Rok 2025 stał się momentem zwrotnym dla polskiej gospodarki. Po dwóch latach zaciśniętej polityki pieniężnej inflacja wreszcie wyhamowała, a walka z nią ustąpiła miejsca fazie kontrolowanej stabilizacji. Rada Polityki Pieniężnej sześciokrotnie obniżyła stopy procentowe – w sumie o 175 punktów bazowych – reagując na coraz wyraźniejszy spadek presji inflacyjnej.
Inflacja CPI spadła z 4,9% w styczniu do 2,5% w listopadzie, czyli blisko celu NBP. Jeszcze bardziej zauważalne było tempo dezinflacji w inflacji bazowej, która – po wyłączeniu cen energii i żywności – obniżyła się do 2,7% r/r, z impetem (SAAR 3M) na poziomie 1,6%, najniższym od 2019 roku. Choć efekty obniżek stóp ujawnią się w pełni dopiero za 8–9 kwartałów, rynek pracy i realne płace zaczęły reagować wcześniej.
CYNICZNYM OKIEM: Inflacja spadła, ale pamięć o niej zostanie dłużej niż kredyt hipoteczny.
PKB znów na plus, inwestycje wracają do gry
Równolegle do osłabienia inflacji gospodarka zaczęła ponownie nabierać tempa. Szacowany wzrost PKB za 2025 rok wyniósł 3,5–3,6%, a ożywienie objęło zarówno przemysł, jak i usługi. Po długim okresie stagnacji zyskiwać zaczęło także budownictwo, wspierane przez napływ funduszy unijnych i rosnący popyt wewnętrzny.
Największe wrażenie robią jednak dane inwestycyjne – w trzecim kwartale roku nakłady brutto na środki trwałe wzrosły o 7,1% r/r, co jest najwyższym wynikiem od prawie dekady. Dodatni wkład we wzrost PKB odnotowano też w eksporcie netto – mimo utrzymującego się wzrostu importu.

CYNICZNYM OKIEM: Polskie inwestycje przypominają pociąg – długo stoi na bocznicy, a gdy rusza, to tylko w roku wyborczym albo przy pełnych funduszach z Brukseli.
Świat pomaga, Europa oddycha
Łagodniejsze otoczenie globalne dodatkowo sprzyja Polsce. Gospodarka strefy euro zaczęła się odbudowywać, a tempo wzrostu sięgnęło 1,2%, przebijając prognozy sprzed roku. W szczególności poprawiły się perspektywy dla Niemiec, kluczowego partnera handlowego Warszawy, gdzie pakiet fiskalny ma w 2026 roku wesprzeć eksport i przemysł.
Po drugiej stronie Atlantyku Stany Zjednoczone również utrzymały solidne wyniki, napędzane przez zapasy budowane w oczekiwaniu na nowe taryfy celne. Choć dane za drugą połowę roku opóźniło government shutdown, analitycy wskazują na utrzymanie amerykańskiej gospodarki w fazie ekspansji.
Tym samym Polska wchodzi w 2026 rok z umiarkowanym optymizmem: inflacja pod kontrolą, wzrost na stabilnym torze, eksport w odbudowie. Wciąż jednak nad Wisłą unosi się cień – niepewność geopolityczna, nowe napięcia w handlu i pytanie, czy globalne ożywienie wytrzyma do końca dekady.
Bo choć ekonomiści mówią o „fazie stabilizacji”, rynek rzadko bywa gotowy na to, co wydarzy się po przecinku.


