Pierwszy kwartał 2026 roku przyniósł poprawę sytuacji finansowej średnich i dużych przedsiębiorstw niefinansowych w Polsce, jak wynika z danych GUS. Wskaźnik rentowności obrotu netto wyniósł 3,8 procent, co oznacza wzrost o 0,4 punktu procentowego względem analogicznego okresu 2025 roku.
Źródłem tej poprawy był głównie szybszy wzrost przychodów niż kosztów prowadzenia działalności. W porównaniu z pierwszym kwartałem 2025 roku przychody ogółem zwiększyły się o blisko 6 procent, podczas gdy wskaźnik poziomu kosztów nieznacznie zmalał o 0,6 punktu procentowego, do 95,1 procent.
Niższe koszty energii kontra rosnące płace
Na wyniki przedsiębiorstw mogły wpłynąć zmiany w strukturze kosztów. Udział zużycia materiałów i energii był o 2 punkty procentowe mniejszy rok do roku i wynosił 40 procent kosztów firm.
W przeciwnym kierunku poszły wydatki na pracowników. Udział kosztów pracowniczych, obejmujących wynagrodzenia oraz ubezpieczenia społeczne i inne świadczenia, nieznacznie wzrósł i stanowił prawie 22 procent poniesionych kosztów.
Mimo tej presji firmy obroniły swoją rentowność. Udało się to dzięki wyższej dynamice przychodów i ograniczeniu części innych kosztów działalności.

CYNICZNYM OKIEM: Rentowność rośnie głównie dlatego, że energia staniała szybciej, niż zdrożały pensje. Cała sztuka zysku sprowadza się do tego, by jeden rachunek spadał prędzej od drugiego.
Wyniki bardzo różniły się jednak w zależności od branży. Najwyższą rentowność obrotu netto osiągnęły przedsiębiorstwa związane z wytwarzaniem i zaopatrywaniem w energię oraz działające w obszarze informacji i komunikacji, w obu przypadkach po 8 procent.
Spektakularną zmianę zaliczyło górnictwo. Sektor ten poprawił rentowność aż o 14 punktów procentowych, choć rok wcześniej wykazywał ujemny wynik na poziomie minus 8 procent, co mogło być efektem niskiej bazy oraz wzrostu cen w branży.
Po przeciwnej stronie znalazło się budownictwo. Zanotowało ono największe pogorszenie rentowności, ze spadkiem o 2,2 punktu procentowego, ponieważ mimo utrzymującego się popytu sektor wciąż mierzy się z wysokimi kosztami pracy i relatywnie niskimi marżami.
Inwestycje odbijają, ale firmy zachowują ostrożność
Pierwszy kwartał przyniósł też zwiększenie aktywności inwestycyjnej przedsiębiorstw. Nakłady na inwestycje wyniosły 42,4 miliarda złotych i były niemal o 9 procent wyższe w cenach stałych niż rok wcześniej.
Również tutaj różnice między branżami były ogromne. Największy wzrost nakładów odnotowały firmy związane z transportem i gospodarką magazynową, gdzie inwestycje skoczyły o 49 procent w cenach bieżących, częściowo za sprawą niskiej bazy z 2025 roku.
Odwrotny ruch wykonał sektor obsługi rynku nieruchomości. Wydatki inwestycyjne spadły tam o 27 procent, choć rok wcześniej rosły aż o 94 procent, co wiąże się z efektem wysokiej bazy oraz większą ostrożnością wobec projektów kapitałochłonnych.
Nastroje przedsiębiorców pozostawały mieszane. Dane MIK pokazują, że wśród dużych firm przez cały kwartał przeważały oceny pozytywne, podczas gdy w średnich przedsiębiorstwach początkowa przewaga optymizmu osłabła w lutym i marcu na rzecz nastrojów negatywnych.
Wyraźnie lepiej wyglądała kwestia płynności. Odpowiedni komponent MIK przez cały kwartał utrzymywał się powyżej neutralnego poziomu 100 punktów, co świadczyło o stabilnej kondycji finansowej badanych firm.
Ostrożność widać było natomiast w podejściu do inwestycji. Oceny w tym obszarze pozostawały relatywnie niskie, w przedziale od 63,2 do 98,3 punktu, lecz i tak wyraźnie wyższe niż w maju 2025 roku, gdy wskaźnik wynosił zaledwie 40,4 punktu dla dużych firm oraz 51,7 punktu dla średnich. Może to wskazywać, że przedsiębiorstwa stopniowo odbudowywały skłonność do inwestowania, ostrożnie podchodząc jednak do bardziej kapitałochłonnych projektów.



