Najwyższy Przywódca Iranu przerywa milczenie. Nakazuje kontynuację wojny

Plotki o śpiączce i ucieczce do Rosji rozwiane oficjalnym komunikatem

Adrian Kosta
5 min czytania
Najwyższy Przywódca Iranu przerywa milczenie. Nakazuje kontynuację wojny

Najwyższy Przywódca Iranu Modżtaba Chamenei nakazał siłom zbrojnym kraju kontynuowanie operacji wojskowych przeciwko USA i Izraelowi, zgodnie z raportem irańskiego nadawcy publicznego IRIB opublikowanym w niedzielę. Komunikat ma znaczenie wykraczające daleko poza zwykłą dyrektywę wojskową, ponieważ pojawia się po dwóch miesiącach intensywnych spekulacji na temat stanu zdrowia i miejsca pobytu samego przywódcy. Teheran wykorzystał ten moment, by jednocześnie zademonstrować ciągłość władzy i zdecydowaną postawę wobec Waszyngtonu.

Rozkaz został wydany podczas spotkania Chameneiego z generałem dywizji Alim Abdollahim, dowódcą Kwatery Głównej Chatam al-Anbija irańskiej armii. „Podczas tego spotkania Naczelny Dowódca, Jego Eminencja Ajatollah sajjid Modżtaba Hosseini Chamenei, wyrażając uznanie dla dzielnych i walecznych bojowników oraz potężnych sił zbrojnych kraju, wydał nowe dyrektywy i wytyczne dotyczące kontynuowania operacji i zdecydowanego konfrontowania się z wrogami” – podano w raporcie. Abdollahi przedstawił również raport na temat gotowości sił zbrojnych, co sugeruje, że spotkanie miało charakter operacyjny, a nie wyłącznie symboliczny.

iran
za pośrednictwem AFP

Plotki o śpiączce i ucieczce do Rosji rozwiane oficjalnym komunikatem

Pojawienie się Chameneiego w publicznym komunikacie kończy okres intensywnych spekulacji, które przez wiele tygodni krążyły w zachodnich mediach. Dzienniki The Guardian i The Times twierdziły wcześniej podczas wojny, że Chamenei znajdował się w śpiączce po amerykańsko-izraelskich atakach, w których zginął jego ojciec. Inne doniesienia sugerowały, że irański przywódca uciekł do Rosji, by uniknąć dalszych uderzeń koalicji amerykańsko-izraelskiej.

Oficjalne stanowisko Teheranu konsekwentnie zaprzeczało tym informacjom, choć potwierdzało, że Chamenei odniósł obrażenia. Mazaher Hosseini, szef protokołu w biurze najwyższego przywódcy Iranu, oświadczył niedawno, że Chamenei wraca do zdrowia po odniesieniu lekkich obrażeń i jest obecnie w pełnej sprawności. Wypowiedź ta miała na celu uspokojenie zarówno krajowej opinii publicznej, jak i rynków obserwujących stabilność polityczną Iranu.

W swoim komentarzu Hosseini nie ukrywał frustracji wobec zachodnich doniesień medialnych. „Dzięki Bogu, cieszy się dobrym zdrowiem. Wróg rozpowszechnia wszelkiego rodzaju plotki i fałszywe twierdzenia. Chcą go zobaczyć i znaleźć, ale ludzie powinni być cierpliwi i nie spieszyć się. Przemówi do was, gdy nadejdzie właściwy czas” – stwierdził irański urzędnik. Sformułowanie sugeruje, że Teheran traktuje informacje o lokalizacji przywódcy jako element bezpieczeństwa narodowego, co jest zrozumiałe w kontekście jawnie wyrażanych celów wywiadowczych przeciwnika.

