Nawrocki ratuje polski rynek kryptowalut. Weto to nie koniec zmian

100 stron nadregulacji wypychających kapitał do Czech i na Maltę

Jarosław Szeląg
3 min czytania

Prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę o rynku kryptoaktywów, kończąc wielotygodniowy spór między przedsiębiorcami, a rządem – to historyczny moment, gdy głos branży cyfrowych finansów po raz pierwszy tak mocno wpłynął na legislację. Projekt, krytykowany za drakońskie sankcje i blokadę domen bez wyroku sądowego, był jedną z najsurowszych implementacji unijnego MiCA w Europie. Weto nie blokuje regulacji, lecz przywraca zdrowy rozsądek i proporcjonalność, ratując dynamiczny polski rynek krypto przed zahamowaniem innowacji.

Ustawa, która mogła zniszczyć polski rynek kryptowalut

Polska, z jednym z najbardziej prężnych rynków kryptowalut w UE, stanęła na krawędzi. Projekt liczył ponad 100 stron i odbiegał od prostych rozwiązań w Czechach, Słowacji czy na Węgrzech. Możliwość wyłączania stron firm „jednym kliknięciem” groziła chaosem – utrata dostępu do środków, wypychanie startupów za granicę i faworyzowanie zagranicznych gigantów. Branża mobilizowała się miesiącami, sygnalizując ryzyka.

Sławomir Zawadzki, Co-CEO Kanga Exchange, w „Kwadransie z Kangą” (#282) wyjaśnia: „To nie koniec zmian, lecz szansa na lepsze prawo. MiCA miała uporządkować rynek, nie tworzyć narzędzi blokady działalności. Prosiśmy o proporcjonalność, zgodną z innymi krajami UE”.

CYNICZNYM OKIEM: Rząd chciał „ochronić” blokując innowacje jednym przyciskiem – klasyka nadregulacji, gdzie 100 stron gmatwaniny wypycha kapitał do sąsiadów. Weto to survival polskiego krypto, zanim stało się reliktem.

Branża gotowa do współpracy – nowe regulacje z rynku

Weto kończy pierwszy etap, ale prace ruszą od nowa – z realnym udziałem przedsiębiorców. Środowisko przyjęło decyzję z ulgą i gotowością: „Z dużą satysfakcją przyjęliśmy weto. Prezydent zatrzymał regulację niekorzystną dla rozwoju polskiego rynku aktywów cyfrowych” – mówi Zawadzki. Brak ustawy nie zagraża bezpieczeństwu – podkreśla – bo prawo nie chroni w pełni przed ryzykiem. Kluczowa jest edukacja.

Polska odzyska pozycję lidera adopcji krypto z 2014 roku. Zawadzki apeluje: „Mamy dynamiczny rynek – zamiast dławić, budujmy miejsca pracy, przyciągajmy kapitał. Weto daje szansę na regulacje wspierające, nie hamujące”.

Świat przyspiesza: USA otwierają się na krypto, Fed kończy QT, BlackRock widzi w Bitcoinie kluczowe aktywo. Polska, z przewagą w UE, nie może przegapić szansy. „Wierzymy w nowy projekt uwzględniający postulaty rynku. Nie jesteśmy antyregulacyjni – chcemy mądrego prawa, proporcjonalnego i wspierającego sektor, który stanie się przewagą konkurencyjną gospodarki”.

CYNICZNYM OKIEM: Weto Nawrockiego to nie prezent dla spekulantów, lecz ratunek przed samobójstwem legislacyjnym – bo kto chce płacić podatki w Polsce, gdy obok jest raj dla innowatorów?

Dzięki wetu i mobilizacji społeczności krypto, Polska unika pułapki nadregulacji. Teraz rząd musi usiąść z branżą do stołu – pytanie, czy wykorzystamy ten moment, by wrócić do czołówki unijnych liderów cyfrowych finansów?


Opisz, co się wydarzyło, dorzuć, co trzeba (dokumenty, screeny, memy – tutaj nie oceniamy), i wyślij na redakcja@cynicy.pl.
Nie obiecujemy, że wszystko rzuci nas na kolana, ale jeśli Twój mail wywoła u nas chociaż jeden cyniczny uśmiech, jest nieźle.

TAGI:
KOMENTARZE

KOMENTARZE

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *