Najgorsze nastroje firm w Polsce od lat. Fala bankructw w 2026?

Aż 26% firm obawia się upadłości w przyszłym roku

Jarosław Szeląg
3 min czytania

Według najnowszych danych aż 26 proc. polskich firm obawia się, że w 2026 roku będzie musiało zakończyć działalność, co oznacza wzrost o 11 punktów procentowych względem 2022 roku. To najwyższy poziom od lat i sygnał ostrzegawczy dla całej gospodarki. Sektory najbardziej zagrożone to przemysł (33 proc.), handel (30 proc.) oraz budownictwo (25 proc.). Główne przyczyny to rosnące koszty prowadzenia działalności, inflacja, zatory płatnicze oraz niepewność geopolityczna, w tym nieustanny konflikt na Ukrainie.

CYNICZNYM OKIEM: Kiedy przedsiębiorcy boją się o własne firmy, a długi się mnożą, to znak, że sytuacja jest poważna – ale czy rząd i banki zdążą zareagować, zanim pandemia upadłości całkowicie splądruje polską gospodarkę?

Problemy z płynnością i zadłużeniem firm

Na koniec września 2025 r. aż 301 tys. firm miało przeterminowane płatności wobec banków i kontrahentów na łączną sumę 45,2 mld zł, co jest wzrostem o 5,7 mld zł w stosunku do trzech lat wcześniej. Handel, przemysł i budownictwo odpowiadają za połowę tych zobowiązań. Problemy z płynnością ma aż 84 proc. przedsiębiorstw, co utrudnia ich bieżące funkcjonowanie i sprzyja narastaniu spirali zadłużenia.

W odpowiedzi na trudności aż 35 proc. firm rozważa restrukturyzację, sprzedaż albo fuzję, a 15 proc. już podjęło takie kroki. Mikroprzedsiębiorstwa i sektor usług nadal rozważają podobne działania jako formę ratunku przed upadłością.

polska firmy
Źródło: badanie BIG InfoMonitor i BIK

Geopolityka i słaba kondycja budżetu jako dodatkowe zagrożenia

Ekspert Grupy BIK, dr hab. Waldemar Rogowski, wskazuje na czynnik geopolityczny (wojna na Ukrainie, wojna celna USA–Chiny) oraz słabą kondycję budżetu państwa, która zwiększa ryzyko fiskalne, jako dodatkowe elementy pogarszające nastroje wśród przedsiębiorców i zwiększające niepewność gospodarczą.

CYNICZNYM OKIEM: Czy naprawdę trzeba jeszcze uderzyć w polskich przedsiębiorców kolejnymi ciosami, podczas gdy już mierzą się z rosnącymi kosztami, inflacją i ciągłymi turbulencjami politycznymi?

Kluczowe pytanie brzmi: czy instytucje finansowe i rządowe zdążą wdrożyć skuteczne programy wsparcia, zanim lawina bankructw pochłonie znaczną część firm? Rosnąca liczba niewypłacalności może doprowadzić do wzrostu pustostanów na rynku nieruchomości komercyjnych i wywołać presję na obniżanie czynszów, co dodatkowo uderzy w inwestorów i deweloperów.

2026 może okazać się rokiem przełomu, wymagającym elastycznych decyzji i szybkiego dostosowania w całym sektorze przedsiębiorstw oraz rynku nieruchomości.


Opisz, co się wydarzyło, dorzuć, co trzeba (dokumenty, screeny, memy – tutaj nie oceniamy), i wyślij na redakcja@cynicy.pl.
Nie obiecujemy, że wszystko rzuci nas na kolana, ale jeśli Twój mail wywoła u nas chociaż jeden cyniczny uśmiech, jest nieźle.

TAGI:
KOMENTARZE

KOMENTARZE

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *