Netanjahu ogłasza zwycięstwo nad Iranem, ale Bliski Wschód płonie dalej

„Przede wszystkim... żyję". Zaprzecza, jakoby Izrael wpływał na Trumpa

Adrian Kosta
6 min czytania
Netanjahu Iran LNG Hormuz F 35 Katar Trump South Pars

Benjamin Netanjahu lubi dramaturgię. Rzadka konferencja prasowa w czasie wojny zaczęła się od riposty godnej showmana – „Przede wszystkim… żyję” – wbijając szpilę plotkom o stanie zdrowia izraelskiego premiera. To, co nastąpiło potem, było już czystą deklaracją triumfu, której rynki energetyczne, sojusznicy i przeciwnicy wysłuchali z bardzo różnymi uczuciami.

Netanjahu ogłosił, że Iran utracił zdolność do wzbogacania uranu, a jego moce produkcyjne w zakresie rakiet zostały zniszczone. „To, co teraz niszczymy, to fabryki produkujące komponenty do budowy tych rakiet oraz do broni nuklearnej, którą próbują stworzyć” – powiedział, nie przedstawiając jednak żadnych dowodów na poparcie tych twierdzeń. Co wymowne, tuż przed jego wystąpieniem izraelska armia przekazała, że kampania przeciwko Iranowi jest ukończona dopiero w połowie.

Kto wciągnął kogo – Izrael, Trump i pole South Pars

Jednym z najgorętszych wątków konferencji była kwestia odpowiedzialności za atak na gigantyczne irańskie pole gazowe South Pars. Netanjahu stanowczo odrzucił zarzuty, że Izrael wciągnął Stany Zjednoczone w wojnę, nazywając to „fake newsem”.

„Czy ktoś naprawdę myśli, że można mówić prezydentowi Donaldowi Trumpowi, co ma robić? Wolne żarty” – stwierdził.

Pochwalił koordynację z Waszyngtonem, mówiąc, że obaj przywódcy „widzą sprawy identycznie”, a świat „ma dług wdzięczności wobec prezydenta Trumpa za przewodzenie tym wysiłkom”. Jednocześnie oświadczył, że Izrael uderzył w pole Pars samodzielnie, ale wstrzyma się z kolejnymi takimi atakami bez zgody USA.

Problem polega na tym, że ta narracja ma poważne dziury. Raporty The Wall Street Journal i serwisu Axios wskazują, że Biały Dom był świadomy planów Izraela i dał zielone światło dla operacji. Trump tymczasem na platformie Truth Social upierał się, że USA „nic nie wiedziały” o środowym ataku.

CYNICZNYM OKIEM: Netanjahu twierdzi, że działał sam, Trump twierdzi, że nic nie wiedział, a media twierdzą, że obaj kłamią. Klasyczna bliskowschodnia wersja gry w trzy kubki – pod żadnym nie ma prawdy.

Ras Laffan w gruzach – katarskie LNG na lata poza grą

Podczas gdy Netanjahu świętował, konsekwencje irańskiego odwetu nabierały przerażających rozmiarów. Premier Kataru, szejk Mohammed bin Abdulrahman Al Thani, potwierdził, że w hubie eksportowym Ras Laffan nie było ofiar w ludziach, ale straty materialne są poważne. Bloomberg podaje, że uderzenia uszkodziły 17 procent katarskich zdolności eksportowych LNG na okres od trzech do pięciu lat.

Prezes QatarEnergy przekazał Reutersowi informację, która wstrząsnęła rynkami – firma może być zmuszona do ogłoszenia siły wyższej (force majeure) w kontraktach długoterminowych na dostawy LNG do Włoch, Belgii, Korei i Chin na okres do pięciu lat.

Katar wydalił irańskich attaché wojskowych po zniszczeniach, a saudyjscy urzędnicy twierdzą, że „resztki zaufania do Iranu zostały całkowicie zdruzgotane”.

