Czołowe think tanki Rosji oraz Indii opracowały szczegółowy plan zrównoważenia wzajemnych relacji gospodarczych w obliczu rosnącej presji sankcyjnej i logistycznych komplikacji wywołanych konfliktem na Bliskim Wschodzie. Rosyjska Rada Spraw Międzynarodowych, znana jako RIAC, oraz indyjski ośrodek Gateway House opublikowały pod koniec marca wspólny raport zatytułowany „W stronę bardziej zrównoważonych rosyjsko-indyjskich relacji gospodarczych”, przygotowany na potrzeby drugiej Międzynarodowej Konferencji Rosja-Indie. Dokument liczący ponad 40 stron wskazuje sankcje, biurokrację oraz logistykę jako główne przeszkody w dywersyfikacji powiązań gospodarczych i korygowaniu istniejącej nierównowagi handlowej. Raport rozpoczyna się od uznania wyzwań, jakie niosą ze sobą amerykańskie sankcje w kontekście osiągnięcia celu 100 miliardów dolarów w handlu dwustronnym do 2030 roku, co stanowi ambitny benchmark dla obu rządów.
Przedstawione rozwiązanie dla sektora naftowego i finansowego polega na powierzeniu znacznie większej roli indyjskim małym oraz średnim przedsiębiorstwom. Mniejsze podmioty cechują się znacznie mniejszą ekspozycją lub całkowitym brakiem ekspozycji na wtórne sankcje Stanów Zjednoczonych, co czyni je idealnym narzędziem omijania amerykańskiej presji finansowej. Autorzy raportu jako wzór dla indyjskiego przemysłu naftowego wskazują chiński model małych rafinerii, znanych w branży jako „małe czajniki”, czyli tea pots. Zaproponowali również współpracę dwustronną przy budowie podobnych obiektów w Afganistanie, Bangladeszu, Kenii, Birmie oraz na Sri Lance, dzięki czemu Indie pomogłyby Rosji zaspokoić popyt na rynkach trzecich.

CYNICZNYM OKIEM: Sankcje miały izolować Moskwę, a stały się mapą drogową dla małych rafinerii rozsianych od Afganistanu po Sri Lankę. Każda restrykcja produkuje własną branżę uchodzącą jej z drogi.
Minerały, leki i tekstylia w nowym układzie
W kwestii rozszerzenia współpracy w dziedzinie minerałów krytycznych raport sugeruje, aby spółki państwowe obu krajów tworzyły wspólne inicjatywy badawczo-rozwojowe. Celem jest wzmocnienie samowystarczalności technologicznej w obszarze surowców kluczowych dla nowoczesnego przemysłu, w tym dla produkcji baterii oraz elektroniki. Strategia ta wpisuje się w globalny wyścig o niezależność od chińskich łańcuchów dostaw minerałów ziem rzadkich, choć paradoksalnie kopiuje chiński model współpracy państwowo-prywatnej.
W szeroko pojętym sektorze ochrony zdrowia, obejmującym biotechnologię oraz farmację, autorzy zalecają, aby indyjscy producenci lokalizowali produkcję i prawa własności intelektualnej bezpośrednio w Rosji. Lokalizacja produkcji ma pozwolić lepiej pokonywać bariery biurokratyczne utrudniające obecnie szybsze rozwijanie wymiany handlowej między oboma krajami. Rosyjskie zaplecze badawcze mogłoby przy tym połączyć siły z indyjskim potencjałem produkcyjnym w celu zwiększenia udziału w rynkach krajów trzecich, co byłoby formą wspólnej ekspansji eksportowej.
Wspomniane bariery biurokratyczne utrudniają również współpracę w przemyśle spożywczym oraz tekstylnym. Pomocne mogłoby być uproszczenie procedur, zwłaszcza poprzez tworzenie jednolitych platform cyfrowych integrujących wymianę dokumentów oraz certyfikatów między urzędami obu państw. Szersza współpraca przemysłowa jest możliwa, szczególnie w sektorach motoryzacyjnym, lotniczym i kolejowym, jednak warunkiem wstępnym pozostaje lokalizacja produkcji w Rosji lub Indiach.
