Minneapolis: Plan legalizacji domów schadzek dla somalijskich gejów

W tle imigracja i polityka tożsamości

Adrian Kosta
5 min czytania
Minneapolis łaźnie dla dorosłych LGBTQIA+ regulacje zdrowie publiczne.jpg

Liderzy Minneapolis prą naprzód z planami zniesienia 38-letniego zakazu prowadzenia łaźni dla dorosłych i komercyjnych miejsc spotkań seksualnych. Rada Miasta skierowała pakiet czterech proponowanych rozporządzeń do personelu administracyjnego w celu dalszego opracowania. Inicjatywa, napędzana przez aktywistów z koalicji Safer Sex Spaces Coalition, pojawia się w czasie, gdy społeczność somalijskich gejów w Minneapolis domaga się zalegalizowania takich miejscjak donosi New York Post. Propozycje obejmują stworzenie przepisów dotyczących licencjonowania miejsc seksu dla dorosłych, aktualizację kodeksów planowania przestrzennego dla firm o profilu seksualnym, rewizję standardów zdrowotnych i sanitarnych związanych z chorobami zakaźnymi oraz dodanie wyjątków do przepisów dotyczących wykroczeń.

Minneapolis

Oryginalny zakaz z 1988 roku, wprowadzony w szczytowym momencie epidemii AIDS, był wymierzony w „zachowania seksualne wysokiego ryzyka” w miejscach komercyjnych. Co ciekawe, zyskał on wówczas poparcie nawet wewnątrz społeczności LGBTQ+, w tym pierwszego otwarcie homoseksualnego radnego miasta Briana Coyle’a, który wsparł ten środek przed swoją śmiercią z powodu powikłań związanych z AIDS w 1991 roku. Dziś aktywiści twierdzą, że przepisy te są przestarzałe i stygmatyzujące, a ponadto nieproporcjonalnie uderzyły w partnerstwa osób tej samej płci i osoby z HIV/AIDS, spychając spotkania do niebezpiecznych, prywatnych przestrzeni.

Zdrowie publiczne czy polityka tożsamości?

Koalicja Safer Sex Spaces Coalition argumentuje, że zakaz nie służy już ochronie zdrowia publicznego. „Departament Zdrowia w Minneapolis oraz inne organizacje zdrowia publicznego przyznają, że to rozporządzenie nie jest już narzędziem potrzebnym do promowania zdrowia publicznego” – stwierdziła koalicja.

Aktywiści powołują się na badania z zakresu nauk społecznych, które ich zdaniem dowodzą, że komercyjne przestrzenie seksualne wzmacniają profilaktykę HIV oraz zwiększają dostęp do testów i leczenia. „Przestrzenie te wzmacniają również poczucie tożsamości, koleżeństwa, autentyczności i przynależności. Są to miejsca, w których ludzie przezwyciężają izolację i rozwijają poczucie wspólnoty oraz dumy” – przekonuje koalicja.

Radny Jason Chavez poparł skierowanie propozycji do dalszych prac. „Miejsca spotkań LGBTQIA+, w tym łaźnie, od dawna były celem kryminalizacji i działań policji, a nasze społeczności zapłaciły za to druzgocącą cenę” – powiedział.

Przewodniczący Rady Elliott Payne dodał, że takie aktywności „już teraz odbywają się w cieniu, a my staramy się zapewnić, aby były one bezpieczne dla klientów, zwłaszcza gdy osoby LGBTQ+ są atakowane przez rząd federalny”. Wskazał na potencjalne regulacje wzorowane na San Francisco, w tym dostępność prezerwatyw i szkolenia personelu w zakresie redukcji szkód.

CYNICZNYM OKIEM: Trzydzieści osiem lat temu zakaz wprowadzono, bo ludzie umierali. Dziś go znoszą, bo ludzie czują się stygmatyzowani. Priorytet się zmienił – ze zdrowia publicznego na komfort emocjonalny.

Miasto, które ma większe problemy

Krytycy postrzegają te wysiłki jako symbol niewłaściwie rozłożonych priorytetów. Minneapolis – często nazywane „Małym Mogadiszu” – od lat boryka się ze znacznie poważniejszymi wyzwaniami wynikającymi z gwałtownych zmian demograficznych. Miasto było wielokrotnie demaskowane z powodu operacji przemytu setek milionów dolarów w gotówce przez sieci somalijskie trasami przez międzynarodowe lotnisko Minneapolis-St. Paul, a także z powodu skandali związanych z oszustwami.

Sygnaliści z TSA, którzy naświetlili te procedery, spotkali się z oporem, w tym z oskarżeniami o rasizm i islamofobię – co miało na celu uciszenie obaw dotyczących nielegalnych działań. Podczas gdy dzielnice borykają się ze społecznymi i gospodarczymi skutkami tych zjawisk, uwaga władz miejskich przenosi się na licencjonowanie miejsc spotkań seksualnych i aktualizację „stygmatyzującego języka” w kodeksie miejskim.

Rzecznik burmistrza Jacoba Freya zasygnalizował, że burmistrz popiera dalsze badanie tej kwestii. Rada odłożyła w tym tygodniu pełną debatę nad rozporządzeniami, ale pozostaje zaangażowana w zlecenie badań personelowi.

CYNICZNYM OKIEM: Miasto z siatkami przemytniczymi i eksplozją oszustw uznało, że najpilniejszym problemem jest brak licencjonowanych łaźni. To jak naprawianie tapety, gdy dom stoi w ogniu.

Sprawa Minneapolis staje się symbolem szerszego napięcia w amerykańskiej polityce miejskiej – między wymaganiami koalicji aktywistów, a realnymi problemami bezpieczeństwa, integracji i spójności społecznej. Dla obserwatorów zza oceanu to kolejny przykład tego, jak polityka tożsamości potrafi zdominować debatę publiczną kosztem prozaicznych, ale znacznie pilniejszych kwestii.


Informacja prawna / Disclaimer
Portal Cynicy.pl publikuje treści własne redakcji oraz opracowania oparte na materiałach i koncepcjach autorów zewnętrznych (cytaty, analizy, video transkrypty).
– Opinie w opracowaniach zewnętrznych nie odzwierciedlają stanowiska redakcji.
– Redakcja nie odpowiada za ich dokładność, kompletność czy skutki wykorzystania.
– Cytaty mieszczą się w dozwolonym użytku (art. 29 ustawy o prawie autorskim).
– Zgłoszenia/zażalenia: redakcja@cynicy.pl – usuwamy po weryfikacji.

Opisz, co się wydarzyło, dorzuć, co trzeba (dokumenty, screeny, memy – tutaj nie oceniamy), i wyślij na redakcja@cynicy.pl. Nie obiecujemy, że wszystko rzuci nas na kolana, ale jeśli Twój mail wywoła u nas chociaż jeden cyniczny uśmiech, jest nieźle.

TAGI:
KOMENTARZE

KOMENTARZE

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *