W listopadzie 2025 roku Rodrigo Paz obejmie urząd prezydenta Boliwii, przejmując władzę po centroprawicowej kampanii, która przyniosła mu 54,5% głosów w drugiej turze wyborów. Jego program rządowy zakłada ambitną reformę państwa opartą na wykorzystaniu technologii blockchain do zwalczania korupcji oraz stabilizacji gospodarki zmagającej się z niedoborami paliwa i poważnym deficytem dolarowym.
Blockchain jako tarcza antykorupcyjna. Kryptowaluty w służbie stabilizacji waluty
W sercu planów Rodrigo Paza znajduje się wdrożenie technologii blockchain i inteligentnych kontraktów w zamówieniach publicznych. Oficjalny program Partii Chrześcijańsko-Demokratycznej zakłada automatyzację procesów zakupów rządowych, ograniczając „dyskrecjonalność” urzędników, czyli możliwości korupcyjnych manipulacji. Każda transakcja ma być niezmienna, transparentna i łatwo poddająca się audytowi, co mogłoby przełamać długotrwałe praktyki korupcyjne.
Drugim kluczowym elementem programu jest umożliwienie obywatelom deklarowania aktywów kryptowalutowych do specjalnego funduszu stabilizacji kursu walutowego. Taka regularyzacja aktywów cyfrowych wprowadza nowe źródła kapitału, które mogą zostać szybko zamienione na rezerwy walutowe, co jest nieocenione w gospodarce borykającej się z niedoborem amerykańskich dolarów – głównej waluty wymiany międzynarodowej.
W czerwcu 2024 roku Banco Central de Bolivia oficjalnie zniosło zakaz transakcji kryptowalutowych, co zapoczątkowało dynamiczny wzrost wolumenu obrotów kryptowalutami, który w krótkim czasie uległ znacznemu podwojeniu.
Pragmatyzm bez ideologii – czy Boliwia jest gotowa na cyfrową rewolucję?
Październik 2024 roku przyniósł pierwsze regulowane usługi kryptowalutowe dla instytucji finansowych jak Banco Bisa, oferująca przechowywanie USDt. Dziś największe marki motoryzacyjne oraz dystrybutorzy, tacy jak Toyota, Yamaha czy BYD, zaczynają akceptować USDT jako formę płatności, co świadczy o coraz głębszym zakorzenieniu kryptowalut w realnym obrocie gospodarczym Boliwii.
Ponadto państwowa firma naftowa YPFB eksploruje możliwości wykorzystania kryptowalut do importu energii, co pokazuje strategiczne podejście do cyfrowych aktywów jako elementu gospodarczego bezpieczeństwa.
Rodrigo Paz, choć dostrzega potencjał kryptowalut i blockchaina, nie jest zwolennikiem bezkrytycznego entuzjazmu wobec Bitcoina czy innych tokenów. Jego program koncentruje się na praktycznych zastosowaniach tych technologii do walki z korupcją oraz stabilizacją ekonomiczną, a nie na adopcji kryptowalut jako oficjalnej waluty lub masowej formy płatności detalicznych.
CYNICZNYM OKIEM: Boliwia to kraj zmagający się od lat z niedoborami i szalejącą inflacją, gdzie tradycyjne metody pilnowania finansów zawodzą. Wprowadzanie blockchaina i kryptowalut to swoisty cyfrowy eksperyment, ale też desperacki krok, by przeciwdziałać skorumpowanej biurokracji i utracie kontroli nad gospodarką, zanim całkowicie się zawali.
To podejście pokazuje, jak kraje borykające się z kryzysami adaptują nowoczesne technologie, które dla wielu innych państw byłyby hype’m, tu zaś stają się strategicznym narzędziem przetrwania.
Nowy prezydent Boliwii Rodrigo Paz stoi na progu trudnych, ale potencjalnie przełomowych reform, gdzie blockchain i kryptowaluty mogą zmienić sposób rządzenia i stabilizowania państwa.
Jego pragmatyczny, a nie maksymalistyczny, stosunek do cyfrowych aktywów może być receptą na korupcję i chaos gospodarczy w kraju, który szuka nowego kierunku w globalnym, cyfrowym świecie.