Korytarze transportowe i pracownicy zamiast technologii
Usprawnienie logistyki ma kluczowe znaczenie dla całego planu zbliżenia gospodarczego. Korytarz Transportowy Północ-Południe oraz Morski Korytarz Władywostok-Ćennaj mogą obniżyć koszty wymiany handlowej, co bezpośrednio przełoży się na większe zachęty do skalowania obrotów. Optymalizacja tych szlaków staje się jeszcze ważniejsza w kontekście trwającego konfliktu w Zatoce Perskiej, który wywraca tradycyjne trasy żeglugowe i wymusza poszukiwanie alternatyw.
Zacieśnienie współpracy technologicznej jest jednak trudne z wielu powodów, a globalna konkurencja stanowi tylko jeden z nich. W przyszłości obszar ten może okazać się rozczarowujący dla obu stron, choć małe i średnie przedsiębiorstwa mogą mieć w nim większe szanse niż wielkie korporacje państwowe. Ogólnie rzecz biorąc, sektor technologiczny nie rozszerzy powiązanej współpracy w znaczącym stopniu, niezależnie od deklaracji politycznych.
CYNICZNYM OKIEM: Rosja i Indie obiecują sobie wspólne biotechnologie oraz sztuczną inteligencję, ale realny postęp dzieje się tam, gdzie najmniej widać kamery, czyli przy małych rafineriach i kontenerach z tekstyliami.
Znacznie bardziej obiecująca okazuje się współpraca w dziedzinie siły roboczej, która już trwa w praktyce. Polega ona w skrócie na zastępowaniu przez Rosję pracowników z Azji Środkowej pracownikami z Indii, co stanowi cichą rewolucję demograficzną na rosyjskim rynku pracy. Mechanizm ten odpowiada na rosyjskie braki kadrowe wywołane wojną w Ukrainie oraz spadkiem populacji aktywnej zawodowo, jednocześnie dając Indiom możliwość ekspansji eksportu pracy poza tradycyjne kierunki, takie jak Zatoka Perska czy państwa zachodnie.
Autorzy raportu konkludują, że cel handlowy na poziomie 100 miliardów dolarów do 2030 roku jest realistyczny, lecz wymaga pilnego wdrożenia zaproponowanych rozwiązań. Obecny szacowany na 2025 rok handel o wartości 60 miliardów dolarów musiałby zwiększyć się o kolejne 40 miliardów w ciągu zaledwie czterech lat, co byłoby bardzo trudne do osiągnięcia, a następnie do utrzymania w dłuższej perspektywie. Skala wzrostu wymagałaby skoordynowanej akcji obu rządów oraz aktywnego zaangażowania sektora prywatnego po obu stronach Eurazji.
Trzecia Wojna w Zatoce Perskiej spowodowała radykalne zmiany na globalnym rynku energii, w logistyce euroazjatyckiej oraz w branży finansowej. Prognozowanie szans na sukces jest przedwczesne, dopóki kurz ostatecznie nie opadnie po zakończeniu konfliktu, gdyż każdy tydzień blokady cieśniny Ormuz oraz każda zmiana cen ropy przesuwa kalkulacje rentowności projektów handlowych. Strategiczne znaczenie sektora technologicznego, a zwłaszcza jego komponentu związanego ze sztuczną inteligencją, pozostaje na tyle istotne, że wysiłki integracyjne będą kontynuowane mimo niskich szans powodzenia, ponieważ alternatywą dla obu stolic byłoby pogodzenie się z trwałą zależnością od zachodnich oraz chińskich technologii w kluczowych sektorach gospodarki.




Ciekawe jak pójdzie im z wdrażaniem. Ale i tak miło się czyta o rozsądnych konkluzjach.
Siemka,
Indie się zaczynają rozpychać łokciami i trudno im się dziwić.
Druga populacja na świecie z najszybciej rosnącą gospodarką.
W marcu Modi po raz pierwszy oficjalnie się postawił USA i to co widzimy dziś to są tego efekty https://cynicy.pl/indie-do-usa-kupujemy-rosyjska-rope-i-nie-pytamy-o-zgode/
Choć powoli, to jednak układ sił się stale zmienia na świecie.