Choć wskaźniki samobójstw w Polsce w ostatnich latach spadają, za tym pozornym sukcesem kryje się dramat – gwałtowny wzrost liczby samobójstw wśród dzieci i młodzieży do 19. roku życia. Z raportu Polskiego Towarzystwa Suicydologicznego wynika, że w 2025 roku odnotowano 26,8-procentowy wzrost w tej grupie. Trend, który przez dwa lata wskazywał poprawę, załamał się w sposób brutalny i niezrozumiały nawet dla ekspertów.

Profesor Adam Czabański, współautor raportu, nazwał zjawisko „sygnałem alarmowym dla całego systemu”, podkreślając, że choć rządowy program zapobiegania samobójstwom przyniósł efekty w innych grupach wiekowych, to młodzież wymyka się logice statystyki i skuteczności systemowych działań. Wśród ofiar coraz częściej znajdują się dziewczęta – aż 42 procent przypadków w grupie 13–18 lat. To odwrócenie wieloletniego trendu, w którym samobójstwa dominowały wśród chłopców.

CYNICZNYM OKIEM: W liczbach wszystko wygląda przejrzyście – kilka procent w górę, kilkaset przypadków mniej. Dopiero nazwisko dziecka w policyjnym raporcie przypomina, że za „trendami” stoją konkretne historie, często przegrane przez długie kolejki, obojętność i milczenie.
Przemoc, sieć i systemowe luki
Dr Halszka Witkowska z Polskiego Towarzystwa Suicydologicznego tłumaczy, że najczęściej źródłem kryzysów są przemoc psychiczna w domu i szkodliwe treści w internecie. Dzieci nie tylko doświadczają presji w rodzinie – coraz częściej żyją w świecie online, w którym przemoc przenika codzienność. Rówieśniczy hejt, cyberprzemoc i pornografia – to dziś emocjonalne pole minowe.

Lucyna Kicińska z Fundacji Życie Warte Jest Rozmowy wskazuje, że 66 procent młodych w wieku 11–17 lat doświadcza przemocy rówieśniczej, a ponad jedna trzecia pada ofiarą przemocy w internecie. Państwo w tej walce wciąż nie ma skutecznych mechanizmów ochrony. Szkoła często nie reaguje, bo sama nie została nauczona, jak reagować.
CYNICZNYM OKIEM: Ministerialne projekty pilotażowe przypominają zgrabnie nazwane plasterki przyklejane na otwartą ranę. Od lat wiadomo, że dzieci potrzebują rozmowy, a nie tylko kampanii i ulotek. Ale rozmowa nie ma budżetu unijnego, więc nie pojawia się w priorytetach.
Ministerstwo Edukacji wprowadza program wsparcia rówieśniczego w 200 szkołach, a resort zdrowia zapowiada kontynuację działań Biura ds. Zapobiegania Zachowaniom Samobójczym. Jednocześnie wciąż brak systemowego rozwiązania problemu hejtu i treści szkodliwych w sieci po zawetowaniu ustawy cyfrowej dostosowującej polskie prawo do unijnego Aktu o usługach cyfrowych (DSA).
Paulina Piechna-Więckiewicz z MEN podkreśla, że walka o zdrowie psychiczne dzieci to dziś także walka o higienę cyfrową, a opóźnienia legislacyjne to realne ryzyko kolejnych tragedii. Internet stał się przedłużeniem rzeczywistości, ale prawo wciąż reaguje, jakby był jej dodatkiem.
Bo kiedy dorośli spierają się o przepisy, dzieci w milczeniu rezygnują z życia.


