Znany portal zajmujący się bezpieczeństwem narodowym – The Intercept – uderzył w Departament Obrony raportem, który stawia fundamentalne pytanie: ile naprawdę kosztuje Amerykę wojna z Iranem w ludzkich życiach? Odpowiedź, jaką sugeruje serwis, jest znacznie mroczniejsza niż oficjalne komunikaty Pentagonu.
Oficjalne dane prezentowane przez rzecznika CENTCOM Tima Hawkinsa mówią o około 303 rannych żołnierzach od początku operacji „Epic Fury” oraz 13 potwierdzonych ofiarach śmiertelnych, licząc od wybuchu wojny 28 lutego 2026 roku. The Intercept twierdzi jednak, że od października 2023 roku na Bliskim Wschodzie rannych lub zabitych zostało prawie 750 amerykańskich żołnierzy – a Pentagon po prostu nie chce tego przyznać.

Baza w Arabii Saudyjskiej i pożar na lotniskowcu
Raport wskazuje na konkretne luki w oficjalnych statystykach. Dwaj anonimowi urzędnicy resortu obrony potwierdzili, że co najmniej 15 żołnierzy odniosło obrażenia w zeszłym tygodniu podczas irańskiego ataku na bazę lotniczą Prince Sultan w Arabii Saudyjskiej. Incydent ten nie został uwzględniony w ostatniej aktualizacji CENTCOM z 2 kwietnia.
Dowództwo nie odpowiedziało na wielokrotne prośby The Intercept o zaktualizowanie danych. Serwis wysłał w ciągu tygodnia blisko tuzin zapytań – bez rezultatu.
Jeszcze bardziej wymowny jest przypadek lotniskowca USS Gerald R. Ford. Obecne statystyki ofiar zdają się nie uwzględniać ponad 200 marynarzy leczonych z powodu zatrucia dymem lub innych obrażeń w wyniku pożaru, który szalał na pokładzie okrętu, zanim ten ledwo dotarł do zatoki Souda na Krecie w celu napraw.
CYNICZNYM OKIEM: Pentagon potrafi wyśledzić drona wielkości pizzy z orbity, ale jakoś nie jest w stanie policzyć własnych rannych. Arytmetyka najwyraźniej pozostaje najgroźniejszym przeciwnikiem amerykańskiej armii.
The Intercept szacuje liczbę ofiar śmiertelnych na „nie mniej niż 15″ – podczas gdy Waszyngton publicznie przyznał się do maksymalnie 13. Jeden z urzędników obrony ujawnił motywację stojącą za milczeniem:
„Jest to oczywisty temat, który Hegseth i Biały Dom chcą utrzymać w ścisłej tajemnicy”.
Raport opisuje praktykę jako systemową. Dane publikowane za prezydentury Trumpa wykazują zdaniem serwisu chroniczny brak szczegółowości i jasności, a Dowództwo Centralne USA bierze udział w tym, co inny urzędnik wprost nazwał „tuszowaniem ofiar” – podając zaniżone i nieaktualne dane oraz odmawiając wyjaśnień.
CYNICZNYM OKIEM: Administracja, która obiecała Amerykanom „pełną przejrzystość”, odkryła najstarszą zasadę wojennej propagandy – im mniej trumien w wiadomościach, tym dłużej trwa poparcie.
Kontekst polityczny nadaje sprawie dodatkowego ciężaru. Ostatnie sondaże wykazują rosnący sceptycyzm amerykańskiej opinii publicznej wobec wojny, szczególnie wobec doniesień o możliwej operacji lądowej, której społeczeństwo zdecydowanie się sprzeciwia. Duże straty mogłyby nie tylko wywołać natychmiastowy bunt opinii publicznej, ale również podzielić samą Partię Republikańską w kwestii polityki wobec Iranu. Dla Białego Domu kontrola nad narracją o ofiarach to zatem nie kwestia księgowości – to kwestia politycznego przetrwania.



