Nowa epoka lodowcowa w ciągu 25 lat: klimat znów zmienia narrację

Topniejące czapy i nieziszczone proroctwa

Adrian Kosta
6 min czytania
Nowa epoka lodowcowa w ciągu 25 lat: klimat znów zmienia narrację

Retoryka i prognozy stojące za nauką o zmianach klimatu zmieniają się tak chaotycznie, że według krytyków stanowi to sygnał o niewiarygodności całej tej dziedziny badań. Były wiceprezydent Stanów Zjednoczonych Al Gore ostrzegł w tym tygodniu publiczność w Hollywood, że w ciągu 25 lat może dojść do zapaści Prądu Zatokowego, co doprowadzi do nagłej i niszczycielskiej nowej epoki lodowcowej. Siedemdziesięcioośmioletni dziś polityk pojawił się na inauguracyjnym wydarzeniu Sustainability in Entertainment Honors, współorganizowanym przez The Hollywood Reporter i Sustainable Entertainment Alliance w Hotelu Bel-Air w Los Angeles. Wziął udział w kluczowej dyskusji z aktorem Bradleyem Whitfordem, znanym z serialu „Prezydencki poker”, zorganizowanej z okazji 20. rocznicy premiery filmu „Niewygodna prawda”.

Gore przywołał scenariusz przedstawiony w katastroficznym filmie z 2004 roku „Pojutrze”, twierdząc, że zatrzymanie południkowej cyrkulacji wymiennej Atlantyku, powszechnie nazywanej Prądem Zatokowym, „jest bardzo realnym zagrożeniem w ciągu najbliższych 25 lat”. W swoim wystąpieniu były wiceprezydent powołał się na świeże doniesienia prasowe jako rzekomy dowód swoich tez. „Ten film, o którym wspomniałem, Pojutrze, o zatrzymaniu się Prądu Zatokowego – cóż, dziś rano w jednej z angielskich gazet ukazał się wielki artykuł podsumowujący ostatnie złowieszcze ostrzeżenia naukowców, którzy znaleźli jeszcze więcej informacji potwierdzających ten stan rzeczy” – oświadczył Gore na scenie w Bel-Air.

CYNICZNYM OKIEM: Najpierw groziła nam pustynia, teraz lodowiec. Hollywoodzki scenariusz katastroficzny okazuje się wygodniejszym narzędziem niż dane historyczne, bo można go pisać od nowa co dwie dekady.

Topniejące czapy i nieziszczone proroctwa

Twierdzenie Gore’a wiąże się z tezą, według której topnienie czap lodowych zakłóci objętość i zasolenie oceanów świata, prowadząc do zmiany Prądu Zatokowego oraz dystrybucji ciepła na wyższe szerokości geograficzne. Prognozy Gore’a oraz prognozy naukowców, na których się powołuje, dotyczące topnienia lodu zostały jednak powszechnie obalone w kolejnych latach. W przemówieniu z 2009 roku na konferencji klimatycznej w Kopenhadze były wiceprezydent powołał się na badaczy, którzy według niego przewidywali 75-procentowe prawdopodobieństwo, że Arktyka może być niemal wolna od lodu w niektórych miesiącach letnich w ciągu pięciu do siedmiu lat. Prognoza ta nigdy się nie ziściła.

Co ciekawe, sam autor tezy zdystansował się od cytowanych wówczas wyliczeń. Profesor Wiesław Masłowski z Naval Postgraduate School, na którego powoływał się Gore, przyznał później, że nie wie, w jaki sposób wyliczono liczbę 75 procent. W rzeczywistości rodzaj topnienia lodu, przed którym ostrzega były wiceprezydent, ma według prognoz trwać stulecia, a nawet tysiące lat, powodując wzrost poziomu oceanów o milimetry rocznie. Tempo to jest ledwo zauważalne i nie ma charakteru katastroficznego. Tym bardziej zaskakujące jest, że Gore podchwycił ideę nowej epoki lodowcowej, biorąc pod uwagę, że liczne prognozy zagłady wysuwane przez klimatologów na przestrzeni dziesięcioleci okazują się obecnie błahe.

Krytycy podnoszą również, że Ziemia bywała w przeszłości znacznie cieplejsza i rzadziej chłodniejsza niż obecnie. Nauka o globalnym ociepleniu opiera się według nich na zmanipulowanym oknie danych, ponieważ historia temperatur używana przez ekspertów sięga zaledwie lat osiemdziesiątych XIX wieku. Jest to maleńki wycinek historii atmosferycznej planety, niewystarczający do zrozumienia zmian klimatu, które stanowią proces naturalny, a nie wywołany przez człowieka. Sceptycy argumentują również, że nie istnieją konkretne dowody wspierające twierdzenie o korelacji lub związku przyczynowo-skutkowym między emisją dwutlenku węgla a globalnym ociepleniem, a dane obejmujące miliony lat po prostu się nie zgadzają z obecnie forsowaną narracją.

klimat

Klub Rzymski i geneza globalnej narracji

Według krytyków przekręt związany ze zmianami klimatu to twór Klubu Rzymskiego z okresu od lat siedemdziesiątych do dziewięćdziesiątych XX wieku. Była to powiązana z ONZ grupa wpływowych elit, która dążyła do sfabrykowania uzasadnienia dla globalnego zarządzania, jak twierdzą autorzy tekstu. Tym, co wymyślili jej członkowie, miała być globalna katastrofa ekologiczna jako sposób na zmotywowanie populacji do zaakceptowania bardziej scentralizowanej kontroli nad przemysłem, handlem i energią.

Powiązanie samego Ala Gore’a z tym środowiskiem jest jawne i udokumentowane. Były wiceprezydent jest wieloletnim członkiem Klubu Rzymskiego, zgodnie z własną dokumentacją tej grupy. Często cytuje raport Klubu Rzymskiego z 1972 roku zatytułowany „Granice wzrostu” jako podstawę swoich przekonań ideologicznych, co według sceptyków potwierdza tezę o kontynuacji jednej, spójnej narracji niezależnie od kierunku, w jakim akurat zmierzają prognozy klimatyczne. Z perspektywy krytyków sama treść alarmu jest drugorzędna – liczy się to, że alarm w ogóle trwa.

klimat 2

CYNICZNYM OKIEM: Niewygodna prawda po dwudziestu latach okazuje się niewygodna głównie dla osób, które uwierzyły w pierwszą wersję. Sequel zawsze sprzedaje gorzej niż oryginał, ale Hollywood i tak go nakręci.

Wystąpienie Gore’a w Bel-Air przypadło symbolicznie na dwudziestolecie filmu, który uczynił go globalną twarzą walki z ociepleniem. Przez dwie dekady prognozowane przez niego scenariusze ulegały kolejnym przesunięciom, korektom i całkowitym zmianom kierunku, czego kolejnym dowodem ma być najnowsza zapowiedź lodowcowej zapaści Atlantyku zamiast spalonej słońcem Arktyki. Hollywoodzka oprawa, czerwone dywany branży rozrywkowej i obecność aktorów rozpoznawanych z politycznych seriali mają zapewnić temu przekazowi zasięg, który dawno wyemancypował się od pierwotnych prognoz naukowych. Krytycy zauważają, że dla samego Gore’a kluczowa pozostaje ciągłość ostrzeżeń, nie ich treść – bo gdy jedna prognoza się nie sprawdza, na scenę wjeżdża po prostu kolejna, równie dramatyczna i równie odporna na weryfikację.


Informacja prawna / Disclaimer
Portal Cynicy.pl publikuje treści własne redakcji oraz opracowania oparte na materiałach i koncepcjach autorów zewnętrznych (cytaty, analizy, video transkrypty).
– Opinie w opracowaniach zewnętrznych nie odzwierciedlają stanowiska redakcji.
– Redakcja nie odpowiada za ich dokładność, kompletność czy skutki wykorzystania.
– Cytaty mieszczą się w dozwolonym użytku (art. 29 ustawy o prawie autorskim).
– Zgłoszenia/zażalenia: redakcja@cynicy.pl – usuwamy po weryfikacji.

Opisz, co się wydarzyło, dorzuć, co trzeba (dokumenty, screeny, memy – tutaj nie oceniamy), i wyślij na redakcja@cynicy.pl. Nie obiecujemy, że wszystko rzuci nas na kolana, ale jeśli Twój mail wywoła u nas chociaż jeden cyniczny uśmiech, jest nieźle.

TAGI:
KOMENTARZE

KOMENTARZE

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *