Niemcy w 2025 roku przeżywają głęboką przemianę myślenia ekonomicznego swoich elit – dotychczasowa Rada Ekspertów Ekonomicznych, uważana za umiarkowany i zdroworozsądkowy głos, dziś niemal w pełni akceptuje kierunek amplifikujący państwowe interwencje i podatki.
Więcej państwa, więcej podatków
Raport rady to niemal manifest więcej podatków i regulacji, wbrew zdrowemu rozsądkowi wielokrotnie powtarzanemu podczas dyskusji publicznych.
- Powtarzane wezwania do „zmniejszenia biurokracji” brzmią jak echo w pustym korytarzu – potrzebne kroki nigdy nie nadchodzą.
- Tymczasem firmy zmuszone są zatrudnić setki tysięcy pracowników tylko do papierkowej roboty, co spowalnia wydajność.
- Rekomendacje rady obejmują również „większy wspólny zakup i innowacje” w sektorze obronnym, odzwierciedlając strategiczne priorytety rządu.
Wojskowy keynesianizm i „zielona gospodarka”
Co bardziej niepokojące, rada akceptuje logikę gospodarki wojennej i zielonych inwestycji jako nowe motory wzrostu, zamiast krytycznie ocenić ich kosztowny i biurokratyczny charakter.
Rada, zamiast zmieniać kurs, umacnia dotychczasowe, nieefektywne założenia:
- więcej państwa,
- więcej centralnego sterowania,
- mniej wolności dla biznesu.
Dramatyczny spadek gospodarki prywatnej
Prognozy są pesymistyczne: niemiecki sektor prywatny skurczy się o ponad 4% w obliczu rosnącego zadłużenia publicznego i wielkich pakietów stymulacyjnych, które już utraciły swoją moc.
PKB wzrośnie w 2025 roku zaledwie o 0,2%, co jest sygnałem poważnej stagnacji.
Podatek od spadków – nowy oręż państwa
Najbardziej kontrowersyjnym elementem raportu jest postulat znacznego zaostrzenia podatków od dziedziczenia, zwłaszcza biznesów.
- Zwolnienie podatkowe było do tej pory możliwe aż do 26 milionów euro.
- Rada proponuje ograniczenie lub całkowitą likwidację wielu ulg.
- Wprowadzane mają być odroczenia płatności, aby nie doprowadzać do kryzysów płynności w sukcesji.
W praktyce oznacza to rozległą redystrybucję majątku prywatnego na rzecz państwa o nazwie „sprawiedliwości społecznej”.
Państwo jako „święta krowa”
Raport przełamuje dotychczasowy kanon liberalnej ekonomii, stając się wręcz manifestem państwowego sterowania rynkiem kapitałowym, np. przez fundusze emerytalne inwestujące według polityki klimatycznej.
To zwrot o 180 stopni, który nie tylko zawodzi wysiłki na rzecz wolności gospodarczej, ale kieruje Niemcy w stronę jeszcze większej biurokracji i kontroli.
Niemiecka Rada Ekspertów Ekonomicznych, kiedyś bastion rozsądku, dziś jawi się jako narzędzie politycznej ortodoksji, które propaguje podnoszenie podatków i zwiększanie roli państwa przeciwnie do interesów przedsiębiorców i obywateli.
Prywatna własność jest coraz bardziej zwijana pod sztandarem „sprawiedliwości”, a wolność ekonomiczna – stopniowo tłumiona.
To gorzka przypowieść o tym, jak elity mogą przegnać ideały, które kiedyś definiowały ich misję, i stać się po prostu kolejnym aspektem państwowej maszyny.
CYNICZNYM OKIEM: W Niemczech o radykalnej polityce zaczęto mówić cicho, ale wyraźnie – wolny rynek właśnie dostał mandaty na urlop bezpłatny.


