Praca tymczasowa: ucz AI, jak odebrać ci pracę

Zawód: nauczyciel algorytmu. Stawka: własne miejsce pracy

Jarosław Szeląg
3 min czytania

Jeszcze niedawno pracowali w redakcjach, kancelariach i laboratoriach. Dziś uczestniczą w eksperymencie, w którym człowiek staje się własnym trenerem zastępcy. Startup z Doliny Krzemowej – Mercor – zatrudnia dziesiątki tysięcy „białych kołnierzyków” do szkolenia sztucznej inteligencji, która ma ich wkrótce zastąpić.

To nie science fiction. Jak opisuje Wall Street Journal, w 2025 roku ponad 30 tysięcy specjalistów pracuje dla Mercora przy poprawianiu odpowiedzi modeli AI tworzonych m.in. przez OpenAI i Anthropic. Wynagrodzenia sięgają od 45 do 250 dolarów za godzinę – krótkoterminowy zastrzyk gotówki i długoterminowy gwóźdź do własnej kariery.

CYNICZNYM OKIEM: W XIX wieku robotnicy obsługiwali maszyny. W XXI – uczą je, jak być robotnikami lepszymi od siebie.

Samozastępowanie zawodowe

Katie Williams, 30-letnia kontraktorka Mercora, spędza dni na ocenianiu jakości wideo tworzonych przez AI. Żartuje z przyjaciółmi, że „trenuje sztuczną inteligencję, by kiedyś zajęła jej miejsce.” Na Slacku słyszy to samo od współpracowników: wstyd i rezygnacja stały się emocjonalną walutą nowej gospodarki.

Jeszcze mocniej brzmi historia Petera Valdesa-Dapeny, byłego dziennikarza motoryzacyjnego, który po 20 latach w zawodzie stracił pracę. Teraz ocenia teksty pisane przez chatboty, ucząc algorytmy stylu, który sam kiedyś reprezentował. – „Nie wynalazłem AI i jej nie odwołam. Jeśli ja przestanę, to coś zmieni?” – pyta retorycznie.

Dla wielu to już nie wybór, tylko cyfrowa konieczność.

Ludzie w służbie algorytmu

Mercor sprzedaje tę rzeczywistość jako „kolejną rewolucję rynku pracy” – elastyczną, opartą na wiedzy i nowoczesności. Ale fakty są mniej inspirujące. Pracownicy nie tworzą już wartości – oni optymalizują własne wygaśnięcie.

Z danych Goldman Sachs wynika, że 17,4% amerykańskich firm już wdrożyło AI w przynajmniej jednej części działalności, a w dużych przedsiębiorstwach odsetek ten sięga 40%. Branże najbardziej narażone na automatyzację to marketing, grafika, obsługa klienta i IT.

Choć wpływ na rynek pracy jest jeszcze ograniczony, fala trwałych przesunięć wydaje się nieunikniona – już dziś zwolnienia z powodu AI dotknęły ponad 44 tysiące osób.

Mercor twierdzi, że jego kontraktorzy „czują odpowiedzialność za wpojenie modelom ludzkiej wiedzy i tonu.” W praktyce – przygotowują narzędzie, które jutro zastąpi ich samych.

Część z tych, którzy trenują algorytmy, mówi, że czuje się współautorami przyszłości. Inni – współoskarżonymi.

CYNICZNYM OKIEM: Nowy proletariat nie pracuje już przy taśmie – tylko przy promcie. Różnica? Tym razem to człowiek uczy maszynę, jak go zwolnić z większą empatią.


Informacja prawna / Disclaimer
Portal Cynicy.pl publikuje treści własne redakcji oraz opracowania oparte na materiałach i koncepcjach autorów zewnętrznych (cytaty, analizy, video transkrypty).
– Opinie w opracowaniach zewnętrznych nie odzwierciedlają stanowiska redakcji.
– Redakcja nie odpowiada za ich dokładność, kompletność czy skutki wykorzystania.
– Cytaty mieszczą się w dozwolonym użytku (art. 29 ustawy o prawie autorskim).
– Zgłoszenia/zażalenia: redakcja@cynicy.pl – usuwamy po weryfikacji.

Opisz, co się wydarzyło, dorzuć, co trzeba (dokumenty, screeny, memy – tutaj nie oceniamy), i wyślij na redakcja@cynicy.pl. Nie obiecujemy, że wszystko rzuci nas na kolana, ale jeśli Twój mail wywoła u nas chociaż jeden cyniczny uśmiech, jest nieźle.

TAGI:
KOMENTARZE

KOMENTARZE

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *