Pekin zamyka drzwi przed amerykańskim kapitałem

Sprawa Manusa zmienia reguły gry w chińskim sektorze technologicznym

Jarosław Szeląg
7 min czytania
Pekin zamyka drzwi przed amerykańskim kapitałem

W ślad za wcześniejszymi doniesieniami o wciągnięciu przez Chiny na czarną listę siedmiu firm z sektora obronnego i lotniczego z Unii Europejskiej za ich relacje z Tajwanem, agencja Bloomberg ujawnia, że Pekin planuje zabronić czołowym firmom technologicznym przyjmowania amerykańskiego kapitału bez zgody rządu. Restrykcje obejmą przede wszystkim wiodące startupy zajmujące się sztuczną inteligencją, czyli segment uznawany dziś za strategiczny zasób państwa. Chińskie organy regulacyjne, w tym Narodowa Komisja Rozwoju i Reform (NDRC), poinstruowały kilka prywatnych firm technologicznych, aby odrzucały inwestycje z USA w rundach finansowania, chyba że zostaną one wyraźnie zatwierdzone. Komisja, jako potężna państwowa agencja planowania o szerokich uprawnieniach ustawodawczych, stoi obecnie na czele wieloagencyjnego dochodzenia obejmującego między innymi Ministerstwo Handlu i analizującego skutki dotychczasowych transakcji.

Według raportu wytyczne otrzymały już startupy AI Moonshot AI oraz StepFun. Właściciel TikToka, firma ByteDance, została z kolei poinformowana, że nie powinna zezwalać na sprzedaż akcji na rynku wtórnym inwestorom z USA bez uzyskania zezwolenia. Środki mają uniemożliwić inwestorom amerykańskim zdobywanie udziałów we wrażliwych technologiach powiązanych z bezpieczeństwem narodowym Chin. Ten ruch domyka kierunek polityki, który Pekin testował już od miesięcy, lecz dopiero teraz formalizuje go w formie zinstytucjonalizowanej kontroli kapitałowej.

chiny2

CYNICZNYM OKIEM: Przez dwie dekady chiński sektor technologiczny rósł na amerykańskich pieniądzach, by dziś usłyszeć z Pekinu, że amerykański kapitał stał się zagrożeniem narodowym. Geopolityka ma wyjątkowo krótką pamięć, gdy dotyczy obietnic z lat hossy.

Sprawa Manusa jako punkt zwrotny

Zwiększona kontrola jest bezpośrednim następstwem przejęcia przez Meta chińskiego startupu AI Manus w 2025 roku za kwotę ponad 2 miliardów dolarów. Transakcja wywołała falę dochodzeń dotyczących inwestycji zagranicznych w chińskie firmy oraz eksportu technologii, ponieważ obawiano się, że stanie się ona modelowym wzorcem dla innych startupów chcących przenieść zaawansowane technologie poza granice Państwa Środka.

W centrum debaty znalazł się sposób, w jaki Manus dokonał restrukturyzacji, aby umożliwić sprzedaż zagranicznej firmie przed jakąkolwiek kontrolą regulacyjną w Pekinie. Spółka była zarejestrowana w Singapurze, choć jej założyciele pochodzili z Chin. Uruchomiony w marcu 2025 roku Manus to ogólny agent AI zdolny do automatyzacji złożonych zadań – od analizy indeksu S&P 500 po tworzenie ofert sprzedażowych.

Miesiąc po starcie jego spółka matka, Butterfly Effect, pozyskała 75 milionów dolarów w rundzie prowadzonej przez kalifornijskie Benchmark, co wyceniło firmę na 500 milionów dolarów. Inwestycja ta z miejsca wywołała dochodzenie amerykańskiego Departamentu Skarbu w związku z potencjalnym naruszeniem ograniczeń dotyczących inwestowania w wrażliwe technologie.

W lipcu Manus przeniósł swój personel z Chin do Singapuru, likwidując przy okazji dziesiątki stanowisk. Meta ogłosiła przejęcie w grudniu, po tym jak Manus przekroczył 100 milionów dolarów rocznego przychodu. Tempo wzrostu firmy było zatem na tyle imponujące, że transakcja okazała się dla Pekinu nie tylko symbolicznym ciosem, ale i konkretnym sygnałem ostrzegawczym przed dalszą migracją talentów oraz technologii.

Nie jest jasne, jakie kolejne kroki podejmie Pekin po zakończeniu dochodzenia. Jak poinformował w marcu „Financial Times”, współzałożyciele Manus, Xiao Hong i Ji Yichao, otrzymali zakaz opuszczania Chin. Decyzja ta pokazuje, że władze nie zamierzają poprzestać na regulacjach finansowych, lecz sięgają również po narzędzia kontroli osobistej wobec twórców kluczowych technologii.

Koniec dwóch dekad amerykańsko-chińskiego mariażu kapitałowego

Przez lata kapitał z USA odgrywał znaczącą rolę w chińskim sektorze technologicznym – od inwestycji funduszy venture capital takich jak Sequoia Capital i Benchmark, po głębokie więzi operacyjne z udziałem gigantów pokroju Apple, Microsoft i Tesla. Amerykańskie fundusze emerytalne i fundacje były również głównymi darczyńcami funduszy VC skoncentrowanych na Chinach, pomagając napędzać wzrost platform internetowych, pojazdów elektrycznych i sztucznej inteligencji. Skala finansowego splotu obu gospodarek była przez długi czas największym argumentem przeciwko twardej dekapilaryzacji rynków.

Waszyngton nałożył własne ograniczenia już wcześniej, limitując amerykańskie inwestycje w niektóre chińskie firmy z branży AI, półprzewodników i technologii kwantowych, powołując się na względy bezpieczeństwa. W 2025 roku weszły w życie amerykańskie przepisy mające ukrócić inwestycje w chińskie firmy z branży półprzewodników, informatyki kwantowej i sztucznej inteligencji. Nowe restrykcje Chin grożą dalszą izolacją odradzającego się sektora technologicznego od wsparcia venture capital, które stanowiło jego fundament przez dwie dekady.

Decyzja Pekinu jest następstwem wcześniejszego ograniczenia tak zwanych „red chips”, czyli chińskich firm zarejestrowanych za granicą, w ubieganiu się o pierwszą ofertę publiczną w Hongkongu. Zagraża to wieloletniemu modelowi działania, który pomagał chińskim firmom pozyskiwać zagraniczny kapitał poprzez wejście na giełdy zagraniczne, a jednocześnie umożliwiał zachodnim inwestorom udział w azjatyckim boomie technologicznym.

CYNICZNYM OKIEM: Obie stolice gorączkowo budują mury, ale pamiętają, by najpierw policzyć cegły, które przyniósł sąsiad. Bezpieczeństwo narodowe brzmi szlachetniej, gdy ma postać blokady cudzych pieniędzy.

Oba posunięcia sugerują, że regulatorzy obawiają się wycieku rodzimej technologii za granicę w czasie, gdy startupy i firmy założone przez Chińczyków intensywnie badają możliwości międzynarodowej ekspansji. Po przejęciu Manus wielu chińskich naukowców otwarcie ubolewało nad utratą cennych aktywów na rzecz USA, obawiając się, że transakcja zachęci kolejne startupy do pójścia w jej ślady. Pekin zdaje się traktować tę falę emocji jako mandat do dalszego zaostrzania kursu.

Warto zaznaczyć, że Waszyngton również ogranicza inwestycje w wybrane sektory chińskich technologii z obawy przed wspieraniem rozwoju ich potęgi militarnej lub ekonomicznej. Świat zmierza więc ku symetrycznemu modelowi wzajemnych ograniczeń kapitałowych, w którym strategiczne technologie – sztuczna inteligencja, półprzewodniki, informatyka kwantowa – przestają być przedmiotem swobodnego obrotu, a stają się narzędziami państwowej rywalizacji. Era globalizacji venture capital w wersji znanej z lat 2005-2025 wyraźnie dobiega końca, a sprawa Manus może być jej formalnym epilogiem.


Chcesz czytać więcej takich treści? Dodaj Cynicy.pl do PREFEROWANYCH ŹRÓDEŁ w Google.


Informacja prawna / Disclaimer
Portal Cynicy.pl publikuje treści własne redakcji oraz opracowania oparte na materiałach i koncepcjach autorów zewnętrznych (cytaty, analizy, video transkrypty).
– Opinie w opracowaniach zewnętrznych nie odzwierciedlają stanowiska redakcji.
– Redakcja nie odpowiada za ich dokładność, kompletność czy skutki wykorzystania.
– Cytaty mieszczą się w dozwolonym użytku (art. 29 ustawy o prawie autorskim).
– Zgłoszenia/zażalenia: redakcja@cynicy.pl – usuwamy po weryfikacji.


Opisz, co się wydarzyło, dorzuć, co trzeba (dokumenty, screeny, memy – tutaj nie oceniamy), i wyślij na redakcja@cynicy.pl. Nie obiecujemy, że wszystko rzuci nas na kolana, ale jeśli Twój mail wywoła u nas chociaż jeden cyniczny uśmiech, jest nieźle.


TAGI:
KOMENTARZE

KOMENTARZE

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *