Od 9/11 do Iraku – największe kłamstwo administracji Busha

Wszystko dla politycznego przekrętu, który wciąż czeka na swój proces

Adrian Kosta
5 min czytania

11 września 2001 roku zmieniło Amerykę na zawsze. Ale prawdziwą zmianą była ta, którą zafundowali jej Bush i Cheney – zamiana saudyskiej winy na iracką krew. Administracja W. Busha przekonała naród, że Saddam Hussein był mózgiem ataków, choć wiedziała, że prawdziwe tropy prowadziły do Rijadu. Tysiące zabitych żołnierzy, dziesiątki tysięcy irackich ofiar i globalna wojna – wszystko dla politycznego przekrętu, który wciąż czeka na swój proces.

W listopadzie 2025 roku Axios ujawnił kolejne dowody na rolę saudyjskich urzędników w finansowaniu zamachowców. Jeden z nich – przyznający się do pomocy dwóm porywaczom – narysował samolot z wzorem matematycznym, który mógł posłużyć do trafienia w World Trade Center. To nie przypadek, lecz fragment 25-letniego tuszowania prawdy, które kosztowało Irak suwerenność, a Amerykę wiarygodność.

Od saudyskiego tropu do „niepodważalnych dowodów”

Już w 2002 roku memo FBI mówiło jasno: „niepodważalne dowody wsparcia terrorystów przez rząd saudyjski”. Kongresowy raport potwierdził finansowanie i dyplomatyczną osłonę dla porywaczy. Bush jednak zablokował 28 kluczowych stron raportu, by chronić sojusznika. Dopiero w 2016 roku ujawniono, jak saudyjscy dyplomaci pomagali zamachowcom osiedlić się w USA tuż przed atakiem.

Śp. kongresman Walter Jones domagał się deklasyfikacji: „Jeśli obcy rząd wsparł 9/11, Amerykanie mają prawo wiedzieć.” Jego walka ujawniła mechanizm: prawda opóźniona to prawda zneutralizowana. Dzięki temu administracja mogła skierować gniew narodu na Irak.

CYNICZNYM OKIEM: 28 stron ukrytych na 14 lat – tyle wystarczyło, by z saudyskiego skandalu zrobić iracką apokalipsę.

Bushowska propaganda: od „osi zła” do „wspólnego wroga”

Po 9/11 Irak nie figurował na liście Busha. Sytuacja zmieniła się w orędziu o stanie unii 2002 roku: „oś zła” – Irak, Iran, Korea Północna. Gdy poparcie dla wojny z terroryzmem sięgało 90%, najlepszym sposobem na sprzedaż inwazji było podpięcie jej pod Globalną Wojnę z Terroryzmem.

25 września 2002 Bush stwierdził: „Al-Kaida i Saddam działają w zmowie. Nie da się ich oddzielić w wojnie z terroryzmem.” Nazajutrz Rumsfeld ogłosił „niepodważalne dowody” powiązań. Problem? Spotkanie Mohammeda Atty z irackim agentem w Pradze – flagowy dowód – zostało zdementowane przez CIA i Czechy.

7 października Bush przed republikańskimi darczyńcami: „Irak i Al-Kaida dzielą wspólnego wroga – USA. Po 9/11 reżim Saddama radośnie świętował ataki.” Fakt, że niektórzy Irakijczycy cieszyli się z tragedii, stał się „dowodem” na nuklearną zmowę. W orędziu 2003: „Wyobraźcie sobie 19 porywaczy z bronią Saddama. Jedna fiolka wystarczy, by przynieść horror.”

Na konferencji prasowej zapytany o bezpośredni związek z 9/11, Bush cofnął się: „Nie mogę tego stwierdzić.” Ale sugestie wisiały w powietrzu.

CYNICZNYM OKIEM: Bush nie kłamał wprost – sugerował tak długo, aż sugestie stały się prawdą dla milionów.

Publiczne pranie mózgów – od 3% do 72%

W dniach po 9/11 tylko 3% Amerykanów obwiniało Saddama. Do lutego 2003 – 72% wierzyło w jego osobisty udział w atakach. Przed inwazją połowa uważała, że porywacze byli Irakijczykami (w rzeczywistości żaden nie był). 73% sądziło, że Saddam wspiera Al-Kaidę.

Żołnierze dostawali skoncentrowaną dawkę: sondaż 2006 roku pokazał, że 85% wierzyło w misję odwetu za 9/11 Saddama. Ta wiara napędzała zbrodnie na cywilach.

Raport Senatu z 2004 potwierdził: CIA wiedziała, że brak dowodów na powiązania Iraku z 9/11. Te oceny trafiły do gabinetu, ale Bush i Cheney wybrali narrację polityczną.

CYNICZNYM OKIEM: Propaganda działa najlepiej, gdy prawda jest nudna, a kłamstwo emocjonalne.

Saudowie uratowani, Irak zniszczony

18 marca 2003 Bush powiadomił Kongres o wojnie: „Działam przeciw organizacjom terrorystycznym, w tym tym, które wsparły ataki z 11 września.” Bez krzty dowodu na Saddama.

Los Angeles Times: powiązania oparto na „jednonogim podejrzanym Al-Kaidy leczonym w Bagdadzie”. Time: „Argumenty oparto na słabości wywiadu, nie jego sile.”

Raport Senatu potwierdził trafność CIA: brak irackiej pomocy w 9/11. Bush i Cheney nigdy nie odpowiedzieli za kłamstwa, które zabiły dziesiątki tysięcy.

Dziedzictwo oszustwa – lekcja dla Trumpa?

Trump w 2016 obiecywał koniec „nieskończonych wojen”. Dziś sondaż AP mówi, że 56% Amerykanów uważa jego interwencje za zbyt daleko idące. Ale czy prowojenni politycy znów spreparują pretekst – przeciw Iranowi lub innemu celowi?

Iracka lekcja? Kłamstwo z 9/11 zniszczyło Irak, nie Saudów. Dopiero teraz, 25 lat później, wychodzą szczegóły saudyskiego finansowania. Bushowska „oś zła” była scamem wieku – i modelem dla przyszłych wojen.

CYNICZNYM OKIEM: Największą zbrodnią nie była wojna, lecz bezkarność. Amerykanie zapomnieli o Iraku – elity pamiętają lekcję: następnym razem kłamać ciszej.


Informacja prawna / Disclaimer
Portal Cynicy.pl publikuje treści własne redakcji oraz opracowania oparte na materiałach i koncepcjach autorów zewnętrznych (cytaty, analizy, video transkrypty).
– Opinie w opracowaniach zewnętrznych nie odzwierciedlają stanowiska redakcji.
– Redakcja nie odpowiada za ich dokładność, kompletność czy skutki wykorzystania.
– Cytaty mieszczą się w dozwolonym użytku (art. 29 ustawy o prawie autorskim).
– Zgłoszenia/zażalenia: redakcja@cynicy.pl – usuwamy po weryfikacji.

Opisz, co się wydarzyło, dorzuć, co trzeba (dokumenty, screeny, memy – tutaj nie oceniamy), i wyślij na redakcja@cynicy.pl. Nie obiecujemy, że wszystko rzuci nas na kolana, ale jeśli Twój mail wywoła u nas chociaż jeden cyniczny uśmiech, jest nieźle.

KOMENTARZE

KOMENTARZE

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *