Obecny szok naftowy jest groźniejszy niż ten sprzed dekady – oto dlaczego

Tym razem mechanizm obronny nie zadziała

Jarosław Szeląg
5 min czytania

Kiedy ceny ropy szaleją, Ameryka instynktownie patrzy w stronę Teksasu i Dakoty Północnej. Boom łupkowy uratował amerykańską gospodarkę dekadę temu, gdy ropa Brent kosztowała ponad 110 dolarów za baryłkę. Tym razem ten mechanizm obronny nie zadziała – ostrzega Arend Kapteyn, główny ekonomista UBS i dyrektor globalny ds. badań nad ekonomią i strategią, w analizie przekazanej klientom. Konsekwencja jest prosta i bolesna – główny ciężar szoku energetycznego wezmą na siebie bezpośrednio konsumenci.

Kapteyn postawił pytanie, które zadaje sobie wielu analityków: dlaczego obecne ceny ropy powinny budzić obawy, skoro w latach 2011-2014 były one znacznie wyższe, a wzrost gospodarczy utrzymywał się na przyzwoitym poziomie? Odpowiedź kryje się w jednym słowie – łupki.

energia

Dekada temu łupki ratowały gospodarkę

W latach 2011-2014 cena ropy Brent wynosiła średnio około 110 dolarów za baryłkę – co w dzisiejszych dolarach odpowiada blisko 145 dolarów, o 23 procent więcej niż obecne ceny spotowe. Mimo to wzrost PKB USA wynosił średnio nieco ponad 2 procent, ponieważ boom łupkowy zapewnił potężne wsparcie bazie przemysłowej.

Rosnące ceny WTI skłoniły wówczas firmy naftowe i gazowe do zwiększenia aktywności wiertniczej, wzrostu produkcji oraz masowych inwestycji w sektorze energetycznym. Na początku 2010 roku amerykański sektor wydobywczy odpowiadał za około 14 procent produkcji przemysłowej. Do lat 2012-2013 generował grubo ponad połowę całkowitego wzrostu produkcji przemysłowej w USA.

„Zdarzały się krótkie okresy, w których górnictwo efektywnie odpowiadało za całość wzrostu produkcji przemysłowej” – zauważył Kapteyn.

Ten impuls wzrostowy zrównoważył część obciążeń wynikających z wyższych kosztów paliwa. Ameryka płaciła więcej za benzynę, ale jednocześnie zarabiała na wydobyciu.

CYNICZNYM OKIEM: Dekadę temu Ameryka odkryła, że można zarabiać na kryzysie, który sama przeżywa. Teraz odkrywa, że to była jednorazowa sztuczka.

Sektor łupkowy nie reaguje jak kiedyś

Kapteyn wskazuje kluczową zmianę strukturalną. „Sektor naftowy znacznie słabiej reaguje na ceny niż dekadę temu” – stwierdził wprost.

Po załamaniu cen ropy w latach 2015-2016 produkcja wydobywcza w USA odbiła się z niskiego poziomu, ale sektor łupkowy nie powrócił do intensywności inwestycji ani liczby wież wiertniczych sprzed 2014 roku. Produkcja wciąż reaguje na ceny na marginesie – poprzez kończenie odwiertów, wyższe wykorzystanie mocy i wzrost wydajności – ale inwestycje stały się znacznie mniej elastyczne.

Administracja Trumpa dodatkowo wzmocniła ten sygnał, wskazując, że szok cenowy ropy jest tymczasowy. Jeśli przemysł traktuje wysokie ceny jako przejściowe, nie będzie inwestował w nowe odwierty na skalę porównywalną z boomem sprzed dekady.

ROPA

„Jeśli obecne ceny ropy będą postrzegane jako tymczasowe, USA prawdopodobnie nie odnotują niczego, co przypominałoby napędzaną łupkami reakcję podaży z lat 2011-2014, która mogłaby zrównoważyć erozję dochodów netto uderzającą w konsumentów” – ostrzegł Kapteyn.

Zaczyna się szok przy dystrybutorze:

gaz

Gorsze warunki startowe

Lista różnic między tamtym a obecnym szokiem nie ogranicza się do łupków. Dzisiejszy rynek pracy jest słabszy, gospodarstwa domowe mają większe ograniczenia płynnościowe, a impuls inflacyjny jest gwałtowniejszy. W latach 2011-2014 ceny ropy nigdy nie wzrosły o więcej niż około 55 procent rok do roku – obecnie mowa o blisko 100 procent, jeśli dzisiejsze ceny się utrzymają.

Nocne wydarzenia na Bliskim Wschodzie – izraelskie i irańskie ataki odwetowe na infrastrukturę wydobywczą w Zatoce Perskiej oraz ostrzeżenie Kataru, że irańskie uderzenia mogą wyłączyć moce produkcyjne na miesiące lub lata – tylko potwierdzają, że globalne rynki energii będą się dalej zacieśniać.

CYNICZNYM OKIEM: Administracja mówi, że szok jest tymczasowy. Sektor łupkowy słyszy: nie inwestuj. Konsumenci słyszą: radźcie sobie sami. Idealna koordynacja – każdy dostaje najgorszą możliwą wiadomość.

Na rynkach kredytowych pojawiają się już oznaki stresu, co potęguje obawy o możliwość pogorszenia się szerszych perspektyw gospodarczych. Ryzykiem jest szok cenowy na stacjach paliw, który w nadchodzących tygodniach zacznie ciążyć na nastrojach konsumentów. Bez łupkowej poduszki bezpieczeństwa Ameryka wchodzi w ten kryzys energetyczny z mniejszą liczbą narzędzi obronnych niż kiedykolwiek w ostatniej dekadzie.


Informacja prawna / Disclaimer
Portal Cynicy.pl publikuje treści własne redakcji oraz opracowania oparte na materiałach i koncepcjach autorów zewnętrznych (cytaty, analizy, video transkrypty).
– Opinie w opracowaniach zewnętrznych nie odzwierciedlają stanowiska redakcji.
– Redakcja nie odpowiada za ich dokładność, kompletność czy skutki wykorzystania.
– Cytaty mieszczą się w dozwolonym użytku (art. 29 ustawy o prawie autorskim).
– Zgłoszenia/zażalenia: redakcja@cynicy.pl – usuwamy po weryfikacji.

Opisz, co się wydarzyło, dorzuć, co trzeba (dokumenty, screeny, memy – tutaj nie oceniamy), i wyślij na redakcja@cynicy.pl. Nie obiecujemy, że wszystko rzuci nas na kolana, ale jeśli Twój mail wywoła u nas chociaż jeden cyniczny uśmiech, jest nieźle.

KOMENTARZE

KOMENTARZE

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *