Generał Zhang Youxia, dotychczasowy wiceprzewodniczący Centralnej Komisji Wojskowej i najbliższy wojskowy sojusznik Xi Jinpinga, trafił pod lupę władz za „poważne naruszenia dyscypliny i prawa.”
Początkowo spekulowano o korupcji, ale Wall Street Journal donosi o znacznie cięższym oskarżeniu: przekazaniu tajemnic programu nuklearnego Stanom Zjednoczonym.
To zarzut zdrady stanu – w Chinach kara śmierci. Zhang, syn generała z czasów rewolucji, weteran z doświadczeniem bojowym, miał nie tylko przyjmować łapówki za awanse, ale też budować „polityczne kliki” podważające jedność Partii.

CYNICZNYM OKIEM: W partii Xi nie ma miejsca na lojalność wobec kogokolwiek poza Xi. Nawet generał z rodowodem rewolucyjnym może skończyć jako kozioł ofiarny.
Nuklearne przecieki i czystki w armii
Według źródeł WSJ, które powołują się na zamknięte odprawy wysokiego szczebla, Zhang miał przeciekać kluczowe dane techniczne chińskiego arsenału nuklearnego oraz nadużywać władzy w agencji odpowiedzialnej za zakupy wojskowe. Oskarżenia obejmują przyjmowanie ogromnych łapówek za nominacje, w tym na stanowisko ministra obrony.

To najbardziej spektakularny zarzut od czasów czystek po Tiananmen w 1989 roku. Tysiące oficerów awansowanych przez Zhanga wie już, że są następne w kolejce. Jak donosi korespondentka WSJ Lingling Wei, zarekwirowano telefony i urządzenia w jednostkach, a cała armia pozostaje w stanie „pełnej gotowości”.
Analityk Christopher Johnson mówi o „całkowitym unicestwieniu dowództwa” – największej czystce w historii chińskiego wojska.
CYNICZNYM OKIEM: Chińskie media zaprzeczają przeciekom do USA. Ale skoro plotka jest tak sensacyjna, że nawet Pekin musi ją dementować – musi być w niej ziarnko prawdy.
Xi czyści lustra władzy. Armia w stanie oblężenia
Oficjalnie Zhang jest oskarżony o „tworzenie frakcji politycznych” i „podważanie jedności Partii” – klasyczne sformułowania Xi dla tych, którzy zbudowali własne sieci wpływów. W październiku usunięto dziewięciu generałów, teraz przyszła kolej na człowieka, którego służbę przedłużono poza wiek emerytalny jako znak absolutnego zaufania.
Pekińskie elity komentują ostrożnie, ale kulisy huczą. Dom Zhanga otoczono funkcjonariuszami w cywilu, a jego nieobecność na kluczowych wydarzeniach wywołała pierwsze plotki już 21 stycznia.
Czystka nie kończy się na Zhang Youxia. Liu Zhenli, kolejny członek Komisji Wojskowej, również zniknął z radaru. Analitycy szacują, że fala aresztowań dotknie setek oficerów, którzy karierę zawdzięczają upadłym dowódcom.
Dla Xi to także sygnał dla świata: żaden generał – nawet ten z rodowodem rewolucyjnym – nie jest nietykalny. Oskarżenie o szpiegostwo nuklearne to polityczny dynamit, który może uzasadnić najbardziej brutalne czystki.
CYNICZNYM OKIEM: Xi usuwa „zdrajców”, ale tak naprawdę usuwa wszystkich, którzy mogą myśleć samodzielnie. W armii, gdzie lojalność jest wszystkim, nawet nuklearne sekrety bledną wobec jednego pytania: komu służysz naprawdę?


