Niemcy: fala bankructw, zadłużenie i dotacje zamiast reform

To największe załamanie gospodarki od czasów II wojny światowej

Jarosław Szeląg
5 min czytania
Niemcy przemysł zadłużenie bankructwa gospodarka

Deutsche Bank przewiduje odwrócenie trendu w niemieckiej gospodarce dzięki pakietom stymulacyjnym opartym na zadłużeniu, jednak rzeczywistość realnej gospodarki pogarsza się z dnia na dzień. Czarna chmura nad niemiecką gospodarką gęstnieje. W 2025 r. spodziewany jest rekord bankructw – ponad 22 tysiące firm, a straty miejsc pracy mogą sięgnąć 160 tys., a przy nasilających się zwolnieniach nawet 250 tys.

Sektor maszynowy, kluczowy dla przemysłowego serca Niemiec, w pierwszej połowie 2025 r. zanotował spadek produkcji o 0,8%. Przemysł i budownictwo działają na poziomie 15–20% poniżej szczytu z 2018 r. – to znak nadciągającego załamania.

Autor poleca: Niemcy toną w długach – rekordowy budżet maskuje prawdziwe problemy

Optymistyczne prognozy Deutsche Banku

Prorocza prognoza Deutsche Banku jest optymistyczna – mimo spadku o prawie 1% zauważonego w Badenii-Wirtembergii, bank spodziewa się wzrostu niemieckiego PKB o 0,5% w 2025 r. i niemal boomu 2% w 2026 r. To ma być „punkt zwrotny” dzięki wzrostowi realnych dochodów i impulsywnej polityce wydatkowej kanclerza Merza.

CYNICZNYM OKIEM: Te optymistyczne prognozy można odczytać jako mglisty zarys iluzji, bo za tą nadzieją kryje się jednorazowe i sztuczne podniesienie statystyk dzięki zadłużeniu oraz rosnącym dotacjom, które na dłuższą metę mogą jedynie osłabić realną gospodarkę.

Politycy liczą stworzone miejsca pracy, wliczając również biurokrację do PKB. Prawdziwi ekonomiści ostrzegają przed tą fałszywą narracją, ale często są wyciszani w debacie publicznej.

Zależność od gigantycznych pakietów dłużnych i zacieśniająca się sieć dotacji

Entuzjazm Deutsche Banku wynika z gigantycznych pakietów finansowych opartych na długu, wspieranych przez ekspansję funduszy unijnych. Bank, osiągający ponad 5 mld euro zysku rocznie, już od dawna uczestniczy w finansowaniu i inwestycjach na rzecz zrównoważonego biznesu – w 2024 roku pośredniczył w transakcjach wartości aż 93 mld euro.

CYNICZNYM OKIEM: Ta liczba to nie tylko dowód potęgi, ale i symptom skorumpowanego koła zależności między bankami, a machiną dotacji i regulacji. Zadłużanie się na potęgę – zamiast reform i innowacji – jest wygodnym sposobem na trzymanie gospodarki w stagnacji i na smyczy oligarchów.

Na poziomie unijnym, plany inwestycji w infrastrukturę i klimatyczną neutralność na najbliższe 7 lat opiewają na sumę 2 bilionów euro. Te środki mają zasilić kolejne projekty, często bez realnego efektu – przykładowo wodór czy zielona stal są obecnie w fazie powtarzanych niepowodzeń, które mają być „zaklepywane” kolejnymi kredytami, z pomocą Europejskiego Banku Centralnego.

„Gospodarka wojenna” i system gwarantowanych zysków dla insiderów

Dodatkowo narasta presja na zwiększenie wydatków obronnych – budżet Niemiec wzrasta do 86,5 mld euro w 2025, zaś na poziomie UE przewiduje się wzrost wydatków wojskowych i kosmicznych do 131 mld euro do 2034.

To tworzy system gwarantowanych, wysokich zysków dla tzw. insiderów – wielkich „zbrojeniowców” oraz firm powiązanych z państwem, podczas gdy realna gospodarka i zatrudnienie cierpią.

Firmy i władze nie mają skrupułów – dla nich to biznes i łatwe zyski przekraczające możliwości zdrowej konkurencji. W efekcie produkcja i zatrudnienie zwijają się, a przemysł na dawnych terenach produkcyjnych traci nawet 20% mocy od 2019 roku.

Największa ingerencja państwowa w pokój od II wojny światowej

Ta zjawiskowa skala interwencji i kontroli nad gospodarką to największe załamanie od czasów II wojny światowej. Milczenie elit ekonomicznych jest tu zrozumiałe – wiedzą, że realne problemy Niemiec nie zostaną rozwiązane, co gwarantuje stały dopływ środków i utrzymanie systemu.

Kryzys energetyczny, nieudana transformacja klimatyczna, zgliszcza przemysłowe – Niemcy zmierzają ku statusowi europejskiego ‘zardzewiałego reliktu’.

Nawet jeśli w przyszłości pojawi się powrót do zdrowego rozsądku i gospodarki wolnorynkowej, skutki obecnego ciosu będą odczuwalne przez bardzo długi czas – w postaci obniżonej konkurencyjności, wzrostu bezrobocia i spowolnienia gospodarczego.

Czy Niemcy będą potrafiły zerwać z uzależnieniem od długu i dotacji, czy pozostaną zakładnikami protekcjonizmu i biurokratycznych machin? Niech odpowiedź na to pytanie będzie wyznacznikiem kondycji całej Europy w nadchodzących latach.


Informacja prawna / Disclaimer
Portal Cynicy.pl publikuje treści własne redakcji oraz opracowania oparte na materiałach i koncepcjach autorów zewnętrznych (cytaty, analizy, video transkrypty).
– Opinie w opracowaniach zewnętrznych nie odzwierciedlają stanowiska redakcji.
– Redakcja nie odpowiada za ich dokładność, kompletność czy skutki wykorzystania.
– Cytaty mieszczą się w dozwolonym użytku (art. 29 ustawy o prawie autorskim).
– Zgłoszenia/zażalenia: redakcja@cynicy.pl – usuwamy po weryfikacji.

Opisz, co się wydarzyło, dorzuć, co trzeba (dokumenty, screeny, memy – tutaj nie oceniamy), i wyślij na redakcja@cynicy.pl. Nie obiecujemy, że wszystko rzuci nas na kolana, ale jeśli Twój mail wywoła u nas chociaż jeden cyniczny uśmiech, jest nieźle.

TAGI:
KOMENTARZE

KOMENTARZE

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *