Polska wieś bez długów – więcej bezpieczeństwa, mniej możliwości

Paradoks niskiego zadłużenia tam, gdzie żyje 40% Polaków

Jarosław Szeląg
5 min czytania

Z pozoru imponująca wiadomość: najmniejsze miejscowości w Polsce, zamieszkiwane przez niemal 16 milionów obywateli, mają wyjątkowo niski udział w krajowym zadłużeniu. Tylko 4,7 proc. wszystkich polskich dłużników to ich mieszkańcy, a suma ich długów wynosi zaledwie około 2 miliardów złotych, czyli raptem ułamek z ogólnych 44 miliardów złotych niespłaconych zobowiązań. Czy to znak wzorowej odpowiedzialności finansowej na terenach wiejskich i w małych miasteczkach? Nie tak szybko.

zadłużenie finanse wykluczenie wieś miasta kredyty

Niska zadłużoność, czyli dalsze wykluczenie?

Tak niskie wartości to efekt zarówno mniejszych potrzeb kredytowych, niższych kosztów życia, ale przede wszystkim bardzo ograniczonego dostępu do kredytów i usług finansowych w mniejszych miejscowościach. Mieszkańcy wsi i małych miast znacznie rzadziej mają możliwość zadłużania się, ale to oznacza, że także ich szanse na rozwój gospodarczy są poważnie ograniczone.

Jak zauważa Adam Łącki, prezes Krajowego Rejestru Długów:
„Ten medal ma dwie strony – mniejsza zdolność kredytowa to nie tylko bezpieczniejsza sytuacja pod względem zadłużenia, ale i mniejsze perspektywy dla rozwoju.”

CYNICZNYM OKIEM: Technicznie to dobra wiadomość — mniej długów, ale tak naprawdę to znak, że banki na prowincji wolą nie pożyczać nikomu, kto nie ma posagu na całą wieś.

zadłużenie finanse wykluczenie wieś miasta kredyty (2)

Mężczyźni na kredytowym froncie. Kto najczęściej popada w długi?

Dominują mężczyźni – zarówno w miastach, jak i na wsi. W najmniejszych miejscowościach ponad 64 tysiące panów jest dłużnikami wobec około 30 tysięcy kobiet. Mężczyźni jako głowy rodzin częściej zaciągają kredyty i są adresatami firm windykacyjnych.

Jak tłumaczy przedstawiciel branży windykacyjnej:
„Często, gdy dzwonimy do dłużniczki, zostajemy skierowani do męża – to stereotypowa rola, ale bardzo żywa zwłaszcza na prowincji.”

Najbardziej zadłużoną grupą są trzydziestolatkowie i czterdziestolatkowie – osoby aktywne zawodowo, które mają największe potrzeby konsumpcyjne, ale też musi budować swój kapitał i utrzymywać rodzinę.
Młodsi, poniżej 25 lat, zwykle nie mają zdolności ani potrzeby kredytowej, a seniorzy ostrożnie gospodarują, unikając długów.

zadłużenie finanse wykluczenie wieś miasta kredyty

Regionalne zróżnicowania – gdzie jest najgorzej, a gdzie najlepsza kondycja?

  • Najwięcej dłużników na wsi i w małych miastach mieszka na Mazowszu (12,6 tys. osób), Lubelszczyźnie (9,4 tys.) i w województwie zachodniopomorskim (8,75 tys.).
  • Najlepiej pod względem regulowania zobowiązań radzi sobie Małopolska, Śląsk i Opolszczyzna – tam liczba dłużników to niecałe 2 tysiące, a łączny dług nie przekracza 35 milionów złotych.
zadłużenie finanse wykluczenie wieś miasta kredyty

Długi i rozwój – czy istnieje związek?

Brak dostępu do kredytów to dla wielu mieszkańców mniejszych miejscowości również bariera dla przedsiębiorczości i lokalnego rozwoju. Bez środków na inwestycje, także małe ośrodki zamieniają się w miejsca stagnacji finansowej i społecznej.

Z drugiej strony zaś, niska liczba dłużników pokazuje, że można żyć bez spirali zadłużenia.
Czy to właśnie od wiosek i miasteczek powinniśmy uczyć się odpowiedzialności finansowej?

Warto jednak zdawać sobie sprawę z drugiej strony medalu – często niska liczba dłużników to nie odpowiedzialność, lecz po prostu brak realnej możliwości zadłużenia się. System finansowy, który panicznie unika ryzyka, nie oferuje drobnych pożyczek na rozwój małych biznesów i jedynie minimalne wsparcie dla mieszkańców mniejszych miejscowości.

zadłużenie finanse wykluczenie wieś miasta kredyty

Szansa dla Polski? Inwestycje, dostęp do finansów i edukacja

By zmienić ten stan, trzeba zapewnić nie tylko niskie oprocentowanie pożyczek czy prostszy dostęp do usług bankowych, ale przede wszystkim – edukację finansową oraz programy wspierające przedsiębiorczość lokalną.
Takie działania mogłyby przełamać błędne koło: brak pieniędzy → brak inwestycji → stagnacja → brak pieniędzy.

Obraz Polski projektowany na podstawie ogólnych wyników zadłużenia to oczywiście uproszczenie. Jednak dane KRD jasno pokazują, że najmniejsze miejscowości są swoistą wyspą odpowiedzialności, ale i wykluczenia.

zadłużenie finanse wykluczenie wieś miasta kredyty

Może więc prawdziwa wolność finansowa zaczyna się tam, gdzie kończy się dostęp do kredytów?
Być może to właśnie mniejsze ośrodki, z dala od miejskiego zgiełku i pułapek taniego kredytu, pokazują, że bez długu da się żyć – a tym samym dać przykład całemu społeczeństwu.

Pod warunkiem, że ktoś nie zapomni, iż niskie zadłużenie nie zastąpi inwestycji i szans rozwoju.

CYNICZNYM OKIEM: Ostatecznie, jeśli nie chcesz mieć długów, po prostu cię wyłączą z gry – super, tylko czy to naprawdę sukces, czy raczej cicha segregacja na „lepszych” i „zapomnianych”?


Opisz, co się wydarzyło, dorzuć, co trzeba (dokumenty, screeny, memy – tutaj nie oceniamy), i wyślij na redakcja@cynicy.pl.
Nie obiecujemy, że wszystko rzuci nas na kolana, ale jeśli Twój mail wywoła u nas chociaż jeden cyniczny uśmiech, jest nieźle.

TAGI:
KOMENTARZE

KOMENTARZE

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *