Pierwszy raz w historii USA nazwały Pakistan zagrożeniem nuklearnym

Islamabad kipi ze złości na Waszyngton

Adrian Kosta
3 min czytania
Pakistan Gabbard rakiety nuklearne Islamabad

Sojusznik z bronią jądrową właśnie dowiedział się z transmisji senackiej, że jest potencjalnym zagrożeniem. Dyrektor Wywiadu Narodowego Tulsi Gabbard po raz pierwszy w historii corocznych briefingów wymieniła Pakistan obok Rosji, Chin, Korei Północnej i Iranu jako państwo rozwijające systemy rakietowe zdolne do uderzenia w terytorium Stanów Zjednoczonych. Przesłuchanie przed senacką komisją ds. wywiadu odbyło się w środę, a Raport o Rocznej Ocenie Zagrożeń na rok 2026 natychmiast wywołał dyplomatyczny wstrząs.

„Rosja, Chiny, Korea Północna, Iran i Pakistan badają i rozwijają szereg nowoczesnych, zaawansowanych lub tradycyjnych systemów przenoszenia pocisków z głowicami nuklearnymi i konwencjonalnymi, które stawiają nasze terytorium w ich zasięgu” – powiedziała Gabbard przed komisją. Następnie sprecyzowała: „Rozwój pakistańskich pocisków balistycznych dalekiego zasięgu mógłby potencjalnie obejmować międzykontynentalne pociski balistyczne o zasięgu zdolnym do uderzenia w nasze terytorium”.

pakistan
Pakistańska rakieta balistyczna, zdjęcie archiwalne / Arab News

CYNICZNYM OKIEM: USA nadały Pakistanowi status głównego sojusznika spoza NATO w 2004 roku, a dwadzieścia lat później wrzucają go na tę samą listę co „oś zła”. Nic tak nie cementuje przyjaźni jak publiczne nazwanie kogoś zagrożeniem rakietowym.

Islamabad ripostuje – i wskazuje palcem na Indie

Reakcja Pakistanu była błyskawiczna i jednoznaczna. Rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Tahir Andrabi oświadczył w czwartek, że Pakistan „kategorycznie odrzuca” twierdzenia Gabbard.

„Strategiczne zdolności Pakistanu mają charakter wyłącznie defensywny i są ukierunkowane na ochronę suwerenności narodowej oraz utrzymanie pokoju i stabilności w Azji Południowej” – powiedział Andrabi.

Islamabad nie poprzestał na obronie. Ripostując, rzecznik MSZ skierował uwagę na indyjski program rakietowy przekraczający 12 000 kilometrów zasięgu, stwierdzając że to właśnie on „odzwierciedla trajektorię wykraczającą poza regionalne względy bezpieczeństwa i z pewnością jest powodem do niepokoju dla sąsiedztwa i nie tylko”.

Andrabi podkreślił, że zasięg pakistańskich rakiet „pozostaje znacznie poniżej zasięgu międzykontynentalnego” i jest osadzony w doktrynie wiarygodnego, minimalnego odstraszania – wymierzonego wyłącznie wobec Indii.

Gabbard opisała cały region Azji Południowej jako miejsce „trwałych wyzwań dla bezpieczeństwa”, ostrzegając że stosunki indyjsko-pakistańskie „pozostają obarczone ryzykiem konfliktu nuklearnego”. Pakistan i sąsiedni Afganistan pod rządami talibów znajdują się obecnie w stanie aktywnej wojny, choć pojawiały się doniesienia o chwiejnym zawieszeniu broni.

CYNICZNYM OKIEM: Pakistan jest oburzony, że znalazł się na liście zagrożeń, ale jakoś nie przeszkadzało mu bycie na liście „sojuszników” – z której czerpał miliardy dolarów pomocy wojskowej przez dwie dekady.

O ile Iran czy Korea Północna od lat figurują w amerykańskiej retoryce jako „nieobliczalni aktorzy” – tradycja sięgająca bushowskiej „osi zła”to Pakistan pojawił się w tym kontekście po raz pierwszy na tak wysokim szczeblu. W ciągu ostatnich dwóch dekad USA wielokrotnie oskarżały Islamabad o współpracę z terrorystami oraz brak skuteczności w powstrzymywaniu agentów ISIS w niespokojnej północno-zachodniej prowincji. Być może Waszyngton uznał, że ten konserwatywny kraj islamski dzieli tylko jeden przewrót od stania się wysoce niebezpiecznym – i postanowił powiedzieć to głośno.


Informacja prawna / Disclaimer
Portal Cynicy.pl publikuje treści własne redakcji oraz opracowania oparte na materiałach i koncepcjach autorów zewnętrznych (cytaty, analizy, video transkrypty).
– Opinie w opracowaniach zewnętrznych nie odzwierciedlają stanowiska redakcji.
– Redakcja nie odpowiada za ich dokładność, kompletność czy skutki wykorzystania.
– Cytaty mieszczą się w dozwolonym użytku (art. 29 ustawy o prawie autorskim).
– Zgłoszenia/zażalenia: redakcja@cynicy.pl – usuwamy po weryfikacji.

Opisz, co się wydarzyło, dorzuć, co trzeba (dokumenty, screeny, memy – tutaj nie oceniamy), i wyślij na redakcja@cynicy.pl. Nie obiecujemy, że wszystko rzuci nas na kolana, ale jeśli Twój mail wywoła u nas chociaż jeden cyniczny uśmiech, jest nieźle.

KOMENTARZE

KOMENTARZE

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *