W erze cyfrowej każdy z nas ma stały dostęp do niewyczerpanej dawki przemocy – nie jako fikcji filmowej czy gry wideo, ale jako brutalnych, prawdziwych aktów, serwowanych nam na ekranach w mediach społecznościowych. Profesor Jeffrey Blevins z Uniwersytetu Cincinnati określa to jako „zamulacz umysłowy”, gdzie przemoc miesza się z codziennym feedem, powoli zmieniając ludzkie postawy i percepcję agresji.
Prawdziwa przemoc jako rozrywka – bez ograniczeń wiekowych
Platformy społecznościowe stwarzają warunki, w których ofiary przemocy i manifestacje brutalności stają się częścią masowej rozrywki.
- W odróżnieniu od fikcyjnych filmów, tutaj mamy do czynienia z prawdziwymi wydarzeniami, czasem fatalnymi w skutkach.
- Materiały są często opatrzone cynicznymi komentarzami lub zmieszane z lekkimi treściami, co ułatwia oswajanie się z brutalnością.
Dehumanizacja i polaryzacja polityczna – podłoże usprawiedliwiania przemocy
Andrew Selepak z Uniwersytetu Florydy wskazuje na rosnące podziały polityczne jako powód dehumanizacji dużych grup społecznych, co prowadzi do akceptacji, a nawet usprawiedliwiania przemocy wobec nich.
W warunkach, gdy platformy z trudem kontrolują dostępność brutalnych treści, ich popularność rośnie – a treści na granicy dozwolonego brutalizmu stają się wirusowe.
Badanie z 2024 r. w Anglii i Walii wykazało, że aż 70% nastolatków w wieku 13–17 lat miało styczność z prawdziwą przemocą na platformach społecznościowych.
TikTok, X, Facebook, Snapchat i Instagram notują wysokie wskaźniki ekspozycji na takie materiały.

Niedawne tragiczne zabójstwo politycznego komentatora Charliego Kirka, którego nagrania oglądały miliony, pomimo prób ograniczenia ich dystrybucji to praktyczny przykład celebrowania przemocy na żywo w Internecie.
Autor poleca: Komu przeszkadzał Charlie Kirk? Odrzucił 150 mln dolarów i zapłacił cenę
Desensytyzacja – odczulanie na przemoc
Długotrwałe narażenie na przemoc powoduje, że ludzie zaczynają reagować emocjonalnie coraz słabiej.
- Ludzie rzadko doświadczają przemocy bezpośrednio, ale media społecznościowe wystawiają ich na godziny oglądania aktów przemocy, czego próżno szukać w historii.
- Algorytmy personalizują treści, pokazując coraz więcej podobnych materiałów, nawet jeśli łamią zasady platformy.

CYNICZNYM OKIEM: Mechanizm naśladownictwa i emocjonalnego uzależnienia od sensacji stał się nową formą ludzkiego więzienia – konsument staje się coraz bardziej bezradnym widzem brutalnego spektaklu, którego producenci zarabiają na każdym uderzeniu klawisza „lubię to.”
Media społecznościowe – katalizator przemocy realnej
Nie tylko eksponują przemoc, ale ją mogą też generować – esaklując konflikty w przestrzeni realnej.
Badania z UK pokazują, że aż 16% osób deklaruje uczestnictwo w aktach przemocy, a dwie trzecie z nich wiąże to z mediami społecznościowymi. Platformy sprzyjają rozwojowi sporów międzyludzkich i eskalacji, nawet jeśli początkowo użytkownicy nie mieli tego na celu.
Media społecznościowe dostarczają teren dla działania propagandy przemocy i dehumanizacji, szczególnie w ujęciu politycznym, zwiększając akceptację dla przemocy wobec określonych grup.
Spadek empatii i rosnące uzależnienie młodzieży
- Aż 80% licealistów codziennie korzysta z mediów społecznościowych, niemal jedna trzecia nawet kilka razy na godzinę.
- Prawie połowa uważa, że spędza na nich zbyt dużo czasu i rośnie poparcie dla zakazu ich użytkowania przez dzieci w szkole przez cały dzień – co samo mówi wiele o wpływie.
Specjaliści zwracają uwagę, że bez monitorowania i edukacji na temat prawidłowego korzystania z mediów, młodzi ludzie będą narażeni na trwałe skutki psychiczne i społeczne.
Media społecznościowe przekraczają granice wpływu: z narzędzia komunikacji stają się maszyną do masowego oswajania i propagowania przemocy jako normy.
Konieczne jest zrozumienie, że platformy prowadzą podwójną grę – zarabiają na kontrowersjach i sensacjach, jednocześnie pozorując walkę z toksycznością.
Nie możemy pozwolić, by realność brutalności została rozmyta przez cyfrowy spektakl. Bo prawdziwe życie i prawdziwe społeczeństwo mogą tego nie przetrwać.


