Z najnowszego raportu OECD Digital Education Outlook 2026 wynika, że 45 proc. polskich nauczycieli klas 5–8 szkół podstawowych korzystało w pracy z narzędzi sztucznej inteligencji, co stawia Polskę powyżej średniej krajów OECD (36 proc.). To żywy dowód, że cyfrowa transformacja nauczyła się wchodzić drzwiami, oknami i przez tablicę interaktywną. Jednak im szybciej szkoły adaptują nowe technologie, tym bardziej potrzebna jest chłodna analiza ich wpływu na uczenie się.
Badanie wykazało, że uczniowie korzystający z generatywnych modeli, takich jak GPT‑4, uzyskiwali lepsze wyniki w ćwiczeniach bieżących, ale gorzej w egzaminach końcowych niż ci, którzy uczyli się tradycyjnie. Wniosek jest prosty: sztuczna inteligencja może dawać iluzję postępu, jeśli zamiast rozwijać rozumienie, skupia się na szybkim rozwiązywaniu zadań.

CYNICZNYM OKIEM: SI przypomina ucznia, który odrabia lekcje za pieniądze – efekty są błyskawiczne, tylko nauczyciel nie wie, czy ktoś się przy tym czegoś nauczył.
SI jako nauczyciel, nie korepetytor
OECD zwraca uwagę, że właściwie dostrojone narzędzia AI, stworzone specjalnie do celów edukacyjnych, mogą realnie podnosić jakość nauczania i tempo przyswajania wiedzy. Modele te uczą w stylu najlepszych pedagogów – zamiast podawać gotowe odpowiedzi, dopytują, sugerują, zachęcają do rozumowania.
Badania wskazują, że uczniowie korzystający z takich rozwiązań uczą się szybciej, a przy tym wykazują większe zaangażowanie i motywację.
Największe efekty widoczne są, gdy z SI korzystają sami nauczyciele. Analiza lekcji matematyki pokazała, że uczniowie słabszych pedagogów, wspomaganych generatywną SI, osiągali wyniki niemal identyczne jak uczniowie najlepszych nauczycieli.
Różnica w zdawalności zmniejszyła się o 9 punktów procentowych. Dodatkowo automatyzacja planowania lekcji ograniczyła czas przygotowań o 31 proc., nie obniżając jakości zajęć.
CYNICZNYM OKIEM: Długo mówiono, że „dobrego nauczyciela nic nie zastąpi”. Teraz okazuje się, że może go… skutecznie wspomóc algorytm, który nigdy nie potrzebuje urlopu.
Uwaga na długofalowe skutki
OECD studzi jednak entuzjazm. Raport ostrzega przed zbyt szybkim wdrażaniem SI do szkół bez badań jej rzeczywistej skuteczności i bezpieczeństwa. Wysokie krótkoterminowe wyniki nie mogą przesłonić możliwego regresu w rozwoju myślenia krytycznego i samodzielności.
Eksperci apelują, by koszty badań nad technologiczną edukacją traktować nie jako luksus, ale jako konieczny element inwestycji w przyszłe pokolenia. Bo jeśli szkoła stanie się miejscem, w którym uczniowie tylko pytają maszyny o odpowiedzi, wkrótce nie będzie już nikogo, kto zrozumie pytania.


