Dziennik The Wall Street Journal potwierdził informację, której jeszcze kilka dni temu zaprzeczali sami iraccy urzędnicy. Stany Zjednoczone blokują regularne transporty dolarów do Iraku, aby wywrzeć presję na tamtejsze bojówki wspierane przez Iran. Sprawa dotyczy jednorazowej dostawy o wartości blisko pół miliarda dolarów, która miała trafić do Banku Centralnego Iraku zgodnie z miesięcznym harmonogramem.
„Administracja Trumpa zawiesiła transporty dolarów amerykańskich do Iraku i zamroziła programy współpracy w dziedzinie bezpieczeństwa z tamtejszą armią, zwiększając presję na Bagdad, aby ten rozwiązał potężne bojówki wspierane przez Iran” – przekazali iraccy i amerykańscy urzędnicy cytowani w raporcie. Palety z gotówką na Bliskim Wschodzie to widok znajomy od lat rządów Busha i Cheneya, aż po czasy Obamy oraz odmrożenie irańskich sankcji w ramach pierwotnego porozumienia nuklearnego. W tym przypadku, podobnie jak wcześniej przy sadze z umową Obama/Iran, chodzi faktycznie o własne pieniądze Iraku pochodzące z dochodów ze sprzedaży ropy.

Druga blokada od wybuchu wojny
Transport wojskowym samolotem przewożącym pół miliarda dolarów został opóźniony mimo regularnego harmonogramu dostaw. Jak precyzuje The Wall Street Journal, decyzja zapadła w Departamencie Skarbu ze względu na obawy dotyczące działalności proirańskich bojówek.
„Dostawa samolotem transportowym blisko 500 milionów dolarów w banknotach amerykańskich – wpływów ze sprzedaży irackiej ropy z kont w Federal Reserve Bank of New York – została niedawno zablokowana przez urzędników Departamentu Skarbu ze względu na obawy USA dotyczące bojówek” – kontynuuje dziennik.
Był to drugi zaplanowany transport dolarów do Banku Centralnego Iraku opóźniony przez USA od początku wojny z Iranem pod koniec lutego. Podczas szczytu walk między Iranem a Izraelem w marcu kilka amerykańskich obiektów w całym Iraku zostało zaatakowanych, w tym ambasada USA w Zielonej Strefie w Bagdadzie.
Ataki przyjmowały najczęściej formę uderzeń dronami lub ostrzału rakietowego. Szczególnie intensywny ogień spadł na Erbil oraz północny Irak.
CYNICZNYM OKIEM: Bagdad rządzi się sam, dopóki nie zapomni, kto trzyma kasę. Suwerenność Iraku kończy się dokładnie tam, gdzie zaczyna się lista życzeń Departamentu Skarbu.
Mechanizm z 2003 roku wciąż działa
Od 2003 roku, na mocy decyzji wydanej przez szefa Tymczasowych Władz Koalicyjnych Paula Bremera, wszystkie irackie przychody z ropy muszą być wpłacane na konto w Banku Rezerw Federalnych USA w Nowym Jorku. Daje to Stanom Zjednoczonym możliwość kontrolowania, ile dolarów amerykańskich powraca do Banku Centralnego Iraku.
Od tego momentu irackie Ministerstwo Finansów musi składać wnioski o finansowanie do amerykańskiego skarbu. Ten następnie zatwierdza je lub odrzuca na podstawie własnych kryteriów. Miesięczny transfer dolarów dostarczany do Bagdadu na paletach w twardej gotówce determinuje zdolność Iraku do zaspokajania podstawowych potrzeb.
Chodzi konkretnie o wypłaty wynagrodzeń, zakup żywności oraz leków dla obywateli. Ilekroć Waszyngton uzna, że Irak nie działa zgodnie z regionalnymi celami USA, transfery te mogą zostać opóźnione lub zmniejszone. Dotyczy to również egzekwowania sankcji gospodarczych wobec Iranu, który pozostaje głównym partnerem handlowym Bagdadu oraz źródłem gazu ziemnego do produkcji energii elektrycznej.
Obecnie Koordynacyjny Ramowy, największy proirański blok parlamentarny partii szyickich, ściga się, aby wybrać nowego premiera kraju. Według doniesień żaden z dwóch głównych kandydatów nie jest akceptowalny dla Waszyngtonu.
CYNICZNYM OKIEM: Pentagon obalił Saddama, żeby wprowadzić demokrację, a w pakiecie przekazał kraj w ręce Teheranu. Teraz dusi się własne dziecko paletami dolarów, bo wyrosło z niewłaściwymi przyjaciółmi.
W całej tej sytuacji kryje się ogromna ironia losu związana z wojną w Iraku i dziedzictwem duetu Bush-Cheney. Obalenie przez USA baasistowskiego, sunnickiego Saddama Husajna faktycznie przekazało kraj w ręce przywództwa sprzyjającego Teheranowi. Od tego czasu Stany Zjednoczone borykają się z konsekwencjami umocnienia się „osi szyickiej” w regionie, a narzędziem nacisku pozostają te same palety gotówki, które w 2003 roku miały symbolizować wyzwolenie.



