W czasach, gdy amerykańskie dzieci i młodzież zdają się mieć wszystko – od najnowszych gadżetów po nieograniczony dostęp do informacji – raport z USA ujawnia alarmujące dane: dwukrotny wzrost niepełnosprawności intelektualnej w ciągu zaledwie siedmiu lat.

Przez dekadę, od 2013 do 2023 roku, odsetek osób deklarujących poważne trudności z koncentracją, zapamiętywaniem lub podejmowaniem decyzji wzrósł z 5,3% do 7,4%. Jednak to w grupie wiekowej 19-39 lat ten wzrost jest najbardziej dramatyczny – z 5,1% do aż 9,7%.
COVID, smartfony i społeczne skutki cyfrowej ery
Badacze starali się wykluczyć osoby cierpiące na depresję, by lepiej wyizolować ten specyficzny typ niepełnosprawności kognitywnej. Wśród młodszych podejrzewa się, że nagły wzrost smartfonizacji i ekspansja social mediów w latach 2010-2015 mogły wywołać choćby katalizator zmian na poziomie mózgu.
Dla pokolenia, które w wieku 12 lat lub młodszym dostało do ręki smartfony, świat stał się permanentnym multitaskingiem i zalewem bodźców – warunkiem, w którym umiejętność skupienia ulegała dramatycznemu osłabieniu.
CYNICZNYM OKIEM: Nowe pokolenie nie gubi kluczy – gubi koncentrację.
Analiza pod kątem rasy wykazała, że wzrost niepełnosprawności umysłowej dotyka wszystkich grup etnicznych, choć najbardziej to odczuwają rdzenni Amerykanie, Indianie oraz Latynosi. Wzrost u Białych jest nadal zauważalny, choć mniejszy, a Azjaci zachowują się w tej statystyce najlepiej.
Interesujące jest jednak to, że wśród młodych (18-39 lat) różnice między rasami niemal się zacierają, wszyscy notują podobny, podwójny wzrost.
Pieniądze i wykształcenie też nie chronią różnych grup jednakowo. Choć najwyższy wzrost procentowy mieli ludzie z wyższym wykształceniem i zarobkami, to w wymiarze nominalnym najdotkliwiej problem dotknął najbiedniejszych i słabiej wykształconych, które odnotowały największe wzrosty w liczbie osób z trudnościami poznawczymi.
Dane pokazują też, że obecnie niepełnosprawność poznawcza rośnie szybciej w grupach młodszych niż starszych. Jeszcze niedawno różnice w tym zakresie nie były aż tak wyraźne.
Spojrzenie w przyszłość – świat bez skupienia?
Choć trudno jednoznacznie wskazać przyczynę, eksperci obawiają się, że ciągłe rozpraszanie uwagi, nadmiar bodźców i presja cyfrowej konsumpcji mogą powodować trwałe zmiany w funkcjonowaniu mózgu młodych ludzi.
Skoro do tego dochodzą jeszcze skutki zdrowotne związane z pandemią i izolacją, to sytuacja robi się poważna.
CYNICZNYM OKIEM: Nowa forma niepełnosprawności to nie kolejna choroba – to symptom społeczeństwa na granicy cyfrowej paranoi.
Przyszłość to pytanie o wartości, jakie zdamy się cenić. Czy trampolina nowoczesności to szybki dostęp do informacji, czy możliwość sięgnięcia głębiej i skupienia?
Na razie statystyki pokazują – młodzi Amerykanie są coraz bardziej rozproszeni i coraz mniej zdolni do podejmowania decyzji, a system społeczny nie nadąża z adaptacją.
I choć badania są jeszcze w powijakach, sygnał alarmowy brzmi jasno: dzieje się coś, co może odmienić nasze spojrzenie na rozwój mentalny społeczeństw.
Pytanie czy potrafimy to jeszcze zatrzymać, czy pozwolimy, by smartfon stał się nową epidemią.


