Polska gospodarka zaskakuje pozytywnie – realny PKB wzrósł w III kwartale o 3,8 proc. r/r, przyspieszając z 3,3 proc. w II kwartale, podaje GUS w rewizji odczytu o 0,1 pkt. proc. wyższej niż wstępna.
To nie przypadek: konsumpcja prywatna dynamiką 3,5 proc. r/r nadal ciągnie wzrost, choć nieco zwolniła z 4,5 proc., bo gospodarstwa domowe wolą oszczędzać. Zaskoczeniem okazały się inwestycje, które eksplodowały do 7,1 proc. r/r z minus 0,7 proc., a nawet eksport netto dał po raz pierwszy od roku dodatni wkład, mimo rosnącego importu napędzanego inwestycjami.
Inwestycje i przemysł na pełnych obrotach
Październikowe dane potwierdzają trend: produkcja budowlano-montażowa wzrosła o 4,1 proc. r/r, sygnalizując dalsze przyspieszenie inwestycji, mimo stagnacji w budownictwie mieszkaniowym i komercyjnym. Optymizm podsycają zapotrzebowania kredytowe +34,3 proc. r/r, zapowiadające boom. Przemysł zaskoczył 3,2 proc. r/r wzrostem, z liderem w dóbr inwestycyjnych na poziomi 9,2 proc. r/r – napędza to polityka spójności UE i przyspieszone KPO.

CYNICZNYM OKIEM: Gospodarka huczy od inwestycji, ale konsumenci chowają kasę do skarpety – klasyka: państwo wydaje unijne miliony, a obywatele czekają, aż kurz opadnie.
Prognozy z czwórką z przodu i ryzyka w tle
OECD widzi 3,4 proc. PKB w 2026 r., NBP stawia na 3,7 proc., ale rynkowi analitycy coraz śmielej mrugają do „czwórki z przodu”, jeśli zewnętrzny popyt ożyje i UE środki popłyną szybciej. Konsensus zakłada wzrost inwestycji o 8 proc. r/r, z konsumpcją w duecie. Ryzyka? Słaby eksport, rosnące oszczędności gospodarstw i niedocenione fundusze unijne – MFW radzi dywersyfikować te oszczędności w bardziej wyrafinowane instrumenty.
CYNICZNYM OKIEM: Prognozy rosną jak na drożdżach, ale z haczykiem – unijne miliardy kuszą, lecz jeśli świat nie kupi polskiego eksportu, a Polacy nie wydadzą oszczędności, czeka nas festiwal rewizji w dół.
Polska na gospodarczej autostradzie z inwestycjami i unijnym paliwem – dynamika PKB 3,8 proc. to nie szczyt, lecz zapowiedź mocniejszego przyspieszenia, o ile ryzyka nie zbiją z toru. Zaskakujące, jak kraj z takim impetem może jeszcze szybciej gnać ku „czwórce”.


