Najbardziej przegrzane rynki nieruchomości na świecie 2025

Wysokie raty hamują popyt: globalne trendy budowlane i kredytowe sygnalizują korektę

Jarosław Szeląg
4 min czytania

Globalne rynki nieruchomości ochładzają się pod wpływem wysokich stóp procentowych hipotek i nieosiągalnych cen, ale hotspoty jak Miami i Tokio nadal pompują ryzyko bańki. Indeks Bańki Nieruchomościowy UBS klasyfikuje miasta na podstawie wskaźników takich jak stosunek cena-do-dochodu, cena-do-czynszu, trendy kredytowe i budowlane: powyżej 1.5 to ryzyko bańki, 0.5-1.5 przewartościowane, poniżej 0.5 uczciwie wycenione. Większość rynków złagodziła napięcia od 2024 roku, ale liderzy jak Miami z rekordowym wynikiem 1.73 rosną w siłę.

Miami przoduje z rosnącymi cenami domów, za nim Tokio i Zurych powyżej progu 1.5, podczas gdy Toronto i Hong Kong zaliczyły największe spadki ryzyka. Madryt i Dubaj wchodzą w strefę przewartościowanych – Madryt z +13.6% wzrostem cen rzeczywistych, Dubaj z +11%, choć po pięciu latach +50% wzrost może ochłonąć w 2026 przez nadpodaż.

CYNICZNYM OKIEM: Światowe elity kupują apartamenty w Miami jak bilety na Titanica – rosnące ceny krzyczą „bańka”, ale kto by słuchał, gdy jen słabnie, a jenajch bogaci szukają azylu?

Najbardziej przegrzane rynki – liderzy ryzyka

  • Miami (1.73): najwyższe ryzyko, ceny domów w górę o 1.9% r/r, napędzane popytem inwestycyjnym.
  • Tokio (powyżej 1.5): słaby jen i wysokie zyski przyciągają obcokrajowców, ryzyko rośnie.
  • Zurych (powyżej 1.5): stabilny wzrost, ale ponad progiem krytycznym.

Te miasta ignorują globalne ochłodzenie, gdzie wysokie raty i brak przystępności hamują popyt. Przewartościowane jak Dubaj (+50% w 5 lat) kuszą, ale nadpodaż czai się za rogiem.

PozycjaMiastoWskaźnik ryzyka bańki (Bubble Risk Index)Roczna realna zmiana cen domów 2024–2025
1Miami1,731,9%
2Tokio1,595,7%
3Zurych1,555,0%
4Los Angeles1,110,9%
5Dubaj1,0911,1%
6Amsterdam1,061,2%
7Genewa1,054,1%
8Toronto0,80-7,5%
9Sydney0,800,8%
10Madryt0,7713,6%
11Frankfurt0,76-1,2%
12Vancouver0,76-5,9%
13Monachium0,641,4%
14Singapur0,552,6%
15Hongkong0,44-7,9%
16Londyn0,34-2,1%
17San Francisco0,28-2,6%
18Nowy Jork0,26-1,5%
19Paryż0,250,1%
20Mediolan0,01-2,7%
21São Paulo-0,100,0%

Gdzie bańka pęka? Spadki ryzyka w 2025

Pandemiczny boom kończy się korektami: Toronto spada o 7.5% cen rzeczywistych, Hong Kong o 7.9%, lądując w uczciwie wycenionych. Vancouver, Frankfurt, Londyn i San Francisco też tanieją pod ciężarem kosztów pożyczek i braku przystępności cenowej. Globalnie ryzyka maleją trzeci rok z rzędu – średnie ceny spadły w większości, z wyjątkiem liderów.

CYNICZNYM OKIEM: Toronto i Hong Kong budzą się z amerykańskiego snu – ceny lecą w dół, a inwestorzy uciekają jak szczury z tonącego statku. Reszta świata patrzy i myśli: „kto następny na celowniku korekty?”.

Madryt z +13.6% rośnie najmocniej wśród przewartościowanych, Dubaj dodaje 11% r/r po dekadzie boomu. Te rynki balansują na krawędzi, gdzie wzrosty cen wyprzedzają dochody i czynsze. Wysokie stopy procentowe globalnie studzą entuzjazm, ale lokalne magnesy – turystyka, inwestycje – trzymają je w górze.

Większość miast notuje spadek ryzyka bańki od 2024, z Toronto i Hong Kongiem na czele deeskalacji. Miami, Tokio i Zurych pozostają czerwonymi flagami, sygnalizując lokalne bańki w globalnym ochłodzeniu. Inwestorzy muszą ważyć: czy wzrosty to okazja, czy pułapka przed korektą jak w pandemicznych liderach?


Opisz, co się wydarzyło, dorzuć, co trzeba (dokumenty, screeny, memy – tutaj nie oceniamy), i wyślij na redakcja@cynicy.pl.
Nie obiecujemy, że wszystko rzuci nas na kolana, ale jeśli Twój mail wywoła u nas chociaż jeden cyniczny uśmiech, jest nieźle.

TAGI:
KOMENTARZE

KOMENTARZE

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *