Amerykanie nigdy nie przepuścili okazji, by zamienić miłość w transakcję. W tym roku, na Walentynki, wydadzą rekordowe 29,1 miliarda dolarów – to wzrost z 27,5 miliarda w 2025. Przeciętny konsument planuje wybulić 200 dolarów na osobę, o 11 więcej niż rok temu. Dane Narodowej Federacji Detalistów (NRF) pokazują, że święto zakochanych bije na głowę większość innych okazji.
Wielu nie poprzestanie na romantycznej kolacji – 55 procent dorosłych Amerykanów zamierza uczcić 14 lutego. Badanie NRF na 7800 respondentach potwierdza trend: nawet w dobie inflacji miłość musi być oprawiona w prezenty. Średni wydatek na Walentynki (188,81 dolara w 2025) wyprzedza Wielkanoc (189,26), a co dopiero Halloween (114,45) czy Super Bowl (91,58). Tylko Wielkanoc minimalnie ją przebija.

CYNICZNYM OKIEM: Walentynki to nie święto miłości, lecz festiwal komercji. Kupujesz czekoladki nie po to, by pokazać uczucie, lecz by udowodnić, że stać cię na droższą wersję niż sąsiada.
Słodycze, kwiaty i prezenty dla pupila
Co trafia pod strzechę? Na pierwszym miejscu czekolada i słodycze (56 procent respondentów), tuż za nimi kartki z życzeniami i kwiaty (po 41 procent). To klasyka, która nie zawodzi – bo kto by nie uwierzył w miłość opakowaną w celofan?
Amerykanie nie ograniczają się do partnerów: 58 procent kupi prezenty dla dzieci, rodziców czy rodzeństwa, a 35 procent nie zapomni o pupilach. Psy i koty dostaną swoje serduszka, bo w erze pandemii rodzina czworonogów stała się równie ważna co ludzka.
Trend nie dziwi w świecie, gdzie emocje mierzy się portfelem. Walentynki to jedno z tych świąt, na które konsumenci „rzucają się najmocniej”, jak określa to NRF. Wydatek na Świętego Patryka (43,64 dolara) blednie przy tych kwotach, co pokazuje, że miłość – nawet ta kupna – jest inwestycją wartą zachodu.
CYNICZNYM OKIEM: Podaruj kwiaty, które zwiędną, czekoladę, która utonie w biodrach, i kartkę z wyprodukowanymi słowami. To nie miłość, to rytuał, który podtrzymuje gospodarkę lepiej niż jakikolwiek plan fiskalny.
Wzrost wydatków o 2 miliardy dolarów w rok to nie przypadek. To efekt marketingu, który wmawia, że brak prezentu równa się braku uczuć. Amerykanie łykają przynętę – i to dosłownie, bo słodycze dominują.
W tle infografiki Statisty pokazują, jak strzała Kupidyna trafia prosto w portfele, coraz głębiej. Miłość nigdy nie była taniej, ale w 2026 roku jej cena bije rekordy – i nikt nie narzeka, bo kto by przyznał, że serce da się kupić za 200 dolarów?


