Niedawny szczyt Organizacji Szanghajskiej Współpracy (SCO) w Tianjin w Chinach odsłonił nie tylko ciepłe uśmiechy liderów Indii, Rosji i Chin, ale i symptomatyczne przemiany globalnego układu sił. Wspólne podpisanie „wiążącego memorandum” w sprawie gazociągu Power of Siberia 2 (POS-2), zapewniającego dostawy rosyjskiego gazu do Chin, jest kamieniem milowym nowej ery, w której Europa i USA tracą dominującą pozycję.
Autor poleca: Power of Siberia 2: rosyjski gaz na chińskim rynku i klęska USA

Nowa oś energetyczna powstaje na wschodzie
Zamiar dostarczenia przez POS-2 nawet 50 miliardów metrów sześciennych gazu z arktycznych złóż Jamalu przez Mongolię do Chin pokazuje wyraźny zwrot Rosji w kierunku Azji. To poważne przetasowanie na mapie energetycznej – Niemcy tracą kluczowe zasoby i bezpieczeństwo energetyczne, które przez dziesięciolecia były fundamentem ich rozwoju przemysłowego.
Gazociąg POS-1, który dostarczał gaz z Irkutska do Chin, pozostaje systemem północnym; POS-2 otwiera nową ścieżkę i nowe możliwości, a jednocześnie stopniowo odcina Europę od ropy i gazu z Rosji.
Zablokowanie rosyjskich zasobów przez sankcje Zachodu po aneksji Krymu i nasileniu konfliktu na Ukrainie zmusiło Moskwę do szukania alternatywy na wschodzie. Choć Rosja rezygnuje z części europejskiego rynku (zniżki cen), zwiększa bezpieczeństwo dostaw i ogranicza zależność od drogiego LNG transportowanego drogą morską, na który USA mają realny wpływ militarny przez strategiczne cieśniny.
Indie – zdrada czy niezależność?
W trakcie szczytu w Tianjin premier Narendra Modi wyraźnie zademonstrował niezależność polityki Indii, odmawiając kontaktu z prezydentem USA Donaldem Trumpem i zapowiadając zwiększenie importu rosyjskiej ropy, mimo sankcji wtórnych.
Minister Jaishankar otwarcie zarzucił hipokryzję Stanom Zjednoczonym, wskazując na większy import rosyjskich surowców przez Chiny i Europę, która mimo nakładanych sankcji wciąż zależy od rosyjskiej energii.
Indie wpisują się w coraz silniejszy blok BRICS, który chce zmniejszyć zależność od amerykańskiego dolara i systemu finansowego SWIFT.
CYNICZNYM OKIEM: USA, choć chcieli przyciągnąć Indie do swojej strefy wpływów, sami wypchnięci zostali przez politykę nieadekwatnych sankcji i taryf. Zamiast partnera mają dziś rywala, który z każdym krokiem oddala ich od hegemonii.
Europa – samobójcza pasywność i ekonomiczny marazm
Zamiast szukać dróg kompromisu i stabilizacji, Unia Europejska pcha się w pułapkę samookaleczenia, nakładając sankcje, które przyniosły kryzys energetyczny i gospodarczy, dramatycznie podnosząc ceny i doprowadzając do deindustrializacji Niemiec i innych krajów.
Rosja, koncentrując się na dostawach dla Chin i innych krajów rozwijających się jak Turcja czy Brazylia, wygrywa strategicznie, mimo mniejszych cen i ograniczonych wolumenów.
Uruchomienie POS-2 znacząco ograniczy chiński import LNG drogą morską, utrudniając wejście na ten rynek amerykańskim i katarskim eksporterom. Dzięki temu Pekin zyskuje tańszy, bezpieczniejszy dostęp do paliwa, wolny od potencjalnej agresji marynarki USA.
Geopolityka na rozdrożu: cena błędów Zachodu
Klęska wizji Zbigniewa Brzezińskiego o hegemonii USA w Eurazji, opisanej w „Wielkiej Szachownicy” z 1997 roku, staje się realna i bolesna. Rozpad sojuszu Berlina z Moskwą oraz konflikty handlowe i polityczne z Indiami i Chinami rozdzierają dotychczasowy porządek.
Rosja, Chiny i Indie, mimo historycznych napięć, znalazły wspólne cele w gospodarce i bezpieczeństwie, tworząc alternatywny blok potęg, który może zdetronizować Zachód.
CYNICZNYM OKIEM: Pycha i niedostosowanie polityczne Zachodu sprawiły, że zamiast światowego lidera pozostaje on dziś graczem, który wypycha kluczowych partnerów w ramiona konkurentów. To nie inwazja, lecz własne błędy zmieniają kształt globalnej polityki energetycznej.
Szczyt w Tianjin i podpisanie memorandum dotyczącego POS-2 to nie tylko moment historyczny, ale sygnał, że globalny układ energetyczny i polityczny zmienia się bezpowrotnie. Europa traci rolę, a Bliski Wschód i Azja zyskują na znaczeniu.


