Elon Musk, z majątkiem sięgającym 672 miliardów dolarów, pozostaje nie tylko najbogatszym człowiekiem świata, ale też jednym z najczęściej cytowanych filozofów ery technologii. W tym tygodniu napisał na platformie X: „Kto powiedział, że pieniądze nie dają szczęścia, naprawdę wiedział, co mówi.” Krótki wpis obejrzano już ponad 96 milionów razy.
Nie wyjaśnił, co sprowokowało tę refleksję – choć wydaje się, że to nie pierwszy raz, kiedy miliarder kwestionuje sens samego bogactwa. W listopadzie podczas rozmowy z inwestorem Nikhilem Kamatham dla podcastu People by WTF stwierdził, że pogoń za pieniędzmi przypomina pogoń za szczęściem – im bardziej ją sobie postawisz za cel, tym większe rozczarowanie.

CYNICZNYM OKIEM: Gdyby miliarderzy naprawdę wierzyli, że pieniądze nie dają szczęścia, zapewne pozwoliliby innym to sprawdzić w praktyce.
„Rób coś pożytecznego, reszta przyjdzie sama”
Musk doradził, by zamiast maksymalizowania zysków „być netto-kontrybutorem dla społeczeństwa” – tworzyć rzeczy, które mają sens i przynoszą wartość. „Jeśli robisz coś pożytecznego, pieniądze przyjdą same, zamiast być celem samym w sobie.”
Trudno jednak nie zauważyć, że jego własne bogactwo ciągle rośnie. W listopadzie akcjonariusze Tesli zatwierdzili wartą bilion dolarów umowę płacową, największy pakiet wynagrodzeń w historii gospodarki. Musk otrzyma go tylko wtedy, gdy wartość Tesli osiągnie 8,5 biliona dolarów – poziom nieosiągnięty dotąd przez żadną firmę.
Ile pieniędzy wystarczy, by być szczęśliwym?
Według socjologa Davida Bartrama z Uniwersytetu w Leicester, pieniądze rzeczywiście poprawiają samopoczucie, ale tylko do pewnego momentu – gdy pozwalają wyjść z biedy i zapewnić bezpieczeństwo finansowe. „Po paru milionach każde kolejne jest bez znaczenia dla szczęścia” – twierdzi badacz.
Z kolei psycholog Matthew Killingsworth z Uniwersytetu Pensylwanii ma odmienne zdanie. W badaniu z 2021 roku wykazał, że zadowolenie z życia rośnie wraz z dochodem bez górnego limitu – im więcej ktoś zarabia, tym jest szczęśliwszy. „Różnice w szczęściu między bogatymi, a biednymi są tak duże, jak różnice w ich dochodach” – napisał w The Guardian.
Musk balansuje między wymagającą rzeczywistością pracy i nieosiągalną ideą szczęścia. Dla niego bogactwo jest raczej efektem ubocznym pomysłowości niż trofeum. Można jednak odnieść wrażenie, że w słowach „pieniądze nie dają szczęścia” jest także odrobina zazdrości – wobec tych, którzy mogą mieć mniej, ale śpią spokojniej.
CYNICZNYM OKIEM: Kiedy masz 672 miliardy, możesz pozwolić sobie na luksus mówienia, że luksus nie ma znaczenia.


