Panele słoneczne działające w nocy. Pomysł na prąd z ciemności

Potrafią generować energię, nie poprzez absorpcję światła, lecz jego emisję

Jarosław Szeląg
3 min czytania

Naukowcy z Uniwersytetu Nowej Południowej Walii (UNSW) opracowują technologię, która brzmi jak fizyczny paradoks: panele słoneczne działające w nocy. Dzięki tzw. termoradiacyjnym diodom urządzenia potrafią generować energię, nie poprzez absorpcję światła, lecz jego emisję – w tym przypadku promieniowania podczerwonego, oddawanego przez Ziemię po zachodzie słońca.

Zasada jest odwrotna do klasycznej fotowoltaiki. Jak tłumaczy prof. Ned Ekins‑Daukes, lider projektu, „Ziemia po zmroku świeci w podczerwieni – wypromieniowuje ciepło w zimny kosmos. Naszym celem jest wychwycić ten strumień energii i przekształcić go w elektryczność.”

panele
Zdjęcie wykonane kamerą na podczerwień przez naukowców z Uniwersytetu Nowej Południowej Walii pokazuje Operę w Sydney i most Sydney Harbour Bridge emitujące ciepło w nocy.

CYNICZNYM OKIEM: Jeśli technologia zadziała, to po raz pierwszy noc stanie się równie dochodowa jak dzień – przynajmniej dla elektrowni.

Jak to działa – i dlaczego to rewolucyjne?

Nowe urządzenia korzystają z półprzewodnika nazwanego termodiodą radiacyjną, który emituje fotony w kierunku chłodniejszego otoczenia. Różnica temperatur generuje niewielki prąd elektryczny – odwrotność zjawiska znanego z klasycznych paneli, które przetwarzają energię przychodzącą z gorętszego źródła, czyli Słońca.

Na razie osiągi nie są imponujące – wytwarzana energia jest około 100 000 razy mniejsza niż w przypadku tradycyjnych ogniw słonecznych. Mimo to naukowcy wierzą, że w niedalekiej przyszłości urządzenie może zasilać drobną elektronikę, czujniki lub sieci Wi‑Fi w nocy. W dłuższej perspektywie diody mogą trafić nawet na pokłady satelitów, które co 45 minut przechodzą z oświetlonej strony Ziemi w ciemność i potrzebują awaryjnego źródła prądu.

Odpowiedź na słabość zielonej rewolucji

Rewolucja odnawialnych źródeł energii nabiera impetu – tylko w 2025 roku świat zainstalował o jedną trzecią więcej mocy słonecznych niż rok wcześniej. Problem w tym, że wraz z panelami nie przybywa magazynów energii i sieci przesyłowych. Słońce zachodzi, wiatr milknie, a popyt na prąd rośnie.

Tu właśnie pojawia się sens „nocnej fotowoltaiki”. W teorii mogłaby ona wyrównać dobowy rytm produkcji energii, zmniejszając potrzebę kosztownego magazynowania. Oczywiście – to jeszcze wizja, nie gotowy rynek.

Pierwsze udane próby generowania prądu z ciepła Ziemi zespół UNSW przeprowadził już w 2022 roku. Od tego czasu projekt stał się symbolem nowego myślenia o energetyce – nie tylko o wychwytywaniu światła, ale o wykorzystywaniu jego braku.

Jeśli się uda, noc przestanie być przestojem energetycznym. A sformułowanie „ciemność przenika nas energią” przestanie brzmieć jak metafora science fiction.


Informacja prawna / Disclaimer
Portal Cynicy.pl publikuje treści własne redakcji oraz opracowania oparte na materiałach i koncepcjach autorów zewnętrznych (cytaty, analizy, video transkrypty).
– Opinie w opracowaniach zewnętrznych nie odzwierciedlają stanowiska redakcji.
– Redakcja nie odpowiada za ich dokładność, kompletność czy skutki wykorzystania.
– Cytaty mieszczą się w dozwolonym użytku (art. 29 ustawy o prawie autorskim).
– Zgłoszenia/zażalenia: redakcja@cynicy.pl – usuwamy po weryfikacji.

Opisz, co się wydarzyło, dorzuć, co trzeba (dokumenty, screeny, memy – tutaj nie oceniamy), i wyślij na redakcja@cynicy.pl. Nie obiecujemy, że wszystko rzuci nas na kolana, ale jeśli Twój mail wywoła u nas chociaż jeden cyniczny uśmiech, jest nieźle.

TAGI:
KOMENTARZE

KOMENTARZE

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *