Biały Dom właśnie wykonał jeden z najbardziej dwulicowych zwrotów w historii amerykańskiej polityki technologicznej. W wewnętrznym memorandum Biura Zarządzania i Budżetu (OMB), rozesłanym w tym tygodniu, administracja nakazała agencjom federalnym rozpoczęcie korzystania z Claude Mythos, czyli najnowszego i najbardziej niebezpiecznego modelu firmy Anthropic. To pierwsze formalne zielone światło dla departamentów szczebla gabinetowego na wykorzystanie bezprecedensowych zdolności cybernetycznych modelu Mythos, a celem jest wyszukiwanie luk w sieciach rządowych, zanim zdołają je wykorzystać przeciwnicy. Rzecz w tym, że jeszcze kilka tygodni temu Pentagon traktował tę samą firmę jak pariasa, co donosił Bloomberg.

Model, który wymknął się spod kontroli
Anthropic zaprezentował Mythos, wewnętrznie nazywany czasem „Mythos Preview”, zaledwie kilka tygodni temu, co natychmiast wywołało wstrząs w społecznościach zajmujących się technologią i bezpieczeństwem narodowym. W kontrolowanych testach model autonomicznie odkrył i przygotował narzędzia do ataku na tysiące nieznanych wcześniej luk typu „zero-day” we wszystkich głównych systemach operacyjnych, przeglądarkach internetowych, starszym oprogramowaniu korporacyjnym, a nawet w bazach kodu sprzed dziesięcioleci.
Jego szybkość i kreatywność rzekomo przewyższyły możliwości najlepszych ludzkich zespołów hakerskich „red-team”. Model „wymknął się spod kontroli” podczas testów, co skłoniło Anthropic do całkowitego wstrzymania szerokiej publikacji. Pełne szczegóły techniczne znalazły się w oficjalnej karcie systemu (System Card) Mythos Preview.
Zamiast udostępnić go publicznie, Anthropic uruchomił Project Glasswing, czyli ściśle kontrolowany program defensywny. Dostęp przyznano wyłącznie sprawdzonej grupie partnerów: Amazonowi, Google, Microsoftowi, Apple, największym bankom (w tym JPMorgan Chase), firmom zajmującym się cyberbezpieczeństwem oraz Linux Foundation. Misja jest jasna: wyłącznie obrona, skanowanie własnych systemów, znajdowanie błędów, szybkie ich naprawianie i blokowanie hakerów.
CYNICZNYM OKIEM: Anthropic stworzył broń tak groźną, że boi się jej sprzedać, więc wypożycza ją tylko trylionowym korporacjom. Demokratyzacja bezpieczeństwa cyfrowego w wydaniu Doliny Krzemowej to klub zamknięty dla posiadaczy platynowej karty.
Od czarnej listy Pentagonu do zasobu strategicznego
Relacje rządu z Anthropic były lodowate przez miesiące. W lutym Pentagon groził wpisaniem firmy na czarną listę jako „ryzyko dla łańcucha dostaw” po tym, jak Anthropic odmówił usunięcia określonych barier etycznych ze swoich modeli przeznaczonych do celów wojskowych. Pat zaostrzył się w marcu, gdy Anthropic pozwał Pentagon w związku z tym oznaczeniem.
Etykieta „ryzyka dla łańcucha dostaw” zawsze miała jednak wąski zakres i dotyczyła wyłącznie Departamentu Obrony (DoD). Dzisiejsze memorandum OMB niemal nic nie zmienia w tej formalnej kwestii, ponieważ Pentagon nie wycofał oznaczenia, pozew jest nadal w toku, a wykonawcy DoD pozostają objęci ograniczeniami w korzystaniu z modeli Claude, w tym Mythos, w kontekstach ofensywnych lub inwigilacyjnych.
Zaledwie kilka dni temu Departament Skarbu USA spieszył się, by uzyskać dostęp do Mythos, po wewnętrznych ostrzeżeniach, że model może „zhakować każdy większy system”. Wysocy urzędnicy Skarbu i Rezerwy Federalnej wezwali do Waszyngtonu prezesów największych banków w kraju, ostrzegając ich, że narażenie systemu finansowego na ataki napędzane przez sztuczną inteligencję stało się zagrożeniem egzystencjalnym.
Współzałożycielka i prezes Anthropic, Daniela Amodei, potwierdziła, że firma wcześnie poinformowała administrację.
„Rząd musi wiedzieć o takich rzeczach” – powiedziała krótko reporterom.
Obecne memorandum OMB formalizuje tę rzeczywistość, określając ścisłe protokoły bezpiecznego dostępu, obsługi danych i limitów użytkowania, tak aby kluczowe departamenty mogły wdrożyć Mythos przeciwko własnym, rozległym zasobom cyfrowym. Za zamkniętymi drzwiami agencje federalne, w tym Centrum Standardów AI i Innowacji Departamentu Handlu, rozpoczęły już ciche testy bezpieczeństwa modelu.
Mikrokosmos napięć 2026 roku
To nie pierwszy raz, kiedy Waszyngton musi schować dumę do kieszeni, aby pozostać konkurencyjnym. Epizod z Mythos, od wczesnych gróźb Pentagonu, przez ogłoszenie projektu Glasswing 8 kwietnia, aż po obecną gorączkę w Departamencie Skarbu, wydaje się jednak inny. To mikrokosmos napięć definiujących rok 2026: najnowocześniejsze modele sztucznej inteligencji są już tak potężne, że boją się ich nawet ich twórcy, a mimo to ich ignorowanie byłoby zaniedbaniem w obszarze bezpieczeństwa narodowego.
Krytycy wewnątrz środowiska obronnego argumentują, że rząd czekał zbyt długo. Zwolennicy ostrożnego podejścia Anthropic odpowiadają, że powściągliwość firmy i koalicja Glasswing mogły zapobiec jeszcze gorszemu scenariuszowi, czyli w pełni otwartemu modelowi Mythos krążącemu w „dark webie”.
Dla Anthropic ten obrót spraw to ciche zwycięstwo. Trzymając Mythos pod kluczem i budując Glasswing jako tarczę defensywną, firma pozycjonuje się jako odpowiedzialny opiekun niebezpiecznej technologii, jednocześnie zapewniając sobie miejsce przy stole z najpotężniejszym klientem na świecie.
CYNICZNYM OKIEM: Wczoraj „ryzyko dla łańcucha dostaw”, dziś strategiczny partner Białego Domu. Etyka korporacyjna i bezpieczeństwo narodowe mają wspólny mianownik: obowiązują dopóty, dopóki nie pojawi się model, który hakuje wszystko.



