Nowojorski burmistrz Zohran Mamdani, świeżo zaprzysiężony demokratyczny socjalista, ma receptę na 12,6 miliarda dolarów dziury budżetowej – największej od kryzysu 2008 roku. Rozwiązanie? Podwyżki podatków dla najbogatszych i korporacji. Problem: potrzebuje pomocy gubernator Kathy Hochul, która odmawia.
Mamdani obwinia poprzednika Erica Adamsa o „katastrofalne zarządzanie finansami” i Andrew Cuomo o przerzucanie kosztów stanowych na miasto. Twierdzi, że NYC generuje dla Albany 21 miliardów dolarów więcej, niż otrzymuje z powrotem. Teraz uruchomił kampanię lobbowania o dodatkowe subsydia.
Podatki na poziomie Kalifornii
Mamdani proponuje:
- +2% podatku dochodowego dla zarabiających powyżej 1 mln USD rocznie
- +5% podatku korporacyjnego
- jednorazowy podatek majątkowy 5% dla miliarderów (na wzór Kalifornii)
Obecnie NYC ma najwyższy efektywny podatek dochodowy w USA – 17,44%, wyprzedzając nawet Kalifornię. Citizens Budget Commission ostrzega: Nowy Jork ma najwyższy per capita podatek stanowy w kraju.
Gubernator Hochul odmawia: „Nie wierzę w podwyżki dla podwyżek. Mamy dość przychodów na to, co musimy zrobić.” Przed nią wybory w listopadzie i rywal Bruce Blakeman (R), który gra na niezadowoleniu biznesu.
CYNICZNYM OKIEM: Nowy Jork już eksportuje bogaczy do Florydy. Mamdani chce przyspieszyć ten trend.
Kalifornijski scenariusz dla Wschodniego Wybrzeża?
Propozycja majątkowego podatku od miliarderów to powtórka z Kalifornii, gdzie Newsom próbował wycisnąć 5% od najbogatszych. Efekt? Masowa emigracja kapitału, spadek wpływów podatkowych i ucieczka firm do Teksasu i Florydy.
Nowy Jork już teraz eksportuje najbogatszych mieszkańców – od 2020 roku stracił tysiące milionerów. Podatek majątkowy przyspieszyłby odpływ. Mamdani zdaje się tego nie widzieć, skupiony na wizji „sprawiedliwości społecznej”.
CYNICZNYM OKIEM: Kalifornia doiła bogatych, aż wyjechali. Nowy Jork chce powtórki. Różnica? W Kalifornii jest plaża, w NYC – korki przy wyjeździe.
Citizens Budget Commission alarmuje: obecne podatki już duszą gospodarkę NYC. Dodatkowe 2% dla milionerów i 5% dla firm to recepta na pustą kasę i puste biurowce Manhattanu.
Hochul stoi na rozdrożu: ulegnie Mamdaniemu i zaryzykuje ucieczkę kapitału przed wyborami? Czy utrzyma kurs „brak podwyżek”? Biznes już wybierał – inwestycje płyną do stanów o niższych podatkach.
Mamdani gra va banque: „Silnik ekonomiczny stanu nie może dłużej znosić tej nierównowagi.” Ale silnik z zablokowanym wlewem paliwa długo nie pociągnie.
CYNICZNYM OKIEM: Socjaliści wierzą, że bogaci są niewyczerpalnym źródłem pieniędzy. Rzeczywistość pokazuje: prywatne odrzutowce latają szybciej niż legislacja stanowa.


