Nowy Jork się ugina. Komunistyczny burmistrz wycofuje się z podatków

Bogaci pakują walizki, miasto liczy straty

Adrian Kosta
5 min czytania
Nowy Jork się ugina. Komunistyczny burmistrz wycofuje się z podatków

Komunistyczny burmistrz Nowego Jorku po raz drugi przemyślał kwestię wyciskania dodatkowych podatków poprzez podniesienie podatku od nieruchomości – który wcześniej poprzysiągł podnieść, aby pomóc załatać dwuletni deficyt budżetowy. Według doniesień agencji Bloomberg, decyzja o rezygnacji z podwyżki zostanie uwzględniona w opublikowanym dzisiaj budżecie wykonawczym Mamdaniego, stanowiącym najnowszą wersję jego planu wydatków na rok fiskalny rozpoczynający się 1 lipca. Sprawa jest niezależna od podatku od drugich domów, tak zwanego pied-à-terre, zainicjowanego przez gubernator Kathy Hochul, który nadal jest rozważany w ramach negocjacji nad budżetem stanowym. Na początku tego roku Mamdani groził podniesieniem podatku od nieruchomości o blisko 10 procent w ramach lobbowania u Hochul o dodatkowe fundusze. Miał jednak niewielkie poparcie dla ogólnej podwyżki, a członkowie Rady Miasta – w tym przewodnicząca Julie Menin – sprzeciwili się jego planowi. Każda podwyżka musiałaby zostać przegłosowana przez tę izbę, co stanowiło dla burmistrza nieprzekraczalną barierę proceduralną.

mamdani

Rating w dół, oszczędności wyciągnięte z szuflady

Wstępna propozycja budżetowa Mamdaniego przyniosła miastu obniżenie ratingu kredytowego do poziomu negatywnego, co uzasadniono długoterminowymi problemami strukturalnymi miasta. Burmistrz zaproponował również podebranie miliarda dolarów z miejskiego konta oszczędnościowego na sytuacje nadzwyczajne, aby pomóc w załataniu luki budżetowej.

We wtorek Hochul i Mamdani wspólnie ogłosili, że stan przekaże Nowemu Jorkowi dodatkowe 4 miliardy dolarów, aby pomóc w zamknięciu deficytu, który burmistrz określił jako „pokoleniowy kryzys fiskalny” dorównujący Wielkiej Recesji. Jego jedynym proponowanym lekarstwem na chorobę miasta były wyższe podatki dla najbogatszych i korporacji – ponieważ, jak ironicznie zauważają komentatorzy, nie daj Boże, aby znacząco lub w ogóle ograniczono wydatki.

CYNICZNYM OKIEM: Komunista odkrywa kapitalizm w najbrutalniejszej wersji: zwierzęta podatkowe potrafią uciekać. Gdy okazało się, że bogaci nie czekają w kolejce do strzyżenia, retoryka klasowa nagle ustąpiła miejsca arytmetyce budżetowej.

Bogaci pakują walizki, miasto liczy straty

Zwrot akcji burmistrza nastąpił w obliczu wielkiego exodusu bogactwa ze stanu Nowy Jork. Stan stracił już dziesiątki miliardów dochodów podatkowych, ponieważ mieszkańcy i pracodawcy masowo przenoszą się do stanów o niższych obciążeniach fiskalnych. Skala zjawiska robi wrażenie – Nowy Jork odnotował stratę netto wynoszącą około 220 tysięcy mieszkańców od 2021 roku, a tylko w ciągu ostatnich dwóch lat około 6 tysięcy firm zostało zamkniętych lub wyprowadziło się z miasta.

Najpoważniejsze szkody koncentrują się dokładnie tam, gdzie boli najbardziej fiskusa. Najbogatszy 1 procent zarabiających generuje ponad 40 procent przychodów z podatku dochodowego, a właśnie ta grupa wyjeżdża w nieproporcjonalnie dużej liczbie. Ponad 125 tysięcy nowojorczyków przeniosło się w ostatnich latach na Florydę, zabierając ze sobą blisko 14 miliardów dolarów skorygowanego dochodu brutto.

Analiza z maja 2026 roku odnotowała, że powtarzające się podwyżki podatków mające zrekompensować utracone dochody prowadziły jedynie do kolejnych wyjazdów, co bezpośrednio skutkuje znacznym spadkiem zamożności miasta. Artykuł z kwietnia 2026 roku ostrzegał z kolei, że szerszy program podatkowy Mamdaniego – obejmujący podwyżki dla osób o wysokich dochodach oraz podatek pied-à-terre wciąż procedowany na szczeblu stanowym – grozi przyspieszeniem migracji majątku i biznesu do stanów takich jak Floryda, Teksas i Karolina.

CYNICZNYM OKIEM: Gubernator publicznie błaga bogatych, by zostali. To już nie polityka fiskalna, to terapia uzależnień – dealer prosi klientów, by nie zmieniali dostawcy, bo inaczej zbankrutuje cała melina.

Wycofując się z powszechnej podwyżki podatku od nieruchomości, Mamdani zderza się z twardą granicą swojej strategii. Dokładnie ci ludzie i firmy, których potrzebuje do finansowania szeroko zakrojonych wydatków, już głosują nogami. Mimo to stan nadal forsuje dodatkowe opodatkowanie drugich domów oraz korporacji, co oznacza, że podstawowe bodźce napędzające exodus pozostają w mocy. Nawet gubernator Hochul publicznie błagała zamożnych podatników, aby przestali wyjeżdżać, co tylko podkreśla, jak silna stała się presja fiskalna i jak słabe są argumenty władz, by przekonać kapitał do pozostania. Bogaci nie czekają na dalsze eksperymenty Mamdaniego i jego ekipy – po prostu pakują walizki, sprzedają nieruchomości i wyjeżdżają tam, gdzie fiskus traktuje ich mniej jak dojną krowę, a bardziej jak inwestorów. To brutalne zderzenie ideologii z rzeczywistością pokazuje, że nawet najbardziej zdeterminowany komunistyczny burmistrz musi w końcu uznać, że nie da się opodatkować ludzi, których już w mieście nie ma.


Chcesz czytać więcej takich treści? Dodaj Cynicy.pl do PREFEROWANYCH ŹRÓDEŁ w Google.


Informacja prawna / Disclaimer
Portal Cynicy.pl publikuje treści własne redakcji oraz opracowania oparte na materiałach i koncepcjach autorów zewnętrznych (cytaty, analizy, video transkrypty).
– Opinie w opracowaniach zewnętrznych nie odzwierciedlają stanowiska redakcji.
– Redakcja nie odpowiada za ich dokładność, kompletność czy skutki wykorzystania.
– Cytaty mieszczą się w dozwolonym użytku (art. 29 ustawy o prawie autorskim).
– Zgłoszenia/zażalenia: redakcja@cynicy.pl – usuwamy po weryfikacji.


Opisz, co się wydarzyło, dorzuć, co trzeba (dokumenty, screeny, memy – tutaj nie oceniamy), i wyślij na redakcja@cynicy.pl. Nie obiecujemy, że wszystko rzuci nas na kolana, ale jeśli Twój mail wywoła u nas chociaż jeden cyniczny uśmiech, jest nieźle.


TAGI:
KOMENTARZE

KOMENTARZE

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *