Porsche w kryzysie. Najgorsza sprzedaż od 2009, rekordowy spadek akcji

Mercedes, BMW i Jaguar Land Rover zgłaszają identyczne problemy

Jarosław Szeląg
3 min czytania

To miał być kolejny rok stabilnej elegancji i niemieckiej precyzji, a wyszedł – największy poślizg Porsche od szesnastu lat. W 2025 roku producent kultowego 911 dostarczył na światowe rynki 279 449 samochodów, o 10% mniej niż rok wcześniej (310 718). To największy spadek od czasów globalnego kryzysu finansowego 2009 roku.

porsche

Nie zaskoczyło więc, że akcje spółki zanurkowały o 10%, co oznacza najostrzejszy tygodniowy spadek od jej giełdowego debiutu w 2022 roku.

Kurs akcji Porsche na tygodniowym interwale czasowym
Kurs akcji Porsche na tygodniowym interwale czasowym

CYNICZNYM OKIEM: Porsche zawsze wygrywało wyścigi – dopóki konkurencją nie stał się rynek, w którym nawet prestiż ma problem z przebiciem się przez inflację.

Winny: rynek i… R&D

Załamaniu sprzedaży towarzyszy chłodne usprawiedliwienie zarządu. Jak wyjaśnił Matthias Becker, członek rady wykonawczej ds. sprzedaży i marketingu, winne są „luki w dostawach modeli 718 i Macan z silnikami spalinowymi”, „słabszy popyt w Chinach” oraz „świadoma polityka ograniczenia podaży.”

W tłumaczeniu na język inwestorów: Porsche ogranicza produkcję, bo nie może – lub nie chce – obniżać cen, które miały być wyrazem ekskluzywności, a nie problemu z popytem.

Jednocześnie spółka utknęła w okresie przejściowym – między światem spalin a elektryfikacją. Nowe wersje Macana i 718 w wersji EV są opóźnione, a globalny popyt na te konkretne auta elektryczne gwałtownie spada, bijąc rykoszetem również marki premium.

CYNICZNYM OKIEM: Przyszłość motoryzacji miała być elektryczna – dopóki klienci nie policzyli, że ładować luksus kosztuje więcej niż tankować rozsądek.

Nie tylko Porsche na hamulcu

Trudności Porsche wpisują się w szerszy kryzys europejskiej motoryzacji, gdzie zyski kurczą się, a rynek chiński dławi popyt i wymusza obniżki cen. Mercedes, BMW i Jaguar Land Rover zgłaszają identyczne problemy – spadek dostaw w Chinach, presję marżową i rosnącą konkurencję tanich marek z Azji.

Według Bloomberga, rozmowy analityków z szefami Porsche w Nowym Jorku ujawniły, że firma przechodzi „głęboką restrukturyzację” i „konserwatywny okres przejściowy, który potrwa co najmniej dwa lata.” Obecne nastroje wokół spółki – pięć rekomendacji „kupuj”, trzynaście neutralnych i jedenaście „sprzedaj” – mówią same za siebie.

Jedyne światełko w tunelu to zapowiedź zmiany CEO – na menedżera z doświadczeniem w Ferrari i McLaren Automotive. Według analityków Bernstein, właśnie ta rotacja może być „dziką kartą” – szansą na odzyskanie tempa w wyścigu z czasem.

CYNICZNYM OKIEM: Porsche zawsze stawiało na inżynierię emocji. Dziś musi nauczyć się inżynierii przetrwania. Bo luksus, jak się okazuje, też może mieć kryzys egzystencjalny.


Informacja prawna / Disclaimer
Portal Cynicy.pl publikuje treści własne redakcji oraz opracowania oparte na materiałach i koncepcjach autorów zewnętrznych (cytaty, analizy, video transkrypty).
– Opinie w opracowaniach zewnętrznych nie odzwierciedlają stanowiska redakcji.
– Redakcja nie odpowiada za ich dokładność, kompletność czy skutki wykorzystania.
– Cytaty mieszczą się w dozwolonym użytku (art. 29 ustawy o prawie autorskim).
– Zgłoszenia/zażalenia: redakcja@cynicy.pl – usuwamy po weryfikacji.

Opisz, co się wydarzyło, dorzuć, co trzeba (dokumenty, screeny, memy – tutaj nie oceniamy), i wyślij na redakcja@cynicy.pl. Nie obiecujemy, że wszystko rzuci nas na kolana, ale jeśli Twój mail wywoła u nas chociaż jeden cyniczny uśmiech, jest nieźle.

TAGI:
KOMENTARZE

KOMENTARZE

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *