Papugi od dawna fascynują człowieka swoją zdolnością do naśladowania mowy, jednak najnowsze badania pokazują, że ich umiejętności komunikacyjne sięgają znacznie głębiej niż dotychczas sądzono. Wyniki nowego eksperymentu opublikowanego na łamach czasopisma naukowego PLOS One przeszły najśmielsze oczekiwania samych autorów badania. Ptaki te dołączają tym samym do bardzo wąskiego grona gatunków zwierząt, które potrafią używać czegoś przypominającego imiona własne, co stawia je w jednym szeregu z delfinami i słoniami, a być może nawet bliżej człowieka, niż dotąd przypuszczała nauka.

Niemal połowa ptaków używa imion w odpowiednim kontekście
Łącznie w eksperymencie wzięło udział ponad 880 papug żyjących z ludźmi w warunkach domowych. Naukowcy analizowali informacje przekazane przez właścicieli ptaków, którzy szczegółowo opisywali słowa i zwroty używane przez swoje zwierzęta podczas codziennych interakcji rodzinnych.
Wyniki okazały się zaskakująco wymowne i poszerzające dotychczasową wiedzę o ptasiej inteligencji. Niemal połowa badanych ptaków posługiwała się imionami ludzi lub innych zwierząt domowych, przy czym wiele z nich robiło to w odpowiednim kontekście sytuacyjnym.
Badacze podkreślają, iż nie chodzi wyłącznie o bezmyślne kopiowanie zasłyszanych dźwięków. W wielu przypadkach papugi używały imion konkretnych osób lub zwierząt dokładnie wtedy, gdy chciały zwrócić się właśnie do nich, co stanowi znacznie bardziej zaawansowaną formę komunikacji niż prosta imitacja głosów.
Konkretne przykłady zaobserwowanych zachowań robią wrażenie nawet na sceptykach. Jeden z ptaków wołał psa po imieniu, kiedy ten zaczynał szczekać, inne przywoływały po imieniu nieobecnych domowników. Niektóre papugi reagowały nawet na sytuacje, w których człowiek pomylił imiona zwierząt, co wskazuje na bardziej złożone rozumienie komunikacji międzygatunkowej w domowym środowisku.
CYNICZNYM OKIEM: Papuga rozróżnia imiona członków rodziny, a niejeden człowiek myli imiona własnych dzieci. Granica między rozumną komunikacją a wykutymi na pamięć dźwiękami robi się niepokojąco cienka po obu stronach klatki.
Eksperyment ujawnia społeczną inteligencję ptaków
Autorzy badań zauważyli również zachowanie, które wykracza poza ludzkie schematy posługiwania się imionami. Papugi często używały własnych imion, aby zwrócić na siebie uwagę domowników, co odbiega od typowego ludzkiego sposobu komunikacji w tym zakresie.
Zachowanie to ma jednak swoje głębsze znaczenie biologiczne i społeczne. Pokazuje ono, że ptaki potrafią wykorzystywać słowa elastycznie i dostosowywać je do swoich potrzeb społecznych, a nie wyłącznie odtwarzać wyuczone schematy dźwiękowe w sposób mechaniczny.
Według naukowców świadczy to o wysokim poziomie inteligencji społecznej oraz znacząco rozwiniętych zdolnościach komunikacyjnych badanego gatunku. Najlepiej pod względem używania imion wypadły papugi szare, znane również pod nazwą żako, czyli gatunek od lat uznawany za wyjątkowo inteligentny i zdolny do nauki słów ludzkiego języka.
Odpowiednie stosowanie imion zaobserwowano jednak także u wielu innych gatunków papug żyjących w domach. Łącznie naukowcy znaleźli przykłady poprawnego używania imion u 88 różnych ptaków należących do 30 gatunków, co świadczy o szerokim charakterze tego zjawiska w obrębie całej rodziny papugowatych.
Coraz mniej wyraźna granica między człowiekiem, a zwierzęciem
Wyniki badania wpisują się w szerszy nurt odkryć dotyczących komunikacji w świecie zwierząt. W ostatnich latach podobne zachowania zaobserwowano między innymi u delfinów i słoni, które również używają charakterystycznych sygnałów przypominających imiona własne w komunikacji wewnątrzgatunkowej.
U papug sytuacja jest jednak pod wieloma względami wyjątkowa na tle innych zwierząt. Ptaki te potrafią uczyć się ludzkich słów i stosować je w nowych kontekstach, wykraczając poza naturalny repertuar dźwiękowy własnego gatunku, co jest zjawiskiem rzadkim w świecie zwierząt.
Naukowcy zachowują jednak naukową ostrożność w interpretacji uzyskanych wyników i unikają daleko idących wniosków. Badanie nie dowodzi jeszcze, iż papugi rozumieją język dokładnie tak jak ludzie, a granice między mechanicznym kojarzeniem dźwięków a świadomym używaniem słów wymagają dalszych analiz.
Otwartym pytaniem pozostaje, czy ptaki rzeczywiście pojmują pojęcie imienia tak, jak czyni to człowiek, czy raczej kojarzą określone dźwięki z konkretnymi sytuacjami i osobami w swoim otoczeniu. Mimo tego zastrzeżenia, wyniki eksperymentu pokazują, że granica między ludzką komunikacją a zdolnościami zwierząt może być znacznie mniej wyraźna, niż wydawało się jeszcze kilka lat temu w środowisku naukowym zajmującym się badaniem inteligencji zwierząt.



