W sierpniu ubiegłego roku naukowcy z Woods Hole Oceanographic Institution wylali 65 000 litrów wodorotlenku sodu do Zatoki Maine u wybrzeży Massachusetts. Eksperyment nazwano projektem LOC-NESS, a jego cel brzmi znajomo: walka ze zmianami klimatu. Mechanizm OAE – Ocean Alkalinity Enhancement – zakłada, że zwiększenie zasadowości wody morskiej pozwoli „wyssać” więcej CO₂ z atmosfery, przekształcając go w nieszkodliwy wodorowęglan sodu.
Przez cztery dni zespół dodawał do wód oddalonych o 50 mil od Bostonu alkaliczny związek chemiczny, oznaczony czerwonym barwnikiem w celu śledzenia rozlewu. Podwyższenie pH z 7,95 do 8,3 – poziomów sprzed epoki przemysłowej – przyniosło natychmiastowe pochłonięcie 10 ton węgla. W ciągu roku zrzut ma pozwolić na sekwestrację około 50 ton węgla. Dla perspektywy: to roczna emisja pięciu przeciętnych obywateli.
CYNICZNYM OKIEM: Pięciu przeciętnych ludzi wyemituje tyle węgla, ile naukowcy pochłonęli przy pomocy 65 000 litrów chemikaliów, czterech dni pracy i milionowego budżetu badawczego. Bilans jest imponujący – pod warunkiem że nie liczymy dokładnie.
Luki, których nie wypełniają dobre intencje
Badania na planktonie i larwach ryb nie wykazały negatywnych skutków – jednak całkowicie pominięto wpływ eksperymentu na dorosłe osobniki ryb i skorupiaków w regionie kluczowym dla połowów homarów, dorszy i plamiaków. Gareth Cunningham z Marine Conservation Society nie owija w bawełnę: „Te podejścia są zasobożerne, a ich wpływ ekologiczny wciąż jest słabo poznany. To doraźne rozwiązanie, które nie uderza w przyczyny zmian klimatu.”
Skalowanie OAE do poziomów istotnych klimatycznie oznaczałoby zrzucanie miliardów ton chemikaliów rocznie – z ryzykiem zatrucia ekosystemów metalami śladowymi i degradacji traw morskich. Oceanów jest dużo, ale nie nieskończenie wiele.
Prawo, sprzeciw i pytanie o zgodę
Eksperyment wpisuje się w szerszy spór o geoinżynierię. W ubiegłym miesiącu w USA zgłoszono projekt ustawy H.R. 7452, przewidujący całkowity zakaz geoinżynierii na poziomie krajowym, z karami do 100 000 dolarów i pięciu lat więzienia za rozpylanie chemikaliów w atmosferze. Biały Dom przyznał w raporcie z 2023 roku, że prowadzi badania nad modyfikacją promieniowania słonecznego – co tylko dolewa oliwy do ognia wśród krytyków.
CYNICZNYM OKIEM: Eksperyment przeprowadzono bez zgody opinii publicznej, w regionie, gdzie rybacy utrzymują się z połowów, a skutki dla dorosłych ryb pozostają niezbadane. Naukowcy twierdzą, że potrzebują przejrzystych badań – tyle że te badania właśnie przeprowadzili z pominięciem przejrzystości.
Główny badacz Adam Subhas podkreśla, że „małoskalowe wdrożenia OAE mogą być projektowane, śledzone i monitorowane z wysoką precyzją”. Cunningham odpowiada, że odtwarzanie naturalnych siedlisk – traw morskich i raf małżowych – oferuje bardziej zrównoważone rozwiązanie, które poprawia jakość wody i chroni wybrzeża bez eksperymentowania na ekosystemach. Pytanie o to, kto ma rację, pozostaje otwarte. Pytanie o to, kto powinien decydować – jeszcze bardziej.


