Co roku, głęboko w lasach hrabstwa Sonoma w Kalifornii, kilka tysięcy najpotężniejszych mężczyzn Ameryki rozbija namioty, odprawia rytuały przy ognisku i oficjalnie odpoczywa od trosk świata. Bohemian Grove – doroczne spotkanie Bohemian Club – od dekad uchodzi za najlepiej strzeżony piknik świata. W 2025 roku ta starannie pielęgnowana tajemnica zaczęła pękać.
Niezależny dziennikarz Substack Daniel Boguslaw wszedł w posiadanie i opublikował dokument, który wygląda na listę obecności z 2023 roku – ponad 2200 nazwisk, zorganizowanych według wewnętrznych „obozów” klubu. Autentyczność dokumentu potwierdził co najmniej jeden członek klubu.

CYNICZNYM OKIEM: Klub, którego motto brzmi „Pająki tkające sieci nie mają tu wstępu”, zgromadził pod jednym dachem byłych sekretarzy stanu, miliarderów z Wall Street i generałów. Jeśli to nie jest tkanie sieci, to trudno wyobrazić sobie, jak miałoby ono wyglądać.
Kto był w lesie?
Wśród uczestników spotkania z 2023 roku znaleźli się między innymi Henry Kissinger, Michael Bloomberg, Charles G. Koch, David Rockefeller Jr., James A. Baker III oraz David M. Rubenstein – współzałożyciel Carlyle Group, jednej z największych firm private equity na świecie. Na liście widnieje też Harlan Crow – miliarder kojarzony przede wszystkim z kontrowersyjnymi relacjami z sędzią Sądu Najwyższego Clarenceem Thomasem – oraz Paul F. Pelosi, mąż byłej spikerki Izby Reprezentantów.
Klub zastrzega, że lista odzwierciedla udział w spotkaniu w konkretnym roku, nie dożywotnie członkostwo. To rozróżnienie być może ma znaczenie prawne. W praktyce – niewielkie.

Sowy, rytuały i Nixon
Szerszą uwagę Bohemian Grove przykuło w 2000 roku, kiedy Alex Jones potajemnie wniknął na teren obiektu i nagrał ceremonię zwaną „Kremacją Troski”. Uczestnicy w togach gromadzą się przed 12-metrowym posągiem sowy, by symbolicznie spalić kukłę reprezentującą „Troskę” – przy dramatycznym oświetleniu, muzyce i pirotechnice. Jones wykorzystał nagranie w dokumencie Dark Secrets: Inside Bohemian Grove.
Historia Bohemian Grove ma też swój osobliwy komentarz z pierwszej ręki. W 1971 roku prezydent Richard Nixon, okazjonalny uczestnik spotkań, powiedział swoim doradcom bez ogródek, że to miejsce jest „najbardziej pedalską rzeczą pod słońcem, jaką można sobie wyobrazić”. Historycy do dziś zastanawiają się, co konkretnie go do tej konkluzji doprowadziło.
CYNICZNYM OKIEM: Najpotężniejsi mężczyźni Ameryki spotykają się co roku w lesie, żeby w togach palić kukły i – oficjalnie – nie tkać żadnych sieci. Wiemy o tym, bo jeden dziennikarz z Substack okazał się bardziej dociekliwy niż całe dekady mainstreamu.
Motto klubu mówi, że pająki nie mają tu wstępu. Lista 2200 nazwisk sugeruje, że sieć była jednak całkiem gęsta.