Zbliżone do administracji amerykańskiej źródła potwierdziły zresztą, że Chamenei pozostaje aktywnym graczem strategicznym. Raport IRIB pojawił się dzień po tym, jak CNN powołało się na amerykański wywiad, twierdząc, że Chamenei odgrywa kluczową rolę w kształtowaniu strategii wojennej wraz z wyższymi urzędnikami irańskimi. Komunikat ten zbiegł się również w czasie z relacją prezydenta Iranu Masouda Pezeshkiana, który powiedział, że osobiście spotkał się z najwyższym przywódcą. „To, co uderzyło mnie najbardziej podczas tego spotkania, to wizja oraz pokorne i szczere podejście najwyższego przywódcy Rewolucji Islamskiej” – relacjonował prezydent.

CYNICZNYM OKIEM: Zachodnie media chowały Chameneiego do trumny szybciej, niż irańscy lekarze zdążyli wystawić receptę. Teraz najwyższy przywódca wydaje rozkazy, a Waszyngton ze swoim wywiadem nagle przyznaje, że jednak żyje i ma się znakomicie.

Krucha dyplomacja i kolejne starcia w cieśninie Ormuz

Tłem dla zdecydowanych deklaracji Chameneiego jest skrajnie napięta sytuacja dyplomatyczna i wojskowa. Teheran wysłał swoją odpowiedź na nową amerykańską propozycję zawieszenia broni za pośrednictwem Pakistanu, według mediów państwowych, jednak rzeczywistość terenowa stoi w jaskrawej sprzeczności z duchem rokowań. USA utrzymują przy tym, zdaniem strony irańskiej, nielegalną blokadę irańskich portów od czasu rozpoczęcia zawieszenia broni.

Same działania zbrojne wskazują, że obowiązujący rozejm istnieje bardziej na papierze niż w praktyce. Waszyngton naruszył rozejm kilka dni temu, bombardując wybrzeże Iranu i atakując dwa statki, na co siły irańskie odpowiedziały uderzeniem w dwa amerykańskie okręty wojenne. Następnego dnia w cieśninie Ormuz wybuchły bezpośrednie starcia między obiema stronami, dodając kolejną warstwę napięcia do i tak skomplikowanej sytuacji w regionie.

Ze strony irańskiego parlamentu padły deklaracje, które sygnalizują dalszą eskalację. Rzecznik komisji polityki zagranicznej i bezpieczeństwa narodowego, Ebrahim Rezaei, powiedział w niedzielę, że Teheran uderzy w amerykańskie bazy wojskowe i okręty w odpowiedzi na wszelkie nowe naruszenia ze strony Waszyngtonu. Podkreślił przy tym, że „powściągliwość dobiegła końca”, co w połączeniu z dyrektywą Chameneiego daje obraz państwa zdeterminowanego do kontynuowania konfrontacji, niezależnie od formalnych ustaleń pokojowych negocjowanych za pośrednictwem Pakistanu.


Chcesz czytać więcej takich treści? Dodaj Cynicy.pl do PREFEROWANYCH ŹRÓDEŁ w Google.


Informacja prawna / Disclaimer
Portal Cynicy.pl publikuje treści własne redakcji oraz opracowania oparte na materiałach i koncepcjach autorów zewnętrznych (cytaty, analizy, video transkrypty).
– Opinie w opracowaniach zewnętrznych nie odzwierciedlają stanowiska redakcji.
– Redakcja nie odpowiada za ich dokładność, kompletność czy skutki wykorzystania.
– Cytaty mieszczą się w dozwolonym użytku (art. 29 ustawy o prawie autorskim).
– Zgłoszenia/zażalenia: redakcja@cynicy.pl – usuwamy po weryfikacji.


Opisz, co się wydarzyło, dorzuć, co trzeba (dokumenty, screeny, memy – tutaj nie oceniamy), i wyślij na redakcja@cynicy.pl. Nie obiecujemy, że wszystko rzuci nas na kolana, ale jeśli Twój mail wywoła u nas chociaż jeden cyniczny uśmiech, jest nieźle.


KOMENTARZE

KOMENTARZE

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *