W południowo-wschodniej Polsce, w miejscowości Lipa, powstało nowoczesne i rozległe centrum szkoleniowe Camp Jomsborg, które oficjalnie otworzył polski minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz. Ta baza, nadzorowana przez norweską Brygadę Północną, ma się stać strategicznym ośrodkiem szkolenia ukraińskich żołnierzy, ze szczególnym naciskiem na rozwijanie umiejętności związanych z technologiami dronowymi.

Maksymalna gotowość i liczby imponują
Camp Jomsborg może pomieścić do 1200 żołnierzy naraz i jest jednym z największych centrów szkoleniowych prowadzonych przez Norwegię poza jej granicami. Program szkoleniowy obejmuje zarówno kursy podstawowe, jak i zaawansowane dla oficerów i specjalistów, z norweskimi oraz estońskimi instruktorami prowadzącymi zajęcia dla „trzycyfrowej liczby” ukraińskich żołnierzy.
Minister obrony Norwegii, Tore O. Sandvik, poinformował, że kraj przeznaczył już 10 miliardów koron norweskich (około 860 milionów euro) na tzw. „Operację Legio”, obejmującą nie tylko szkolenia, ale i budowę bazy oraz wyposażenie dwóch brygad.
Kosiniak-Kamysz podkreślił, że współpraca z Ukrainą to nie jest jednostronne wsparcie – to również szansa dla NATO i sojuszników na naukę i adaptację najnowszych doświadczeń bojowych. Obok bazy znajduje się pas startowy dla dronów, gdzie testowane są rozwiązania z pola walki na Ukrainie, w tym najlepsze metody walki z zagrożeniem dronowym.
CYNICZNYM OKIEM: Camp Jomsborg to nie tylko miejsce szkolenia wojskowego, ale przede wszystkim element gry geopolitycznej, w której Norwegia i państwa nordyckie stawiają kroki ryzyka w świetle globalnego napięcia z Rosją. Szkolenie żołnierzy i rozbudowa infrastruktury wojskowej coraz bliżej granic wschodniej Europy to milowy krok ku eskalacji, choć wszyscy mówią o „obronie i solidarności”.
Rosnąca obecność wojskowa i incydenty z dronami
Region północnej Europy, w tym Dania i inne państwa nordyckie oraz bałtyckie, zgłaszają wzrost liczby „tajemniczych” incydentów z dronami, które często obarczane są winą Rosji. Te wydarzenia stają się argumentem do pokrywania rosnących wydatków na obronę i rozbudowę potencjału militarnego.
Camp Jomsborg oraz inne bazy i programy szkoleniowe są wykorzystywane do legitymizacji ciągłej rozbudowy infrastruktury NATO na wschodnim skrzydle – niemal na granicach Rosji. Z perspektywy Moskwy jest to jeden z głównych argumentów na rzecz prowadzenia tzw. „specjalnej operacji wojskowej.”
Oficjalne otwarcie Camp Jomsborg symbolizuje nowy etap w regionalnej współpracy nordycko-bałtyckiej i polsko-ukraińskiej, będąc zarazem kolejnym symbolem wsparcia Zachodu dla Ukrainy w trwającym konflikcie.
Camp Jomsborg to nie tylko baza, to żywe ogniwo geopolitycznej układanki, gdzie militarny trening i wojskowa współpraca stają się elementem większej gry o wpływy i bezpieczeństwo w Europie.
W wielu aspektach jest to również zapowiedź nowych wyzwań i napięć, które może przynieść przyszłość, gdy świat ostrzy noże blisko granic. Kto wygra tę złożoną grę – okaże się w nadchodzących latach.


