zanim jeszcze świat zdoła ustalić zasady ich użycia. Twórcy Foundation nie wykluczają, że testy bojowe Phantomów rozpoczną się właśnie tam jeszcze w tym roku.
Tak oto, niepostrzeżenie, w sercu Europy rodzi się nowa epoka konfliktów, w której broń nie tylko strzela, ale też myśli. A jeśli drony już zmieniły wojnę, to humanoidy – jak pokazuje historia z TW‑7.62 – mogą ostatecznie zmienić definicję tego, kogo dziś nazywamy żołnierzem.



I bardzo dobrze. Kluczowe jest zniesienie absolutnie archaicznego i dyskryminującego przepisu o obowiązku obrony Ojczyzny. I niech sobie politycy obu stron wysyłają zabawki przeciw sobie (za nasze daniny kupionych, ale przynajmniej nie za daninę życia dosłownie).
Cześć!
DOKŁADNIE TAK. Podpisujemy się pod tym rękoma i nogami. Zresztą współczesna wojna poniekąd to wymusza i to jakiś pozytyw w całej tej psychozie ziemskich konfliktów.
Pozdrowienia