Na zaledwie kilka tygodni przed spotkaniem Trumpa z Xi Jinpingiem w Pekinie, chińska Narodowa Komisja Rozwoju i Reform zablokowała w poniedziałek rano przejęcie przez Meta Platforms startupu Manus, zajmującego się agentami AI. Decyzja sygnalizuje, że Pekin nie ma żadnych oporów przed zaostrzaniem kontroli nad aktywami AI o wysokiej wartości, co może mieć mrożący wpływ na chiński rynek fuzji i przejęć przez kolejne lata. Według „Financial Times” jest to nadzwyczajna interwencja na późnym etapie, dotycząca dwóch firm formalnie spoza Chin.
Transakcja o wartości 2 miliardów dolarów została ogłoszona w grudniu i sfinalizowana na początku tego roku, a Meta zdążyła już rozpocząć integrację oprogramowania Manus z własnymi narzędziami. Pierwotny twórca firmy, startup Butterfly Effect, powstał w Chinach w 2022 roku, ale w 2025 roku przeniósł siedzibę i kluczowy personel do Singapuru po rundzie finansowania prowadzonej przez czołową amerykańską firmę venture capital Benchmark Capital. Obecna oferta opisana jako „Manus od Meta” w sklepie Apple App Store wciąż wskazuje singapurski podmiot Butterfly Effect jako dewelopera oprogramowania.

CYNICZNYM OKIEM: Założyciele uciekli do Singapuru sądząc, że paragraf zmiany adresu wystarczy, by uwolnić się od macierzystego nadzorcy. Pekin właśnie wyjaśnił, że paszport spółki nie chroni przed długą ręką partii.
Ostrzeżenie wystrzelone na kilka tygodni przed szczytem
Potężna NDRC oświadczyła w poniedziałek, że zabroni „inwestycji zagranicznych” w Manus i zgodnie z prawem zobowiązała strony do anulowania transakcji. Regulatorzy rozpoczęli dochodzenie już w styczniu, sprawdzając, czy kalifornijska Meta nie naruszyła chińskich zasad inwestycyjnych. Manus pozwala użytkownikom budować osobistych agentów AI zdolnych samodzielnie wykonywać skomplikowane operacje, zarządzać plikami i tworzyć oprogramowanie, wykraczając poza możliwości takich narzędzi jak ChatGPT od OpenAI.
Osoba poinformowana o decyzji powiedziała „Financial Times”, że ogłoszenie ma głównie charakter prewencyjny i ma odstraszyć przed kolejnymi podobnymi transakcjami. „W rzeczywistości trudno jest odkręcić dokonaną transakcję, więc chodzi bardziej o ustne ostrzeżenia dotyczące podobnych umów i budowanie karty przetargowej przed szczytem Xi-Trump” – przekazał rozmówca gazety. Aby cofnąć transakcję, Meta musiałaby wydzielić swój nabytek nowemu nabywcy, odsprzedać go dawnym inwestorom lub znaleźć nowych darczyńców, co skomplikowane jest tym bardziej, że integracja z narzędziami Meta już trwa.
Ke Yan, analityk technologiczny z DZT Research z Singapuru, nazwał ten ruch „momentem wyjaśniającym”. „Manus był zarejestrowany w Singapurze, a jego założyciele tam przebywali, a mimo to został cofnięty. Sygnał Pekinu jest taki, że nie liczy się to, gdzie znajduje się podmiot prawny” – skomentował ekspert. Rzecznik Meta utrzymuje natomiast, że transakcja była w pełni zgodna z obowiązującym prawem i firma przewiduje odpowiednie rozwiązanie zapytania.
Transakcję sprawdziło wielu chińskich regulatorów, w tym NDRC, ministerstwo handlu oraz organ nadzorujący konkurencję, używając narzędzi od zasad kontroli eksportu po przepisy o inwestycjach zagranicznych. Pekin wcześniej nazwał przejęcie „spiskową” próbą wydrążenia bazy technologicznej kraju, a w marcu zakazał dwóm współzałożycielom Manus opuszczania kraju na czas weryfikacji umowy. Sam Manus, opisujący się jako „silnik działania”, ruszył w marcu 2025 roku, dwa miesiące po debiucie potężnego modelu open-source DeepSeek zdolnego do „rozumowania”.
Zimny prysznic dla Meta i sygnał dla całej branży
Przejęcie Manus to druga duża transakcja, w którą interweniował Pekin, po sprzedaży przez CK Hutchison 43 globalnych portów konsorcjum wspieranemu przez BlackRock. Dekret w sprawie Manus stanowi porażkę dla Meta, która chce konkurować w dziedzinie AI z Microsoftem, Google, OpenAI i Anthropic – aplikacja miała pomóc właścicielowi Instagrama i WhatsAppa nadrobić zaległości i przeskoczyć na czołową pozycję w sferze agentów AI. Krytycy w Chinach od początku ubolewali nad utratą cennej technologii na rzecz geopolitycznego rywala.
Jak donosi Bloomberg, Xi próbuje ruchem wobec Manus zarówno odgrodzić od USA najlepszą chińską technologię i talenty, jak i podkreślić rosnącą pewność co do rodzimych chipów. Ten ostatni punkt został uwypuklony w zeszłym tygodniu, gdy DeepSeek zaprezentował swój model V4, charakteryzujący się głębszą synergią z chipami Huawei Technologies – premiera wyglądała na zaplanowaną tak, by zademonstrować pewność siebie przed wizytą Trumpa. Brian Wong, adiunkt na Uniwersytecie w Hongkongu, ujął to lapidarnie: „Pekin prawdopodobnie postrzega ten ruch jako uzasadnione działanie odwetowe i odzwierciedlenie kontroli eksportu, ograniczeń inwestycyjnych oraz dochodzeń w sprawie transferu technologii, prowadzonych przez amerykańskie władze na przestrzeni lat”.
CYNICZNYM OKIEM: Wolny rynek technologiczny okazał się fikcją w obie strony. Waszyngton blokuje chipy, Pekin blokuje przejęcia, a startupy uczą się, że flaga ma znaczenie nawet wtedy, gdy spółka zmieniła adres.
Agencje, w tym NDRC, przekazały kluczowym firmom AI, takim jak Moonshot AI i Stepfun, że powinny odrzucać kapitał pochodzenia amerykańskiego, chyba że zostanie on wyraźnie zatwierdzony. Regulatorzy zdecydowali się na podobne ograniczenia dla ByteDance, właściciela TikToka i najcenniejszego startupu w kraju, co grozi dalszą izolacją odradzającego się chińskiego sektora technologicznego od wsparcia venture capital. To wsparcie stanowiło fundament branży przez dwie dekady i w dużej mierze pochodziło z amerykańskich funduszy emerytalnych i wieczystych.
Decyzja idzie w parze z ograniczeniem „red chips”, czyli chińskich firm zarejestrowanych za granicą, w ubieganiu się o pierwsze oferty publiczne w Hongkongu. Nadrzędnym celem tych restrykcji jest uniemożliwienie amerykańskim inwestorom przejmowania udziałów w wrażliwych sektorach, gdzie priorytetem jest bezpieczeństwo narodowe. Po przejęciu Manus wielu chińskich naukowców potępiło utratę cennych aktywów na rzecz USA, obawiając się, że transakcja ta mogłaby zachęcić kolejne startupy do pójścia tą samą drogą – drogą, którą Pekin właśnie ostentacyjnie zamknął.



