Rosyjsko-amerykańskie negocjacje w Moskwie trwały pięć godzin do późnej nocy, ale zakończyły się bez realnego postępu, co doprowadziło do odwołania spotkania prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego z wysłannikami USA – Stevem Witkoffem i Jaredem Kushnerem. Doradca Putina Jurij Uszakow przyznał, że Amerykanie przedstawili cztery dokumenty pokojowe, z których niektóre są dla Rosji akceptowalne, inne nie – kluczowym kamieniem w bucie pozostają kwestie terytorialne, bez których Kreml nie widzi końca kryzysu. Uszakow zaskakująco stwierdził: „Zdecydowanie nie jesteśmy dalsi od pokoju”, podkreślając ogromny potencjał przyszłej współpracy gospodarczej USA-Rosja.
„Jeśli chodzi o ewentualne spotkanie na szczeblu prezydenckim, to będzie ono zależało od postępów, jakie uda nam się osiągnąć dzięki wytrwałej pracy naszych doradców i przedstawicieli” – powiedział Uszakow. Więcej na temat stosunków amerykańsko-rosyjskich: „Tym razem podkreśliliśmy jednak, że jeśli naprawdę chcemy współpracować – a możliwości są ogromne – to nadszedł czas, aby wykazać się prawdziwym zaangażowaniem” – powiedział urzędnik Kremla.
Projekt USA zakłada de facto uznanie Krymu, Ługańska i Doniecka za rosyjskie przez Stany Zjednoczone, bez prawnego potwierdzenia przez Ukrainę i inne kraje – Moskwa opiera to na „referendach” z 2022 roku. Plan przewiduje zamrożenie frontu w Chersoniu i Zaporożu, zwrot obwodów charkowskiego, sumskiego i mikołajowskiego Rosji, ale Rosja nie odpuszcza. Sesja opisana jako „produktywna” – omawiano treść, nie detale, z naciskiem na dyskretne negocjacje bez „dyplomacji megafonowej”, jak dodał rzecznik Dmitrij Pieskow.
CYNICZNYM OKIEM: Pięć godzin na Kremlu, cztery dokumenty, zero zgody – klasyka pokera geopolitycznego, gdzie Putin trzyma karty przy sercu, a Amerykanie wracają z pustymi rękami, omijając Kijów jak zbędny przystanek.
Odwołane spotkanie i mariaż USA-Rosja kosztem Ukrainy
Spotkanie Witkoffa i Kushnera z Zełenskim w Brukseli odwołane – delegacja leci prosto do Waszyngtonu, co Kreml potwierdził, podkreślając ciszę negocjacyjną. Zełenski czuje się wykluczony z planu, domagając się briefingu; Trump nazwał sytuację „niełatwym bałaganem”, powtarzając, że wojna nie wybuchłaby za jego prezydentury. Prezydenckie spotkanie Putin-Trump? Zależne od doradców – Rosja stawia na zaangażowanie, widząc „ogromne możliwości” współpracy.
Pieskow bagatelizuje: to „normalny proces”, z akceptacją części propozycji i poszukiwaniem kompromisu – Rosja wie, że kontroluje Pokrowsk i wschód, grając na czas w eskalującym konflikcie zastępczym.
Terytoria nie do ruszenia – Kreml dyktuje warunki
- Krym, Donieck, Ługańsk: de facto rosyjskie, uznane przez USA.
- Chersoń, Zaporoże: zamrożony front.
- Zwrot Rosji: Charków, Sumy, Mikołajów – ale kluczowe filary (Donbas, ograniczenia armii ukraińskiej, uznanie roszczeń) nie do negocjacji.
Uszakow jasno: bez terytoriów zero pokoju. Trump unika spotkań z Zełenskim czy Putinem do finału planu.
CYNICZNYM OKIEM: Ukraina znów kibicuje z ławki, podczas gdy USA i Rosja mrugają do siebie nad głową Kijowa, obiecując sobie interesy.
Rozmowy w Moskwie – produktywne, lecz bez przełomu – odsłaniają pat: terytoria blokują pokój, Zełenski na marginesie, a Kreml gra na współpracę z USA.