Rzecznik IRGC nie pozostawił złudzeń co do dalszego przebiegu wydarzeń – odwet „jeszcze się nie skończył”. W ciągu ostatnich 24 godzin irańskie drony zaatakowały rafinerię Al-Ahmadi w Kuwejcie, rakiety balistyczne przechwycono nad Rijadem, a w pobliżu portu Khor Fakkan w Emiratach płonie jednostka trafiona nieznanym pociskiem.

Irak zamknął swoją przestrzeń powietrzną. Cieśnina Hormuz stała się faktyczną strefą wojny ekonomicznej, a irański parlament rozważa wprowadzenie opłat za żeglugę – wykorzystując kontrolę nad cieśniną jako broń.

F-35 pod ostrzałem i zniszczona flota kaspijska

CNN donosi o incydencie, który może okazać się przełomowy – amerykański myśliwiec stealth F-35 dokonał awaryjnego lądowania po trafieniu przez irański ogień podczas misji bojowej. Pentagon potwierdził lądowanie i stabilny stan pilota. Byłby to pierwszy przypadek trafienia amerykańskiej maszyny przez Iran w tej wojnie.

Z drugiej strony sekretarz obrony Hegseth ogłosił, że siły USA całkowicie zniszczyły irańską flotę podwodną na Morzu Kaspijskim i znacząco uszkodziły porty wojskowe Republiki Islamskiej.

Iran jednak odpowiedział celnie – doniesienia mówią o skutecznym uderzeniu w okolicach izraelskiej rafinerii ropy Bazan w Hajfie, która dostarcza około 50-60 procent krajowego paliwa.

izrael

CYNICZNYM OKIEM: Netanjahu ogłasza zwycięstwo w połowie kampanii, F-35 ląduje awaryjnie, a rafineria w Hajfie dymi. Definicja wygranej najwyraźniej ewoluuje szybciej niż irańskie drony.

Europejskie potęgi morskie trzymają się z daleka od tego chaosu. Według Bloomberga europejscy przywódcy opierają się presji Waszyngtonu, by wysłać okręty do eskortowania tankowców przez Hormuz. Minister obrony Wielkiej Brytanii Al Carns stwierdził, że dyskusje o eskortach są na „bardzo wczesnym etapie” i ostrzegł, że same eskorty mogą nie wystarczyć do obrony przed dronami, rakietami IRGC i minami morskimi.

Trump zaostrzył groźby, pisząc, że „Stany Zjednoczone Ameryki, z pomocą lub bez zgody Izraela, masowo wysadzą całość pola gazowego South Pars z siłą i mocą, jakiej Iran nigdy wcześniej nie widział”.

trump

Netanjahu zapowiedział, że wojna skończy się „znacznie szybciej, niż ludzie myślą”. Tymczasem po 20 dniach konfliktu, z ponad 4 000 zabitymi, infrastruktura energetyczna Bliskiego Wschodu leży w gruzach, a świat wciąż czeka na odpowiedź na pytanie, które zadali analitycy JPMorgan – jaka jest strategia wyjścia?


Informacja prawna / Disclaimer
Portal Cynicy.pl publikuje treści własne redakcji oraz opracowania oparte na materiałach i koncepcjach autorów zewnętrznych (cytaty, analizy, video transkrypty).
– Opinie w opracowaniach zewnętrznych nie odzwierciedlają stanowiska redakcji.
– Redakcja nie odpowiada za ich dokładność, kompletność czy skutki wykorzystania.
– Cytaty mieszczą się w dozwolonym użytku (art. 29 ustawy o prawie autorskim).
– Zgłoszenia/zażalenia: redakcja@cynicy.pl – usuwamy po weryfikacji.

Opisz, co się wydarzyło, dorzuć, co trzeba (dokumenty, screeny, memy – tutaj nie oceniamy), i wyślij na redakcja@cynicy.pl. Nie obiecujemy, że wszystko rzuci nas na kolana, ale jeśli Twój mail wywoła u nas chociaż jeden cyniczny uśmiech, jest nieźle.

KOMENTARZE

KOMENTARZE

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *