Naomi Seibt, kontrowersyjna niemiecka influencerka i znana krytyczka zmian klimatycznych, nazywana „anty-Gretą” – nawiązując do słynnej aktywistki Grety Thunberg – złożyła wniosek o azyl polityczny w Stanach Zjednoczonych, argumentując to groźbami śmierci i prześladowaniami ze strony lewicowej grupy Antify oraz niemieckich służb bezpieczeństwa.
Autor poleca: Greta Thunberg i teatr aktywizmu – spektakl, który trwa bez końca
Kim jest Naomi Seibt? Groźby, inwigilacja i milczenie władz
Seibt, 25-letnia Niemka z Münster, zyskała popularność jako głos sprzeciwu wobec polityki klimatycznej oraz imigracyjnej dominującej w Niemczech i Europie. Popiera prorosyjską partię AfD, uznaną przez niemiecki kontrwywiad za częściowo skrajnie prawicową, a przez swoich zwolenników jest postrzegana jako alternatywa dla ideologii mainstreamu.
Na swoim kanale YouTube nazywa siebie „szeptuchą Muska” i utrzymuje aktywną komunikację ze swoimi sympatykami za oceanem.

Seibt deklaruje, że od lat doświadcza „ohydnych” gróźb oraz nacisku ze strony Antify, a niemiecka policja i służby nie reagują wystarczająco na jej skargi.
W 2024 roku dowiedziała się, że była monitorowana przez niemieckie służby wywiadowcze, co podsycało jej obawy o bezpieczeństwo i przyszłość. Mimo zgłoszeń, otrzymała informację, że interwencja jest możliwa tylko w przypadku realnego uszkodzenia ciała czy śmierci.
Eskalacja cenzury i napięć politycznych w Niemczech
Raporty i statystyki niemieckiego BKA wskazują na gwałtowny wzrost przestępstw związanych z mową nienawiści, co oznacza coraz większą skalę cenzury i penalizacji wypowiedzi, szczególnie w internecie.
Minister spraw wewnętrznych Nadrenii Północnej-Westfalii, Herbert Reul, otwarcie przyznaje, że celem jest ograniczenie wolności wypowiedzi tych, którzy nie potrafią rozróżnić opinii od mowy nienawiści.
Sondaże pokazują, że jedynie 18% Niemców czuje się swobodnie, wyrażając swoje opinie publicznie, co świadczy o efektach mrożących i rosnącej atmosferze strachu.
Reakcje międzynarodowe i wsparcie z USA
Sprawa Seibt zdobyła uwagę również za oceanem. Amerykańskie elity polityczne, m.in. wiceprezydent J.D. Vance i sekretarz stanu Marco Rubio, podkreślają, że Europa staje się zagrożeniem dla wolności słowa, a prześladowania polityczne w Niemczech tworzą ukrytą cenzurę wobec obywateli i firm amerykańskich.
Elon Musk wsparł aktywistkę, kontaktując się z nią za pośrednictwem platformy X, pomagając w kilku aspektach jej sprawy azylowej.
CYNICZNYM OKIEM: Historia Naomi Seibt to symptom rozkładu swobód obywatelskich w krajach, które jeszcze kilka dekad temu były wzorem wolności. Zamiast debat i szacunku dla różnorodności poglądów, mamy dziś system represji, inwigilacji i milczenia, który napędza spiralę politycznych prześladowań pod przykrywką walki z „mową nienawiści”.
Wniosek o azyl Naomi Seibt w USA pokazuje dramatyczne konsekwencje politycznych napięć wokół wolności słowa w Niemczech i Europie.
Jej przypadek to nie tylko historia jednostki, ale alarmujący sygnał dla świata, że tam, gdzie wolność zostaje ograniczona, przemoc słów i czynów tylko rośnie.



