Drugi tydzień wojny amerykańsko-izraelskiej przeciwko Iranowi dobiega końca, a najważniejsze biura analityczne świata rysują obraz, który trudno nazwać optymistycznym. Goldman Sachs prognozuje, że zakłócenia w cieśninie Ormuz potrwają co najmniej trzy tygodnie – harmonogram, który w praktyce oznacza dalszą intensyfikację tego, co Międzynarodowa Agencja Energetyczna zdążyła już okrzyknąć bezprecedensowym globalnym szokiem energetycznym. Dane zarówno Goldman, jak i UBS potwierdzają, że przepływy przez ten krytyczny szlak wodny pozostają na znikomym poziomie.
Liczby są bezlitosne. Szacowane całkowite uderzenie w przepływy ropy z Zatoki Perskiej wynosi 16 milionów baryłek dziennie – to szesnastokrotnie więcej niż szczytowy spadek produkcji rosyjskiej ropy w kwietniu 2022 roku, który sam w sobie wstrząsnął rynkami. Według S&P Global od 1 marca przez cieśninę Ormuz przepłynęły zaledwie 22 tankowce, przy czym większość jednostek operuje z wyłączonymi sygnałami AIS – systemem automatycznej identyfikacji, który w normalnych warunkach jest obowiązkowy dla bezpieczeństwa nawigacji.
CYNICZNYM OKIEM: Tankowce wyłączają transpondery jak nastolatki lokalizację w telefonie – bo kiedy w powietrzu latają drony, a w wodzie pływają miny, lepiej być duchem niż celem.
Asymetryczna broń droższa niż bomby
Obecna sytuacja w rejonie Cieśniny Ormuz i Zatoki:
Liczba tankowców przewożących ropę i gaz przepływających przez Cieśninę Ormuz (wpływających do Zatoki i wypływających z niej)

Załadunek ropy naftowej według portów na Bliskim Wschodzie (mln baryłek dziennie)

Załadunek ropy naftowej w Iranie według portów (mln baryłek dziennie)

Mapa infrastruktury naftowo-gazowej w Zatoce Perskiej

Irańskie ataki na statki (bezpośrednie i próby ataków)

Mapa lokalizacji statków w momencie trafienia w regionie Zatoki od początku marca

Podsumowanie ataków na infrastrukturę energetyczną

Oprócz danych UBS, monitoring eksportu z Zatoki Perskiej prowadzony przez Goldman również wykazuje ograniczoną aktywność w cieśninie.

Szacowane całkowite uderzenie w przepływy ropy z Zatoki Perskiej wynosi 16 mln baryłek dziennie (to 16-krotnie więcej niż szczytowy spadek produkcji rosyjskiej ropy w kwietniu 2022 roku).

Według S&P Global, od 1 marca przez Cieśninę Ormuz przepłynęły zaledwie 22 tankowce, przy czym większość jednostek operuje z wyłączonymi sygnałami AIS.

W obliczu nadchodzącego szoku energetycznego analitycy wskazują kraje dysponujące największymi buforami bezpieczeństwa, a także te z najmniejszymi zasobami.

Szczegóły dotyczące uwolnienia strategicznych rezerw ropy (SPR) przez 32 państwa członkowskie MAE.

CYNICZNYM OKIEM: Dron za kilka tysięcy dolarów blokuje tankowiec warty setki milionów – to najlepsza stopa zwrotu z inwestycji, o jakiej Wall Street nigdy nie chciało słyszeć.
Świat szuka buforów, których może nie mieć
Skala zakłóceń jest bezprecedensowa i wykracza daleko poza to, na co przygotowane były globalne mechanizmy kryzysowe. Uwolnienie rezerw strategicznych przez koalicję państw MAE jest krokiem koniecznym, lecz przy deficycie 16 milionów baryłek dziennie matematyka jest nieubłagana – żadne rezerwy nie są w stanie zastąpić szlaku, przez który w normalnych warunkach przepływa piąta część światowego zapotrzebowania na ropę.
Trzy tygodnie paraliżu według prognozy Goldman to scenariusz, w którym ceny energii mogą przekroczyć wszelkie dotychczasowe modele ryzyka, a skutki odczuje każda gospodarka uzależniona od importu surowców.


