Robert Kiyosaki, autor bestsellerowej książki „Bogaty ojciec, biedny ojciec” i wieloletni orędownik Bitcoina , ujawnił 21 listopada 2025 roku, że sprzedał swoje zasoby kryptowaluty o wartości około 2,25 miliona dolarów po cenie około 90 000 dolarów za sztukę. Ten ruch nastąpił w środku największego od dawna spadku na rynku kryptowalut, kiedy BTCprzechodził gwałtowną korektę ze szczytów powyżej 126 000 dolarów do poziomów poniżej 85 000 dolarów.
CYNICZNYM OKIEM: Człowiek, który zachęcał innych do trzymania Bitcoina „na zawsze”, nagle przedwcześnie ucieka z rynku. Czy to panika, czy genialny ruch oczyszczenia portfela?
Zysk i reinwestycje – realizacja filozofii „Bogatego ojca”
Kiyosaki zrealizował gigantyczny zysk – kupował Bitcoina, gdy kosztował około 6 000 dolarów, co oznacza stopę zwrotu na poziomie około 1400 procent. Jednak nie wycofał się całkowicie z inwestowania.
Środki ze sprzedaży przeznaczył na tradycyjne, przynoszące stały przepływ pieniężny biznesy – dwa centra chirurgiczne i firmę z branży billboardowej, które mają generować 27 500 dolarów miesięcznie wolnego od podatku dochodu.
Mimo tej decyzji Kiyosaki podkreśla, że pozostaje długoterminowym zwolennikiem Bitcoina i planuje ponownie zacząć go kupować, wykorzystując dochody z nowych przedsięwzięć. Jako przykład taktyki inwestycyjnej wskazuje na realizację zysków i przesunięcie kapitału do efektywnych źródeł dochodu, zgodnie z naukami, które głosił w „Bogaty ojciec, biedny ojciec”.
Rynek kryptowalut pod presją
Sprzedaż Bitcoina przez tak znaną postać wywołała poruszenie na rynku, który od tygodni znajduje się pod presją spadków. W ciągu ostatnich siedmiu dni Bitcoin stracił około 12,3% wartości, przebijając kilka kluczowych poziomów wsparcia i utrzymując się poniżej 100 000 dolarów przez ponad półtora tygodnia. Indeks strachu i chciwości osiągnął rekordowo niski poziom 11, wskazując na „ekstremalny strach” inwestorów.

Kiyosaki zaznacza, że jego plan sprzedaży nie musi być wzorem dla innych inwestorów. Wskazuje na konieczność ostrożności wobec niestabilnej sytuacji makroekonomicznej i narastających ryzyk, zapowiadając, że światowa gospodarka szykuje się na „dziką przejażdżkę”. Jego decyzja to nie porzucenie Bitcoina, lecz racjonalna reakcja na zmieniające się warunki rynkowe i szukanie stabilności poprzez dywersyfikację i praktyczne inwestycje.
Decyzja Roberta Kiyosakiego to świadectwo dojrzałości inwestycyjnej i pragmatyzmu w świecie pełnym zmienności, który wymaga od inwestorów bardziej elastycznego podejścia niż ślepe trzymanie się jednej klasy aktywów.


