Pandemia zabrała dzieciom umiejętność czytania – i nie oddała jej do dziś

Wchodzą do szkoły z deficytami, których nie da się wytłumaczyć żadną przerwą w nauce

Adrian Kosta
3 min czytania

Pięć lat po wybuchu COVID-19 amerykańskie szkoły podstawowe zmagają się z problemem, który okazał się trwalszy niż ktokolwiek przewidywał. Raport NWEA ujawnia, że osiągnięcia w czytaniu w klasach pierwszych i drugich „pozostają zahamowane przy niewielkim odbiciu” – a dane z 30 000 szkół objętych analizą od 2017 roku nie pozostawiają złudzeń co do skali zjawiska.

Liczby są suche, ale wymowne. W 2025 roku wyniki czytania w drugiej klasie były o 0,13 odchylenia standardowego niższe niż w roku referencyjnym 2019, w pierwszej – o 0,11. Matematyka wypadła nieco lepiej w dynamice, choć nadal pozostaje poniżej poziomu sprzed pandemii. Jedyną grupą, która wyszła z kryzysu na plus, są przedszkolaki – ich wyniki przewyższają te z 2019 roku.

CYNICZNYM OKIEM: System edukacji przez lata powtarzał, że pandemia to wyjątkowy wstrząs, po którym nastąpi szybki powrót do normy. Sześć lat później okazuje się, że „wyjątkowy wstrząs” stał się nową normą – a dzieci, które były niemowlętami w 2020 roku, wchodzą do szkoły z deficytami, których nie da się wytłumaczyć żadną przerwą w nauce.

Problem głębszy niż pandemia

Najbardziej niepokojący wniosek raportu dotyczy nie tego, co wiemy, lecz tego, czego nie rozumiemy. Megan Kuhfeld, dyrektor ds. analityki danych w NWEA, wskazuje, że obecni pierwszo- i drugoklasiści byli niemowlętami i małymi dziećmi podczas najbardziej dotkliwych lockdownów – a mimo to ich wyniki w czytaniu odzwierciedlają te starszych uczniów, którzy doświadczyli zakłóceń bezpośrednio.

„Stagnacja w czytaniu i nierównomierna poprawa w matematyce są wskaźnikiem czegoś większego, co wpływa na nasz system edukacji i wykracza poza jedną kohortę czy konkretny moment” – powiedziała w komunikacie prasowym.

To zdanie zmienia optykę całej dyskusji: problem przestaje być pandemiczną wyrwą do załatania, a staje się sygnałem systemowej dysfunkcji, której COVID był jedynie katalizatorem, nie przyczyną.

Matematyka odrabia, czytanie stoi

Różnica między trajektorią matematyki i czytania jest symptomatyczna. Wyniki z matematyki w klasach pierwszej i drugiej poprawiają się nieprzerwanie od 2022 roku – wolno, ale konsekwentnie. Czytanie pozostaje w miejscu. Tylko jedna trzecia amerykańskich szkół K-12 powróciła do poziomu osiągnięć sprzed pandemii w którymkolwiek z tych przedmiotów – taki wniosek płynie z innego niedawnego raportu NWEA.

CYNICZNYM OKIEM: Matematykę można ćwiczyć algorytmami i aplikacjami. Czytanie wymaga cierpliwości, obecności dorosłego i czasu – trzech zasobów, których pandemia nie tyle zabrała szkołom, co obnażyła ich chroniczny niedobór.

Standaryzowane testy stanowe odbędą się przed 20 marca, wyniki za rok 2026 poznamy na początku 2027. Do tego czasu kolejny rocznik uczniów przejdzie przez system, który – według własnych danych – wciąż nie wie, jak ich nauczyć czytać.


Informacja prawna / Disclaimer
Portal Cynicy.pl publikuje treści własne redakcji oraz opracowania oparte na materiałach i koncepcjach autorów zewnętrznych (cytaty, analizy, video transkrypty).
– Opinie w opracowaniach zewnętrznych nie odzwierciedlają stanowiska redakcji.
– Redakcja nie odpowiada za ich dokładność, kompletność czy skutki wykorzystania.
– Cytaty mieszczą się w dozwolonym użytku (art. 29 ustawy o prawie autorskim).
– Zgłoszenia/zażalenia: redakcja@cynicy.pl – usuwamy po weryfikacji.

Opisz, co się wydarzyło, dorzuć, co trzeba (dokumenty, screeny, memy – tutaj nie oceniamy), i wyślij na redakcja@cynicy.pl. Nie obiecujemy, że wszystko rzuci nas na kolana, ale jeśli Twój mail wywoła u nas chociaż jeden cyniczny uśmiech, jest nieźle.

TAGI:
KOMENTARZE

KOMENTARZE

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *